DH Tarchomin wchodzi w format convenience

Lokalna warszawska sieć DH Tarchomin, prowadząca cztery markety, uruchomiła właśnie kolejny sklep, ale w nowym dla siebie formacie. Współwłaściciel sieci opowiada nam, co zdecydowało o takim kierunku ich rozwoju.

Uruchomiliście właśnie sklep w nowym dla was formacie convenience – z czego wynika decyzja o wejściu w mniejszy koncept?

Arkadiusz Kozicki, współwłaściciel DH Tarchomin (na zdjęciu): Decyzja podyktowana jest głównie chęcią rozwoju naszej firmy. Mamy wieloletnie doświadczenie w prowadzeniu sklepów o dużym formacie, dziś chcielibyśmy to doświadczenie przełożyć na mniejszy punkt. Nie ukrywamy, że dostaliśmy również mnóstwo sygnałów od okolicznych mieszkańców, którzy dowiadując się o pomyśle nowego sklepu, bardzo nam kibicowali i nie mogli doczekać się dnia otwarcia. A ten nadszedł 30 listopada.

Jaki sklep ma metraż i ile w nim SKU?

Lokal DHTmini ma 120 mkw., z czego sala sprzedażowa to +/- 70 mkw. Liczba SKU nie jest określona i przypisana na sztywno. Oferta wciąż żyje i jest dostosowywana do potrzeb i oczekiwań klientów. Można przyjąć, że na ten moment mamy około tysiąca pozycji.

Co było dla was największą trudnością w uruchomieniu nowego formatu?

Największe wyzwanie stanowiło przygotowanie lokalu, ponieważ musieliśmy zmienić wszystko, zaczynając od elewacji noszącej ślady dawnych czasów, na instalacji elektrycznej kończąc. Wszystko po to, żeby dostosować miejsce do właściwych, nowoczesnych standardów, zachowując jednocześnie kameralność i sąsiedzki charakter miejsca. Dziś, słuchając i patrząc na reakcje odwiedzających nas klientów, można powiedzieć, że nam się udało.

Dlaczego akurat ta lokalizacja? Na jakiego klienta liczycie?

Sklep w tym miejscu był od wielu lat. Poprzedni właściciele zakończyli swoją przygodę z handlem, przechodząc na emeryturę. Znaliśmy to miejsce, rozmawialiśmy z mieszkańcami, którzy opowiadali o ich potrzebach i kłopocie, jaki mają w związku z zakończeniem działalności punktu. To nasz teren. Nasza Białołęka. Postanowiliśmy, że podejmiemy wyzwanie i uruchomimy sklep, pisząc kolejny rozdział historii tego miejsca. W naszej filozofii handlu pracujemy i dzielimy się wiedzą i pasją dla wszystkich. Cieszymy się każdym zadowolonym klientem, a pierwsze dni pracy DHTmini pokazują, że to, co robimy, jest lokalnie potrzebne. To nas cieszy i daje motywację do zapraszania do naszych wszystkich sklepów nowych klientów, którzy cenią sobie w zakupach jakość i profesjonalną obsługę.

Ile trwały przygotowania do uruchomienia nowego sklepu?

Około pół roku. Ten czas wypełniły głównie wspomniany remont oraz formalności. Pojawiło się również kilka technicznych problemów, ale na szczęście wszystkie udało się nam rozwiązać.

Co w nim jest takiego, czego nie ma w innych waszych sklepach?

Pierwsze dwie rzeczy, które musimy wymienić – to hot-dogi oraz ekspres samoobsługowy Costa. Specjalnie dla DHTmini kupiliśmy niezbędny sprzęt, a pierwsze dni pokazują, że była to dobra decyzja. Trzeba także podkreślić, że w DHTmini jest wszystko to, co cechuje pozostałe nasze sklepy. Świeże warzywa, wędliny, mięso, pieczywo, jakość produktów, konkurencyjne ceny i miła, profesjonalnie przygotowana załoga.

Ile metrów mają dotychczasowe wasze sklepy?

Łącznie to około 2 tys. mkw. sali sprzedażowej.

Czy będziecie je przekształcać/zmieniać pod kątem rozwiązań zastosowanych w nowej placówce?

Wszystkie nasze sklepy są na bieżąco modyfikowane. Wymieniamy sprzęty na nowe. Wprowadzamy nowoczesne rozwiązania, które wpływają na poprawianie warunków, w jakich klienci robią u nas zakupy.

To raczej DHTmini czerpie z wieloletnich doświadczeń, jakie mamy. Oczywistym dla nas było, że trzeba wyposażyć DHTmini w nowe sprzęty, które gwarantują to, co cenimy najbardziej – jakość obsługi na najwyższym poziomie.

Czy myślicie o uruchomieniu kolejnego sklepu convenience?

Za wcześnie o tym mówić, ale nie można wykluczyć kolejnych DHTmini. Jest to dla nas nowe doświadczenie, sklep w formacie mini. Będziemy monitorować jego rozwój i za jakiś czas będziemy wiedzieli, czy to jest dobry kierunek, który mamy rozwijać.

 

 

Katarzyna Pierzchała 5524 Artykuły

W „Handlu” od 2004 r. Europę przemierza dla przyjemności, Polskę w poszukiwaniu sklepów wartych uwagi. Zgłębia handel od podszewki. Puzzlomaniaczka.