Piekarnie w potrzasku: długi rosną, popyt na chleb spada

Zaległości producentów wyrobów mącznych i piekarskich wobec kontrahentów w ciągu ostatniego roku osiągnęły wzrost o prawie 10,5% do 0,5 mld zł - wynika z danych BIG InfoMonitor. Ceny chleba poszły w górę w porównaniu o 29%, a konsumenci kupują go mniej.

Analitycy prognozują, że duża część firm piekarskich może nie dotrwać do wiosny i nie wytrzymać tej sytuacji.

Średnio na jedno zadłużone przedsiębiorstwo przypada ponad 466 tys. zł zaległości wobec dostawców i banków – wynika z analiz Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor i bazy informacji kredytowych BIK.

Zaległe zadłużenie biznesów posługujących się kodem PKD 1071Z (Produkcja pieczywa, produkcja świeżych wyrobów ciastkarskich i ciastek) w lipcu br. wynosiło niemal 228 mln zł, a niesolidnych firm-dłużników (aktywnych, zawieszonych i zamkniętych) było 958. Dla porównania w lipcu 2021 r. 949 firm zalegało z płatnościami na ponad 176 mln zł. Natomiast kilkanaście miesięcy wcześniej, w marcu 2020 r., czyli przed globalnym kryzysem spowodowanym pandemią, swoich zobowiązań na kwotę 111 mln zł nie uregulowało 1014 podmiotów.

– Wzrost sumy zaległych długów jest wyjątkowo dynamiczny – zwrócił uwagę prezes BIG InfoMonitor Sławomir Grzelczak, komentując dla PAP dane. Mimo iż w tym sektorze ubywa niesolidnych dłużników, to nadal stanowią oni największy odsetek wśród wszystkich nierzetelnych płatników skupionych wokół grupy oznaczanej 10.7 (Produkcja wyrobów piekarskich i mącznych) – dodał.

– Branża piekarnicza jest ściskana jak w imadle z dwóch stron, z jednej strony spada popyt w wyniku zmian zachowań i nawyków konsumentów, co rzutuje wprost na poziom cen. Z drugiej strony rosnące ceny surowca, energii i kosztów pracy powodują wzrost kosztów wytworzenia – stwierdził główny analityk BIG InfoMonitor, prof. Waldemar Rogowski. Jego zdaniem kolejne kwartały będą dla branży trudne. – Obawiam się, że duża część firm może nie dotrwać do wiosny – prognozuje.

Spada popyt na pieczywo i wyroby mączne?

Analitycy BIG InfoMonitor powołując się na dane GUS, zauważyli, że rok do roku spada ilość spożywanego chleba. Na statystycznego Polaka przypada go obecnie około 33 kg w skali roku, wobec 36 kg w roku ubiegłym — czyli 3 kg miesięcznie. Głównymi nabywcami pieczywa są osoby starsze, "ich nawyki żywieniowe zdają się być silniejsze niż zmieniające się trendy, tym razem mogą jednak nie wytrzymać zmieniających się cen". Przypomnieli, że koszt bochenka w pierwszym półroczu 2022 r. wzrósł o prawie 29% w porównaniu do ubiegłego roku, przy 38-proc. podwyżce cen mąki.

Problem ten dotyczy wytwarzania również innych wyrobów mącznych, takich jak makarony, kluski czy kuskus, bo zadłużenie tej gałęzi produkcji stanowi prawie 54% całości długu branży. – Powodów należy doszukiwać się w stale rosnących cenach surowców i konsekwencjach zerwanych łańcuchów dostaw – zaznaczyli.

Branży piekarskiej i cukierniczej nie pomogły też sklepy wielkopowierzchniowe. Oferując podobne produkty w dużo niższych kwotach, wymusiły na piekarniach i mniejszych obiektach zmianę cen i asortymentu. Jednocześnie wzrosła wysokość zaległych zobowiązań podmiotów zajmujących się sprzedażą detaliczną pieczywa, ciast, wyrobów ciastkarskich i cukierniczych. W ciągu roku ich zaległy dług wzrósł o 2,4 mln zł, do blisko 14,9 mln zł – zaznaczyli analitycy BIG InfoMonitor.

– Przewidujemy, że kondycja finansowa zarówno piekarni, cukierni, jak i wszystkich podmiotów skupionych wokół produkcji wyrobów piekarskich i mącznych, nie ulegnie w najbliższym czasie poprawie – podsumował Grzelczak.

Źródło: PAP/MH