Sezon świąteczny w handlu ruszył - drogo, drożej, najdrożej!

Święta 2022 będą kosztowniejsze od tych z poprzedniego roku. To pewne. A, że Boże Narodzenie widać już na półkach np. Lidla, może warto rozłożyć świąteczne wydatki i zacząć kupować już teraz?

W Lidlu pojawiły się już na półkach świąteczne słodycze marki własnej sieci Favorina: ciastka korzenne, pierniki, ziemniaczki marcepanowe, babka włoska panettone i kalendarze adwentowe z pralinami.

To nie pierwszy raz, gdy detaliści inaugurują bożonarodzeniowy sezon jeszcze przed 1 listopada, kiedy w sklepach wystawiane są palety ze zniczami. Ale w tym roku, w dobie nieustannych wzrostów cen na rynku FMCG, kosztów energii i szalejącej inflacji, wcześniejsze zakupy niektórych świątecznych produktów po raz pierwszy mają sens. To może być sposób na rozłożenie wydatków w czasie. Czy to słuszna strategia? Odpowiedzi szukamy w analizach kategorii świątecznych przygotowanych przez CMR w 2022. Eksperci prognozują, jak może wyglądać Boże Narodzenie w tym roku. Różowo nie będzie.

– Święta 2022 będą droższe od tych z poprzedniego roku. Konsument będzie musiał głębiej sięgnąć do portfela. Jak głęboko, jeszcze nie wiadomo. Święta dopiero przed nami – komentuje Przemysław Bojanowski, analityk, analityk danych sprzedażowych, CMR.

I jak czytamy dalej. – O ile w sierpniu jeszcze wielu konsumentów mogło sobie "folgować", argumentując, że to przecież wakacje, o tyle w październiku sytuacja dość szybko się zmienia. Obserwowane wzrosty cen (nadal nie przetrawiliśmy prawie 130% wzrostu ceny za cukier w sierpniu 2022) od miesięcy wprawiają w coraz większą konsternację, a hamowania nie widać – przypominają eksperci CMR.

I dodają, że zmniejszająca się siła nabywcza pieniądza dla coraz większej liczby konsumentów będzie mocno widoczna w nadchodzących miesiącach, szczególnie, że "do góry" idą ceny podstawowych świątecznych produktów, m.in.: masła, mąki, cukru, bakalii, twarogu czy jajek.

Jak analizuje CMR, masło należy do tych kategorii, która w ostatnich miesiącach podrożała najbardziej. Dzisiaj w sklepach małoformatowych (do 300 mkw.) za przeciętne opakowanie należy zapłacić za nie o prawie 3 zł więcej niż rok temu. O podobną kwotę więcej przyjdzie zapłacić konsumentom za ser twarogowy do pieczenia. Również na rynku mąki sytuacja nie jest optymistyczna, chociaż wzrosty są mniejsze, cena za opakowanie wzrosła o 1,5 zł. Cena opakowania cukru pudru poszła w górę o 70 gr, wiórki kokosowe i mak – o ok. 80 gr za opakowanie. Natomiast niewielkie wzrosty, przynajmniej do tej pory, notowane są w przypadku owoców kandyzowanych – blisko 20 gr. O prawie jedną trzecią więcej niż przed rokiem trzeba też płacić za jajka.

Trochę inaczej jest w przypadku słodyczy.Jak mówi Przemysław Bojanowski z CMR, słodycze to kategoria, w której rosną ceny,  jednak nie w takim tempie jak na innych rynkach. – Wydaje się jednak, że choćby ze względu na rosnące ceny cukru czy środków produkcji ten poziom jest nie do utrzymania – konkluduje analityk.