Prąd i gaz w sklepach zimą 2022: jak detaliści oszczędzają energię

Wyłączanie lodówek, ograniczenie działania zamrażarek, zakładanie kurtyn, wstawianie dodatkowych drzwi, instalacja fotowoltaiki oraz pomp ciepła - sieci handlowe wprowadzają w życie szereg inicjatyw, by oszczędzić prąd i gaz. Niemało inspiracji płynie z Europy.

Panele fotowoltaiczne na dachach sklepów już nikogo nie dziwią. Ostatnio coraz głośniej jest o wyłączaniu lodówek z napojami, ale możliwości istnieje znacznie więcej.
 
Grupa Specjał poleca rozliczne sposoby oszczędzania, m.in.: wymianę oświetlenia na bardziej ekonomiczne czy zamykanie wszystkich drzwi, w szczególności na zapleczu, w chłodniach garmażeryjnych, zmniejszenie nawiewu w kurtynach drzwiowych i zakładanie kurtyn przemysłowych lub zasłon paskowych. Mirosław Waluś, dyrektor handlowy sieci Rabat Detal (Grupa Kapitałowa Specjał), zwraca uwagę, że właściciele zrzeszonych w Grupie sklepów skłaniają się ku najszybszym i najprostszym sugestiom swojego franczyzodawcy – interesuje ich pomoc w edukacji personelu i zmiana operatora dostaw energii.
 
Andrzej Deryło, właściciel sklepu Odido w Warszawie, wylicza: – Cena energii wzrosła mi w ostatnim czasie trzykrotnie. Gdybym nie poczynił inwestycji w ubiegłym roku, mojego sklepu już by nie było. Kupiłem nowy agregat prądotwórczy, wymieniłem oświetlenie na energooszczędne i dzięki temu zużycie prądu spadło mi o 55%.
 
Mirosław Waluś poleca jeszcze franczyzobiorcom sprawdzenie możliwości zamknięcia wszystkich chłodni mroźnych poprzez wstawienie drzwi. To, jego zdaniem, zapewni zmniejszenie wypływu schłodzonego powietrza na salę sprzedaży i ograniczy potrzebę ochłodzenia kolejnej warstwy powietrza.

– Widzimy, co się dzieje na rynku – koszt energii może wpłynąć na spadek zyskowności franczyzobiorców – przyznaje Dariusz Stolarczyk, członek zarządu Grupy Eurocash odpowiedzialny za segment detaliczny, dyrektor generalny Delikatesów Centrum. – Przyglądamy się rozwiązaniom z zakresu zielonej energii, analizujemy też, czy są czynności procesowe na poziomie samego sklepu, dzięki którym możemy energię zaoszczędzić. Czy wszystkie urządzenia chłodnicze są potrzebne? Czy możemy mieć ich mniej? Czy faktycznie konsument potrzebuje napoju prosto z lodówki? Wygląda na to, że w tym kierunku będą szły nasze potencjalne oszczędności energii – zapowiada.

Andrzej Walewski, który na Mazowszu prowadzi trzy supermarkety Hamann zrzeszone w sieci Lewiatan, dodaje: – Możemy tylko racjonalizować koszty, wchodząc w nowe technologie energooszczędne, poczynając od fotowoltaiki i mebli chłodniczych, a kończąc na agregatach czy pompach ciepła.

Niebagatelne znaczenie ma weryfikacja umów podpisanych przez właścicieli sklepów z firmami dostarczającymi energię i zaproponowanie korzystniejszych warunków – podkreśla Mirosław Waluś z Grupy Kapitałowej Specjał.

Największe sieci też "się zbroją"
 
Wielkie sieci na potęgę podpisują umowy na zakup energii słonecznej, przykładem Amazon, i instalację paneli fotowoltaicznych – Dino, Biedronka, Żabka, Lidl, Netto czy Aldi.

Do końca 2025 r. 2 tys. sklepów sieci Biedronka zostanie wyposażonych w instalacje fotowoltaiczne. – Średnio na każdym dachu umieszczonych zostanie 110 paneli. Dzięki nim zużycie prądu spadnie o około 15% rocznie dla każdego sklepu – mówi Natalia Rompska-Żuk, menedżerka ds. energii w sieci Biedronka.

W Polsce w tym roku otwarto ponad 20 nowych sklepów Lidl – w tym 12-tys. sklep sieci na świecie, który jest zlokalizowany w Warszawie, i wszystkie one zostały wyposażone w instalację fotowoltaiczną i inne ekologiczne rozwiązania, których zadaniem jest zwiększenie efektywności energetycznej obiektów sieci. Są to: efektywna energetycznie technologia odzysku ciepła z urządzeń chłodniczych i wentylacji mechanicznej (rekuperacja), gruntowe pompy ciepła oraz energooszczędne oświetlenie LED – zarówno wewnątrz obiektów, jak i na parkingach.

Grupa Salling, właściciel Netto, føtex i Bilka, zamierza wykorzystać ogniwa słoneczne do pokrycia około 25% zużycia energii przez całą firmę. Spośród 139 systemów fotowoltaicznych, które mają zostać zainstalowane do 2022 r., większość przeznaczona jest dla polskich sklepów Netto. Łącznie, od marca br. właściciel Netto przedsięwziął zakup nowych pomp ciepła, elementów chłodniczych i zamrażarek, montaż pokryw na wszystkich istniejących agregatach chłodniczych oraz wspomnianą instalację ogniw słonecznych, na co przeznaczył ok. 320 mln euro.

Tomasz Gawlik, dyrektor obszaru nieruchomości i ekspansji, Aldi Polska, poza kontynuowaniem przez sieć montażu fotowoltaiki w 35 istniejących obiektach w Polsce, stawia na wymianę oświetlenia na LED-owe, podobnie jak Kaufland czy Biedronka, ale przede wszystkim na zastępowanie czynników chłodniczych alternatywami – np. zamrażarki są przestawiane na naturalny czynnik chłodniczy propan, który ma bardzo niski potencjał globalnego ocieplenia. Do tego dochodzi rezygnacja z gazu. – Projektując nasze obiekty, staramy się unikać stosowania w nich zasilania gazowego w zamian za odzyskanie ciepła uzyskanego m.in. z regałów chłodniczych – tłumaczy Tomasz Gawlik.

Podobny plan ma Salling Group. W 750 sklepach Bilka, føtex i Netto w Danii, Niemczech i Polsce elektryczne pompy ciepła zastąpią źródła ciepła zasilane olejem i gazem.

Aldi w kwestii odzysku ciepła odpadowego nie jest odosobniony. Kaufland stosuje również tę technologię, która umożliwia pokrycie nawet 80% zapotrzebowania na energię w okresie zimowym, o czym informuje Maja Szewczyk, dyrektor działu komunikacji korporacyjnej, Kaufland Polska.

Metro Properties, spółka oferująca usługi w zakresie profesjonalnego zarządzania nieruchomościami i procesami inwestycyjnymi, wprowadza pakiet działań dodatkowych, których celem jest uzyskanie oszczędności zużycia energii elektrycznej w bieżącym funkcjonowaniu całej sieci centrów M1 w Polsce. Ma on zobowiązywać do oszczędności zarówno zarządców poszczególnych obiektów, jak również najemców i samych klientów M1. Jak szacuje Metro Properties, wprowadzone rozwiązania w częściach wspólnych mają przynieść oszczędność energii rzędu ponad pół miliona KWh w skali roku, co stanowi 6,5 % zużycia prądu w obiektach popularnej sieci centrów handlowych w Polsce.  

Metro Properties planuje zmniejszenie intensywności oświetlenia parkingów samochodowych i wyłączenie tam dodatkowych lamp. Wyłączone zostaną także pylony reklamowe - po jednym w każdym centrum, a znacząco zredukowane zostanie oświetlenie dachów i fasad budynków. Wyłączone zostaną także iluminacje obrysowe oraz podświetlenie flag i arkad w każdej z dziewięciu lokalizacji. Zamontowane zostaną czujniki ruchu w magazynach, pomieszczeniach socjalnych, w klatkach schodowych i na schodach. Kontynuowana będzie również wymiana źródeł światła na oszczędne oświetlenie w technologii LED.

I europejski handel ma swoje sposoby...

Na Starym Kontynencie minimalizowanie zużycia energii w handlu ma i oddolny charakter, ale też np. rządy we Francji, Niemczech czy Hiszpanii wprowadzają oficjalne restrykcje w miejscach publicznych, w tym w sklepach.
W połowie lipca we Francji prezydent Emmanuel Macron ogłosił plan „umiaru energetycznego”, którego celem jest zmniejszenie zużycia energii o 10% do 2024 r. w porównaniu z 2019 r. Rząd zamierza również zabronić sklepom pozostawiania otwartych drzwi w czasie, kiedy działają klimatyzacja lub ogrzewanie, podświetlania ulicznych reklam i billboardów od godziny 1:00 w nocy do 6:00 rano, co obowiązuje w miastach do 800 tys. mieszkańców. We Francji uchwalono już prawo ograniczające klimatyzację do 26 st. C i ogrzewanie do 19 st. C – donosi PAP.

W Niemczech od 1 września do 28 lutego drzwi sklepów nie mogą być stale otwarte, a zakaz podświetlania witryn sklepowych obowiązuje od 22:00 do 6:00. „Lebensmittel Zeitung” podkreśla, że Rossmann w tym kraju, nie czekając na rozporządzenie władz, skrócił już nocny czas oświetlenia zewnętrznego i nie oświetla niektórych napisów w ciągu dnia. Podobnych sposobów na oszczędności ima się Lidl w Szwajcarii. Detalista „wyłączył” logo sieci przed i po godzinach otwarcia swoich sklepów.

Belgowie z kolei będą musieli się przyzwyczaić do nieoświetlonych parkingów i witryn sklepowych, ale na tym nie koniec. Temperatura w sklepach ma wynosić 19 stopni Celsjusza. Część energetycznych obostrzeń pozostanie na stałe, nawet po zakończeniu kryzysu.