O trudnej sytuacji firmy poinformował w mediach społecznościowych Adrian Piwko, prezes zarządu Pora na Pola SA (na zdjęciu). Napisał: - Za nami ponad 5 lat pracy nad rozwojem Pora na Pola. W tym czasie odnotowaliśmy ogromne poparcie dla idei świadomych zakupów i kulinarnego patriotyzmu. Zrealizowaliśmy 25 tys. zamówień, umożliwiliśmy ponad 150 wytwórcom dotarcie do 10 tys. klientów. W latach 2020-2021 zwiększyliśmy przychody do odpowiednio 2,5 mln zł i 3 mln zł wobec 0,4 mln zł w 2019 r. - wymieniał rezultaty działalności e-targu.

Przyznał jednak, że niestety w ostatnim okresie spółka odczuła problemy związane z pogorszeniem sytuacji Polaków. - W wyniku osłabienia gospodarki i inflacji, rynek e-grocery wyhamował, konsumenci ograniczają wydatki na żywność, nastąpił zwrot w kierunku „gorszych składów”. Nawet firmy z ogromnymi budżetami w e-commerce radzą sobie słabo – wymienił w alarmującym poście.

Dodał, że przeprowadzona na początku 2022 r. emisja akcji nie przyniosła oczekiwanych funduszy na dokończenie projektów, a kolejne miesiące wywarły dalszy niekorzystny wpływ na cash flow spółki.

- W trosce o przetrwanie firmy i interesy naszych akcjonariuszy, w I półroczu 2022 r. rozpoczęliśmy proces optymalizacji - poinformował.

I dodał, że e-targ stopniowo wstrzymywał projekty rozwojowe, zatrzymany został rozwój terytorialny i rozbudowa logistyki, ograniczone też zostały działania marketingowe. Adrian Piwko odbył w tym czasie wiele rozmów, jednak nie udało mu się pozyskać inwestora. W II półroczu 2022 r. przepracowany został model biznesowy w kierunku omnichannel i „w pewnym stopniu poszedł na kompromis jakości do ceny na e-targu”. Następnie zwrócił się do inwestorów crowdfundingowych, otwierając na początku br. kolejną emisję akcji. Pozyskany kapitał nie pozwolił skutecznie zrealizować planu dywersyfikacji przychodów.

- Nieustająco wierzymy w misję Pora na Pola. Jesteśmy przekonani, że inicjatywa kulinarnego patriotyzmu, wspierania małych wytwórców i ułatwiania dostępu do jakościowej żywności jest potrzebna i po kryzysie widzimy uzasadnienie dla kontynuacji projektu – przekonuje prezes zarządu Pora na Pola.

I dodaje, że niestety musi brać pod uwagę to, że jego spółka nie przetrwa obecnych czasów, dramatycznie trudnych dla większości biznesów, a w szczególności dla żywności premium i e-grocery.

- Jest to najgorszy i bardzo bolesny scenariusz dla marki, naszej misji i społeczności Pora na Pola. Mam tego pełną świadomość jako twórca projektu, wieloletni pracownik spółki i główny akcjonariusz – przyznaje Adrian Piwko.
Zapewnia, że jako firma robią co w ich mocy, by przetrzymać ciężkie warunki, zapewnić przetrwanie marki Pora na Pola i ograniczać ryzyko dla środków zainwestowanych przez akcjonariuszy.

- Dlatego apelujemy do wszystkich, którzy doceniają misję naszego e-targu o wszelkie możliwe wsparcie. Pilnie - tj. w perspektywie 2-3 tygodni - musimy pozyskać inwestora lub inną formę dokapitalizowania spółki, w celu wdrożenia modelu biznesowego adekwatnie dla aktualnej sytuacji rynkowej – nie ukrywa Adrian Piwko.