Stokrotka: znaczenie i nakład gazetek reklamowych sukcesywnie się zmniejsza

W ślad za tym sieć w pierwszej kolejności zrezygnowała z ich kolportażu do skrzynek klientów.

HandelExtra.pl w cyklu artykułów przygląda się poszczególnym strategiom sieci w zakresie gazetek i planów detalistów, co do tej formy komunikacji z klientami w przyszłości. Zaczęliśmy od Biedronki i Aldiego, które zapowiedziały zmiany w druku. A jak jest w przypadku sklepów pod szyldem Stokrotka?

Jak zapewnia sieć liczba jej gazetek reklamowych sukcesywnie jest ograniczana. W pierwszej kolejności Stokrotka zrezygnowała z kolportażu tych wydawnictw do skrzynek klientów. Jednocześnie rozwija dostępność gazetek w Internecie, w tym na swojej stronie, oraz w aplikacji mobilnej Nasza Stokrotka. Gazetki dostępne są także w sklepach sieci na specjalnie zaprojektowanych stojakach. Jak zapewnia sieć obecnie dystrybuowane w tradycyjny sposób są materiały kierowane do klientów nowo otwieranych sklepów. Przed świętami i w innych okresach większego zainteresowania zakupami Stokrotka nie zwiększa nakładu gazetek. 

- Nasze gazetki kierujemy do wszystkich klientów. Są one jednym z kanałów komunikacji, dzięki którym docieramy do nich z informacją o aktualnych ofertach promocyjnych. Jednak wraz z rozwojem internetowych środków komunikacji, a także wprowadzeniem w tym roku aplikacji mobilnej Nasza Stokrotka, która ma już ponad milion użytkowników, znaczenie i nakład gazetek reklamowych sukcesywnie się zmniejsza - mówi Daria Raganowicz, specjalista ds. PR w Stokrotce.

I dodaje, że już obecnie mamy do czynienia z sytuacją, kiedy papierowe gazetki reklamowe mają coraz mniejsze nakłady. Obserwujemy uważnie sytuację na rynku, rozmawiamy z naszymi przedstawicielami w terenie i pracownikami w sklepach.

- Mamy informacje, że klienci rzadziej sięgają po gazetki dostępne na stojakach w sklepach, natomiast chętnie przeglądają je w aplikacji Nasza Stokrotka - podsumowuje Daria Raganowicz.

Przypomnijmy. Z badania przeprowadzonego w końcu 2020 r. przez Instytut Badawczy ARC Rynek i Opinia, ponad połowa Polaków woli dostawać gazetki zamiast posługiwać się aplikacjami. Równocześnie 48% badanych uważa, że sklepy wręcz powinny wydawać papierowe gazetki promocyjne, a 1/3 nie wyobraża sobie, by ich sklep mógł z nich zrezygnować.

Koncentracja wyłącznie na cyfrowej komunikacji z klientem łatwiej przychodzi sieciom niespożywczym. Z drukowania katalogu zrezygnowało już Obi, wcześniej IKEA.

Joanna Hamdan 14372 Artykuły

Z redakcją „Handlu” związana od 1996 r. Na rynku FMCG nie umknie jej żadna nowość produktowa, kampania reklamowa ani akcja promocyjna. Pasjonatka podróży stopem.