Stan wyjątkowy na półkach z artykułami dla zwierząt

W Polsce zaskoczył nas ostatnio brak cukru w sklepach. W Europie po wybuchu wojny w Ukrainie spanikowani konsumenci na potęgę zaczęli wykupywać mąkę, olej, cukier i papier toaletowy. Tymczasem detaliści w Niemczech drżą z powodu nasilającego się braku artykułów dla zwierząt.

Problemy w łańcuchach dostaw pasz dla zwierząt wciąż się nasilają u naszego zachodniego sąsiada. Widać to na półkach sklepowych w Niemczech. Detaliści ankietowani przez "Lebensmittel Zeitung" obawiają się niedobórów żywności dla czworonogów.

Rażące braki produktów dla zwierząt na półkach sprawiają, że detaliści i operatorzy sklepów specjalistycznych nie mają chwili wytchnienia. Jak donosi "LZ", jeden ze sprzedawców w Rewe w Hesji ustawił nawet skrzynki na napoje w strefie wejściowej swojego sklepu z produktami dla zwierząt, aby ukryć luki na półkach.

Kłopoty z towarem w tej branży dotyczą już nie tylko marek specjalistycznych, ale także topowych, takich jak Whiskas czy Felix. Brak zapasów oznacza po prostu brak sprzedaży, ale nie zawsze wynika to z braku surowców lub przerwania globalnych łańcuchów dostaw, często także z braku personelu.

Kłopoty mają również producenci, którym kończą się surowce ze względu na niedobory zwierząt rzeźnych i odpadów rzeźniczych. Marki Edeka, a w szczególności artykuły nieżywnościowe, również są dotknięte problemami wąskich gardeł w dostawach.

Jak podkreśla "Lebensmittel Zeitung", ważnym elementem branży artykułów dla zwierząt jest żwirek dla kotów. Zgodnie z aktualnymi danymi rynkowymi w Niemczech wielkość jego sprzedaży przekracza 335 mln euro na prawie 4-miliardowym rynku pasz dla czworonogów i artykułów higienicznych. W ujęciu ilościowym jest to około 117 mln ton, które są kupowane rocznie w handlu spożywczym i na rynkach specjalistycznych.

Tu również istnieją wąskie gardła w dostawach, a one z kolei rodzą nerwowość w handlu. Jeden z niemieckich detalistów skarży się np., że z 30 zamówionych kocich żwirków tylko sześć dostarczono z centrali, i to po znacznie wyższej cenie.

Niedobór dostaw i puste regały z sklepach zoologicznych mogą z kolei skierować konsumenta do sklepów online, gdzie bardziej prawdopodobne jest, że towary będą dostępne, a nawet tańsze niż w sprzedaży stacjonarnej. Natomiast zabawki dla zwierząt pochodzą głównie z Dalekiego Wschodu. Jeśli fabryka zostanie tam zamknięta z powodu nowej fali pandemii, dostawy całych kontenerów będą również wstrzymywane.

Zajrzyj też na Reglamentacja produktów spożywczych - handlowa codzienność? [ANALIZA] i na Wiceszef KOWR: problemy z dostępnością cukru mogą być efektem celowego siania paniki