Producenci papryki oburzeni

Protestują przeciwko przypadkom, w których utrudniany jest dostęp polskiego konsumenta do dobrej jakości krajowego produktu, tym bardziej że w naszym kraju właśnie rozpoczął się sezon na to warzywo z Południa Mazowsza.

Polscy producenci z tego regionu zapewniają, że wyprodukowali odpowiednią ilość papryki dla każdego polskiego konsumenta. Ich niepokój budzi jednak proceder niektórych, nawet uważanych za polskie, sieci handlowych, które w trakcie krótko trwającego sezonu polskiego ciągle oferują konsumentowi paprykę i inne warzywa z zagranicy. Polscy producenci przygotowują swoją produkcję papryki od lutego każdego roku, tak aby w miesiącach letnich móc polskiemu konsumentowi zaoferować to smaczne i zdrowe warzywo uprawiane w gruncie.

- Nie będziemy stać bezczynnie i patrzeć na proces niszczenia produkcji warzyw ciepłolubnych w Polsce, który następuje poprzez nieprzemyślany i niekontrolowany proceder oferowania produktu z zagranicy w trakcie trwania sezonu w kraju! Musimy wszyscy wspólnie - rolnicy, konsumenci i sieci handlowe - zadbać o polską produkcję warzyw, gdyż tylko ona gwarantuje nam bezpieczeństwo żywnościowe - mówią.

W związku z tym rolnicy z Południa Mazowsza uruchomili specjalną infolinię pod numerem 516 124 929 i kierują prośbę do konsumentów o przesyłanie wszelkiego rodzaju informacji dotyczących kraju pochodzenia papryki w sieciach handlowych lub o przesyłanie zdjęć za pośrednictwem komunikatorów internetowych (Messenger, WhatsApp).

- Obiecujemy, że nie pozostawimy żadnego zgłoszenia bez reakcji i zadbamy o polskiego konsumenta i polskiego producenta. Chwilowa obniżka cen produktu oferowanego konsumentowi nie oznacza, że ktoś o niego dba. W długofalowym efekcie doprowadzi do zniszczenia polskiego rolnictwa, a wtedy konsument będzie zmuszony zapłacić za dany produkt dużo, dużo więcej - zapewniają.

W ramach sprzeciwu rolnicy - producenci papryki z polskiego zagłębia paprykowego na Południu Mazowsza
w dniu 5 sierpnia w godzinach 09:00-14:00 zorganizowali akcję protestacyjną pod sklepem Lewiatan w
miejscowości Potworów - słynącej z produkcji tego właśnie warzywa.

Twierdzą oni, że sieć sklepów Lewiatan wpisuje się na listę wstydu polskich sieci handlowych, gdyż w szczycie polskiego sezonu na paprykę i inne warzywa ciepłolubne sieć ta oferuje polskim konsumentom paprykę zagraniczną. I robi to nawet w stolicy produkcji papryki w Polsce w miejscowości Potworów, gdzie na półkach sklepowych oferowana jest papryka czerwona i żółta z Holandii. Jak nisko trzeba upaść, żeby w pogoni za zyskiem brać udział w zabijaniu polskiej produkcji warzyw ciepłolubnych - pytają.

I dodają, że tyle lat nie zawiedli polskich konsumentów i chcą nadal produkować dla nich smaczną, zdrową i uprawianą w gruncie paprykę.

Jak informują rolnicy, w chwili obecnej prawdopodobnie jeszcze trzy sieci handlowe trafią na przygotowywaną przez Zrzeszenie Producentów Papryki RP listę wstydu.

Zdjęcie: Shutterstock

Joanna Hamdan 13995 Artykuły

Z redakcją „Handlu” związana od 1996 r. Na rynku FMCG nie umknie jej żadna nowość produktowa, kampania reklamowa ani akcja promocyjna. Pasjonatka podróży stopem.