Sklepikarze w Belgii sami obniżają koszty energii

Belgowie będą musieli się przyzwyczaić do nieoświetlonych parkingów i witryn sklepowych, ale na tym nie koniec. Część energetycznych obostrzeń pozostanie na stałe, nawet po zakończeniu kryzysu.

Comeos, organizacja reprezentująca w Belgii sklepy stacjonarne i internetowe, poinformowała, że temperatura w sklepach ma wynosić 19 stopni Celsjusza, a po godzinach otwarcia jak najwięcej świateł zostanie wyłączonych. Znaki świetlne, oświetlenie okien i oświetlenie parkingów zostaną wyłączone godzinę po zamknięciu placówek handlowych. Takie środki mają obowiązywać jesienią i zimą.

– Postanowiliśmy uzgodnić środki z naszymi firmami członkowskimi i nie czekać, aż ktoś inny podejmie decyzję – mówi dyrektor generalny Comeos, Dominique Michel. – Setki sklepów już 1 października zobowiązało się do podjęcia działań na rzecz oszczędzania energii – dodaje.

Ekspert jest przekonany, że wysiłki doprowadzą do znacznych oszczędności. Jego zdaniem obniżenie temperatury o jeden stopień skutkuje 7-proc. oszczędnością kosztów ogrzewania.

Comeos chce również zasygnalizować konsumentom potrzebę zmniejszenia zużycia energii. – Zachęcamy ludzi do robienia tego samego w biurze i w domu. Nie zatrzymamy się, dopóki ceny energii ponownie nie spadną. Szereg działań będzie obowiązywał na stałe, nawet po zakończeniu kryzysu energetycznego – zapowiedział Michel.

Więcej o obostrzeniach energetycznych przeczytasz np. w Lidl oszczędza energię: wygasza logo!

Źródło: PAP/MH