Mieszkańcy Krakowa za nocną prohibicją

W Krakowie nie obwiązują żadne ograniczenia w sprzedaży alkoholu, a jak się okazuje - mieszkańcy ich oczekują. Zwłaszcza ci ze Starego Miasta. Co na to magistrat?

Prawie 55% (niemal 6100 osób) ankietowanych mieszkańców Krakowa opowiedziało się za ograniczeniem nocnej sprzedaży alkoholu. Pozostali byli przeciwni temu pomysłowi – wynika z badań magistratu przeprowadzonych od 17 października do 15 grudnia 2022, podaje PAP.

Wiceprezydent Bogusław Kośmider poinformował, że pierwszy raz w historii samorządu opinia mieszkańców została dogłębnie przeanalizowana. - Pierwszy etap dyskusji mamy za sobą. Teraz dyskusja samorządu. Kraków jest zróżnicowany w tej materii, ale z paroma miejscami, co pokazały badania, gdzie jest potrzeba interwencji. W kwietniu projektem uchwały w tej sprawie zajmie się rada miasta – zapowiedział wiceprezydent.

Magistrat przekazał, że mieszkańcy mogli się wypowiedzieć w sprawie ograniczeń nocnej sprzedaży napojów alkoholowych w sklepach za pośrednictwem ankiety elektronicznej na stronie urzędu miasta oraz dzwoniąc pod wyznaczony do tego numer telefonu. Oddać głos można było również w urnach ustawionych w trzech lokalizacjach Urzędu Miasta Krakowa i w Punktach Obsługi Mieszkańców w galeriach handlowych, a także w siedzibach rad dzielnic.

W Krakowie żadne ograniczenia w sprzedaży alkoholi nie obowiązują.

Co prawda był pilotażowy program w ramach którego detaliści dobrowolnie rezygnowali z nocnej sprzedaży alkoholu w mieście, ale nie przetrwał on nawet roku. Wszedł w życie 1 września 2019 r. pod hasłem: „Krakowskie porozumienie – dobre praktyki w zakresie odpowiedzialnej sprzedaży”, ale z uwagi na epidemię Covid oraz bardzo trudną sytuację ekonomiczną krakowskich przedsiębiorców, już 6 kwietnia 2020 r. obowiązywanie porozumienia na czas epidemii zostało zawieszone [szczegóły na ten temat tutaj]. Zniesienie ograniczeń związanych z pandemią i zwiększony ruch turystyczny ponownie wywołały w Krakowie dyskusję nad wprowadzeniem czasowego zakazu sprzedaży detalicznej alkoholu. Postulaty zgłaszają sami mieszkańcy, którzy informują o coraz częstszych przypadkach zakłócania ciszy nocnej, a także właściciele lokali gastronomicznych. Najwięcej osób opowiada się za wprowadzeniem nocnej prohibicji na Starym Mieście.

Z kolei samorząd Katowic, przypomina PAP, również pod koniec 2022 r. przeprowadził konsultacje rozszerzenia o kolejną dzielnicę - Zawodzie - nocnej prohibicji, która obowiązuje tam w Śródmieściu i czterech innych dzielnicach. Mieszkańcy Zawodzia byli przeciwni, zatem nocnej prohibicji tam nie będzie.

Ale w Katowicach nocna prohibicja obowiązuje już od lipca 2018 r. w Śródmieściu, od 2020 r. w dzielnicach: Załęże i Szopienice-Burowiec, a od 2021 r. w Bogucicach i Dąbrówce Małej. Zakaz dotyczy sprzedaży alkoholu w godz. 22-6, nie obejmując pubów czy restauracji.

Wnioskodawcami rozszerzeń zakazu były dotąd rady poszczególnych dzielnic. Miasto przeprowadzało następnie konsultacje społeczne m.in. w formie spotkań z mieszkańcami. Tak było i tym razem. Prezydent Katowic Marcin Krupa zarządził konsultacje z mieszkańcami Zawodzia w sprawie pod koniec października 2022 r.

Skąd w ogóle pomysł nocnej prohibicji?

To efekt nowelizacji ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, która weszła w życie w marcu 2018 r. Nadała ona radom gmin uprawnienia między innymi do zakazania sprzedaży alkoholu, przeznaczonego do spożycia poza miejscem zakupu (również na stacjach benzynowych), pomiędzy 22.00 a 6.00.

PAP/red

Zdjęcie: Shutterstock