Mars wstrzymuje dostawy do dwóch sieci

Amerykański koncern Mars wstrzymał dostawy do Edeki i Rewe - dwóch największych niemieckich supermarketów, bo te nie chcą zgodzić się na podwyżki cen, które proponuje Mars - informuje "Lebensmittel Zeitung".

Edeka i Rewe to dwie sieci detaliczne w Niemczech, które od około trzech miesięcy nie otrzymały żadnego towaru od Marsa. W sklepach tych sieci coraz bardziej widoczne są luki na półkach w różnych grupach produktowych. Mars jest bowiem ważnym dostawcą. Firma, której roczna sprzedaż na całym świecie wynosi około 45 mld dolarów, ma w swoim portfolio takie marki, jak: Bounty, Snickers, Mars, Whiskas, Sheba, Frolic oraz Ben's Original. Łącznie producent zaopatruje niemiecki handel w ponad 300 pozycji asortymentowych - donosi LZ.

Szef Marsa Carsten Simon powiedział LZ, że firma "pilnie musi w drożyć podwyżkę cen w tym roku" ze względu na wzrost kosztów. Jednocześnie skrytykował twarde podejście niemieckich detalistów. Nigdzie indziej nie ma "takich gwałtownych starć".

W rzeczywistości jednak to wcale nie pierwsze takie starcie amerykańskiego koncernu z dużymi sieciami handlowymi. Przypomnijmy. W lipcu br. Mars przestał dostarczać do Tesco w Wielkiej Brytanii karmę dla zwierząt. Tesco, podobnie jak sieci w Niemczech, nie godziło się na "przeniesie na klientów nieuzasadnionych podwyżek cen" (więcej na ten temat TUTAJ).

Joanna Hamdan 14372 Artykuły

Z redakcją „Handlu” związana od 1996 r. Na rynku FMCG nie umknie jej żadna nowość produktowa, kampania reklamowa ani akcja promocyjna. Pasjonatka podróży stopem.