Związki zawodowe chcą podwyżek dla pracowników Biedronki

Okazuje się, że detalista ma nie tylko problem ze sprzedażą cukru i sporem o handel w niedziele. Spółka musi się mierzyć z wnioskiem o podwyżki płac i z groźbami pracowników, że odejdą do konkurencji.

5 sierpnia trzy związki zawodowe wystosowały do zarządu spółki Jeronimo Martins Polska wniosek o wzrost wysokości wynagrodzenia zasadniczego - dla każdego pracownika zatrudnionego na podstawie umowy o pracę w JMP o 500 zł netto. Detalista dostał nieprzekraczalny termin na podjęcie negocjacji płacowych - 30 dni od daty otrzymania wniosku.

Związkowcy argumentują swój postulat wzrostem kosztów utrzymania, m.in. kilkunastoprocentową inflacją, a to przy braku podwyżek wynagrodzenia przekłada się, ich zdaniem, na zubożenie pracowników Jeronimo Martins.

Organizacje związkowe w spółce wskazują na duże niezadowolenie i niepokój wśród zatrudnionych co do przeszłości osobistej ich oraz ich rodzin. Ale według Wspólnej Reprezentacji Związkowej Pracowników JMP SA (WRZP) problem kadrowy w JMP jest głębszy, bowiem pracobiorcy są przeciążenie obowiązkami, ponieważ w placówkach handlowych sieci panuje duża rotacja i kłopoty z rekrutacją.

Cała prawda w Biedronce?

- Galopująca inflacja oraz związany z tym bezprecedensowy wzrost kosztów utrzymania bardzo negatywnie odbija się na sytuacji życiowej pracowników - czytamy we wniosku reprezentacji związkowej JMP. - Z pozyskanych przez nas informacji wynika, że Jeronimo Martins SA traci w oczach aktualnych i przyszłych pracowników przymiot atrakcyjnego pracodawcy - dodaje.

Jak wynika z zebranych przez organizację danych, zatrudnieni w sklepach sieci muszą zmagać się z brakami kadrowymi w niemal wszystkich placówkach, codzienne obowiązki są więc wypełniane przez małą obsadę.

Jak czytamy we wniosku, pracownicy skarżą się, że po każdym audycie wewnętrznym tracą premią. Potwierdzają to też wpisy pracowników pod zamieszczonym w mediach społecznościowych pismem WRZP. Związkowcy podkreślają, że jest "to bezsprzecznie frustrujące i demotywujące do efektywnej pracy. A cele budżetowe postawione przez Biedronkę i wciąż windowane nie są realne do wykonania".

Związki ostrzegają, że przy braku reakcji zarządu na postulaty pracownicze, zatrudnieni będą odchodzić z firmy do pracodawców, którzy zapewnią im atrakcyjniejsze warunki pracy i zatrudnienia.