Stuart z dużym apetytem na szybkie dostawy [WYWIAD HE]

Umacniamy naszą pozycję w segmencie szybkich dostaw, współpracując z największymi graczami na rynku - nie tylko w ramach branży gastronomicznej, ale też zdobywając przyczółki w branży retail - mówi w rozmowie z HandelExtra.pl Agnieszka Majewska, general manager w Stuart Polska.

HandelExtra.pl: Podróż Stuarta po Polsce rozpoczęła się we wrześniu 2020 r. od startu w Toruniu i Szczecinie. Jaka jest obecnie pozycja firmy na polskim rynku szybkich dostaw?

AGNIESZKA MAJEWSKA: Obecnie Stuart działa na terenie Polski już w sześciu największych miastach, docierając do przeszło czterech i pół miliona klientów. Umacniamy naszą pozycję w segmencie szybkich dostaw, współpracując z największymi graczami na rynku – nie tylko w ramach branży gastronomicznej, ale też zdobywając przyczółki w branży retail. Jeśli chodzi o segment dostaw posiłków, w niektórych miastach osiągamy już niemal 50 proc. udziału w lokalnym rynku.

W których miastach kraju Stuart dowozi i z jakimi partnerami współpracuje? Czy ta liczba rośnie?

Dziś – oprócz Szczecina i Torunia – jesteśmy także obecni w Katowicach, Krakowie, Łodzi i Warszawie. Stawiamy więc przede wszystkim na duże aglomeracje. W Polsce od samego początku z powodzeniem rozwijamy współpracę ze spółką AmRest, co oznacza, że obsługujemy dostawy dla takich marek, jak KFC czy Pizza Hut. Możemy pochwalić się również współpracą z siecią restauracji Sphinx, North Food czy dark strores Rebel Tang – firmą food-tech, która tworzy wirtualne restauracje, działające jedynie w formie dostaw do klienta. W segmencie e-grocery dowozimy z kolei zakupy sieci Społem i obsługujemy także dostawy jednej z największych sieci drogerii. Wierzymy, że grono naszych partnerów będzie się również poszerzać wraz z uruchomieniem usług Stuart w kolejnych polskich miastach.

Stuart realizuje więc szybkie dostawy głównie w branży gastronomicznej. Czy macie w planach nawiązanie współpracy z innymi branżami? Jeżeli tak - to z jakimi?

Prócz wspomnianych e-grocery i branży kosmetycznej, nasze plany na najbliższe miesiące obejmują nawiązanie współpracy m.in. z siecią aptek oraz sklepów z produktami dla domu – nie zamykamy się więc tylko na gastronomię. Już dziś globalnie współpracujemy z takimi markami jak Decathlon, Zalando, Nespresso czy Carrefour.

Czy detaliści, zwłaszcza jeśli mowa o pojedynczych sklepach spożywczych, są chętni do współpracy z taką platformową dowozową jak wasza? Widzą potrzebę rozwijania takiej usługi?

Zainteresowanie segmentem dostaw wśród detalistów jest uzależnione od wielu różnych czynników, w tym przede wszystkim od oczekiwań ich klientów końcowych oraz lokalizacji punktów sprzedaży. My jako platforma B2B skupiamy się głównie na współpracy z większymi, sieciowymi podmiotami, aby zachować odpowiednio dużą skalę działalności i zapewnić właściwe nasycenie rynku naszymi usługami. Każdy nowy podmiot, który chciałby spróbować współpracy ze Stuart, może skorzystać z możliwości przetestowania oferty w opcji Dashboard. Polega ona na jednorazowej realizacji natychmiastowej dostawy, bez uprzedniego nawiązywania formalnej współpracy i integrowania systemów IT.

Ile wynosi średnia cena dostawy przez Stuart? Czy ona rośnie, zwłaszcza w sytuacji drożejących paliw i pozostałych kosztów, m.in. energii?

Koszt szybkiej dostawy, realizowanej nawet w kilka minut od złożenia dyspozycji, to średnio kilkanaście złotych brutto. Dbamy o konkurencyjność naszych usług, dlatego wysokość ewentualnych podwyżek usług ograniczamy do niezbędnego minimum, biorąc pod uwagę przede wszystkim wzrost kosztów pracy. Rosnące wydatki częściowo kompensujemy dzięki wdrażanej optymalizacji procesów i nowym technologiom, w tym zwiększającemu się udziałowi floty bezemisyjnej. W najbliższym czasie odsetek ekopojazdów będzie się jeszcze zwiększał, co pozwoli wygenerować oszczędności związane z brakiem zapotrzebowania na zakup paliwa. Naładowanie baterii e-roweru cargo to koszt około 70 groszy, a co za tym idzie, pokonanie 100 kilometrów kosztuje mniej niż 2 złote.

Firma mocno stawia więc na ekologię. Czy w najbliższym czasie zamierzacie testować i wdrażać nowe rozwiązania przyjazne środowisku?

Obecnie około 60% floty Stuart w Polsce to pojazdy przyjazne środowisku. Pracujemy nad poprawą tego wyniku, m.in. udostępniając kurierom kolejne e-skutery i e-rowery, w tym jednoślady typu cargo. Zgodnie z naszą deklaracją, przed końcem tego roku zapewniliśmy kurierom dostęp do e-rowerów we wszystkich polskich miastach, w których działamy. Rower elektryczny z przestrzenią ładunkową daje zdecydowanie więcej możliwości w przypadku realizacji dostaw o większej wadze i gabarytach. Dzięki temu kurier może jednorazowo dostarczyć przesyłki o łącznej masie nawet 100 kilogramów. Podjęliśmy już współpracę z lokalnymi liderami na rynku jednośladów elektrycznych, markami GreenMo i Urvis Bike.

Jak oceniają Państwo polski rynek, zarówno jeśli chodzi o trudności, z jakimi zmagają się obecnie konsumenci (inflacja, drożejące kredyty, koszty życia), jak i potencjał na przyszłość? Czy to dobry czas na „dowozy”?

Mimo że obecna sytuacja gospodarcza związana z wysoką inflacją i nikogo nie napawa optymizmem, wierzymy, że segment dostaw będzie długofalowo odnotowywał dalsze wzrosty. Choć w 2022 roku rynek odczuł lekki spadek wartości zamówień z dowozem, najnowsze szacunki mówią o tym, że w ciągu najbliższych trzech lat przebije on wartość nawet z początkowego okresu pandemii, kiedy nastąpił boom w segmencie zamówień. Nasze usługi kierujemy przede wszystkim do firm działających w miastach liczących co najmniej 100 tys. mieszkańców – biorąc pod uwagę tę grupę partnerów biznesowych i ich klientów, możemy stwierdzić, że podmioty, które korzystają z usług dostawy na żądanie nie wykazują zmiany zachowań zakupowych z powodu rosnącej inflacji. Konkurencyjność oferty – zwłaszcza jeśli o usługi szybkich dostaw – sprawia natomiast, że cieszy się ona niesłabnącym zainteresowaniem zarówno ze strony branży gastronomicznej, jak i detalistów.

Jakie mają Państwo plany na polskim rynku – zarówno jeśli chodzi o najbliższe miesiące, jak i 2023 r.?

Niezmiennie będziemy kłaść nacisk na rozbudowę e-floty pojazdów dla naszych kurierów oraz poprawę tempa szybkich dostaw. Warto jednak podkreślić, że już dziś średni czas doręczenia przesyłki przez Stuart to 29 minut, a aż 80 proc. paczek nasi kurierzy dostarczają w mniej niż pół godziny – i nie chodzi tu tylko o przesyłki z restauracji. Naszym celem jest poprawa tych rezultatów o około 25 proc. Kolejne miesiące to także wejście Stuart do Poznania i Wrocławia, dzięki czemu w 2023 roku do naszych usług będzie miało dostęp już około 6 milionów mieszkańców Polski.

Gdzie - poza Polską - obecny jest Stuart? Czy w planach są kolejne kraje?

Przygoda Stuart rozpoczęła się w 2015 roku we Francji. Od tego czasu zrealizowaliśmy dziesiątki milionów dostaw w ponad 150 miastach na terenie niemal całej Europy. Dziś działamy także we Włoszech, Portugalii, Wielkiej Brytanii, Francji, Hiszpanii i oczywiście w Polsce. Na razie nie chcemy zdradzać planów co do dalszej ekspansji. O wejściu na kolejne europejskie rynki będziemy informować na bieżąco.

Joanna Hamdan 14529 Artykuły

Z redakcją „Handlu” związana od 1996 r. Na rynku FMCG nie umknie jej żadna nowość produktowa, kampania reklamowa ani akcja promocyjna. Pasjonatka podróży stopem.