Lidl: drastycznie spada sprzedaż produktów nieżywnościowych

Dyskonter kontraktuje znacznie mniej artykułów niespożywczych na przyszły rok. To jego reakcja na spadek popytu. Opóźnienia w dostawach i oszczędni klienci znacznie osłabiły biznes spółki.

Jak donosi "Lebensmittel Zeitung", spadek popytu i problemy logistyczne powodują, że udział sprzedaży produktów nieżywnościowych w Lidlu spada. Obrany przez spółkę cel – 15% –  jest obecnie poza zasięgiem retailera w większości krajów, w których prowadzi działalność.

Według informatorów gazety udział ten wynosi obecnie nawet poniżej 10%. Przy obrotach 100 mld euro każdy pkt proc. utracony na niespożywczej sprzedaży odpowiada 1 mld euro. Tymczasem nie należy spodziewać się odwrócenia tego trendu. Według informacji "LZ" osoby odpowiedzialne za niespożywczy asortyment z ponad 30 krajów, w których działa Lidl, przekazały centrali zamówienia na 2023 r. Te okazały się być drastycznie niższe, niż oczekiwano. W dobrych latach wartość ta wahała się w granicach 5 mld euro.

Siła nabywcza słabnie

Trudno przewidzieć, co będzie się działo w ciągu najbliższych 12 miesięcy. Zwłaszcza że ​​inflacja ma nieproporcjonalnie duży wpływ na klientów dyskontowych, którzy polują na promocje, a swoje plany zakupowe ograniczają przede wszystkim do produktów pierwszej potrzeby, do których artykuły niespożywcze nie należą. Jednak dyskonter stara się wyjść obronną ręką z tej sytuacji i amortyzuje koszty.

– Planowane zakupy w sektorze niespożywczym się załamały. Widzimy, że jesteśmy dobrze przygotowani na obecną sytuację dzięki zróżnicowanej gamie produktów codziennego użytku w doskonałym stosunku ceny do jakości, sprawnym procesom i często odwiedzanemu sklepowi internetowemu – komentuje Lidl w informacji prasowej.

W obliczu rosnących cen energii zarząd w Niemczech coraz bardziej obawia się jednak o siłę nabywczą klientów. W ostatnim czasie znacząco ograniczyła ona sprzedaż, jak wynika z informacji płynących z branży retailowej. – Wszystkie artykuły powyżej 20 euro notują znaczący spadek popularności niezależnie od stosunku jakości do ceny – cytuje LZ jednego z kierowników w Lidlu.

Taka tendencja odbija się nie tylko na sprzedaży, ale także na wynikach firmy. Jak donosi "Lebensmittel Zeitung", z marżą około 40% kategorie niespożywcze w Lidlu są drugim najbardziej dochodowym asortymentem po asortymencie piekarniczym.

Nie tylko dyskont Grupy Schwarz ma takie kłopoty. Według "LZ" udział sprzedaży towarów niespożywczych w Aldim spadł poniżej 20%. – Wysoki odsetek produktów nieżywnościowych to błogosławieństwo i przekleństwo – mówi gazecie ekspert Aldiego, według którego odsetek ten osiąga blisko 15%. Większy udział konkurenta w produktach nieżywnościowych jest w Lidlu postrzegany jako powód, dla którego wyprzedził on swojego rywala pod względem produktywności powierzchniowej.

Ale Aldi również dostosowuje się do sytuacji: – Jesteśmy w bliskim kontakcie z naszymi dostawcami i partnerami logistycznymi, aby móc reagować na dalszy rozwój naszej struktury oferty i planowania towarów – tłumaczy Aldi Nord i dodaje, że sytuacja wymaga ogólnej większej elastyczności.

Źródło: Lebensmittel Zeitung