North Coast: stale ewoluuje [WYWIAD]

North Coast to lider rynkowy w zakresie włoskiej kuchni. O popularności produktów ze słonecznej Italii, asortymencie i planach opowiada Maciej Stróżyk, prezes firmy.

„HANDEL”: Jakie były początki firmy?

MACIEJ STRÓŻYK: North Coast istnieje na rynku od 30 lat. Powstał w 1992 r. Początkowo firma zajmowała się konfekcjonowaniem, ale już po kilku miesiącach właściciele podjęli decyzję, że skupią się na dystrybucji włoskich wyrobów spożywczych. Pierwszy w ofercie North Coast był tuńczyk w puszce Rio Mare, a następnie dość szybko firma podpisała umowy z dużymi graczami rynkowymi takimi jak Olitalia, Parmalat, Galbani, Pringles, Agnesi, Isostar, Cirio czy Illy. Na początku XXI w. firma była praktycznie bezkonkurencyjna w dostawach dla kanału nowoczesnego. Już wtedy produkty North Coast dostępne były we wszystkich sieciach obecnych na rynku. Przełomowym momentem na pewno był rok 2006, kiedy to spółka zadebiutowała na Warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych. Pozyskany kapitał pozwolił na uruchomienie w 2009 r. fabryki Latteria Tinis w Rzepinie, w której produkowana jest doskonała jakościowo mozzarella w solance pod markami własnymi wiodących sieci na terenie praktycznie całej Europy. Dziennie przerabianych jest tutaj ok. 200 tys. litrów mleka. Dziś North Coast to lider rynkowy w zakresie włoskiej kuchni. Jesteśmy częścią Grupy Lactalis, jednej z największych na świecie grup spożywczych, wiodącej prym we wszystkich segmentach rynku mleczarskiego. Zatrudniamy ponad 250 osób, nasze obroty w ubiegłym roku osiągnęły 260 mln zł, a apetyty mamy znacznie większe.

Dlaczego Polacy tak upodobali sobie kuchnię włoską, która z roku na rok staje się coraz bardziej popularna? Czy rzeczywiście coraz częściej sięgają po oryginalne produkty z rejonu Morza Śródziemnego?

Z niezależnych badań rynkowych wynika, że gastronomia słonecznej Italii jest ulubioną kuchnią zagraniczną rodaków i niewiele ustępuje na tym polu kuchni polskiej. Aż 48% badanych wskazuje, że najbardziej ceni właśnie kuchnię włoską. Polacy kochają ją przede wszystkim za smak (tak uważa 70%), za to, że jest szybka w przygotowaniu (55% respondentów), łatwa do przyrządzenia (41%), a także lekkostrawna i zdrowa. Tradycyjne dania bazują na dosłownie kilku, ale koniecznie świeżych produktach. Oczywiście ulubionym daniem Polaków i także najczęściej zamawianym w restauracjach jest pizza. W domu najchętniej przygotowujemy makarony w różnych odsłonach i doceniamy oryginalne włoskie produkty, bo bazują one na tradycyjnych i sprawdzonych recepturach przekazywanych z pokolenia na pokolenie. Najczęściej kupowane włoskie specjały to: makaron (72%), sosy/pesto (53%), ser (50%), oliwa (26%), wędlina (17%) i oliwki (16%). Jako North Coast jesteśmy świadomi i dumni z tego, że staliśmy się inicjatorem rewolucji kulinarnej Polaków. To m.in. dzięki naszej działalności klienci zyskali łatwy dostęp do najlepszych włoskich produktów i dlatego w ciągu tych 30 lat zmienili swoje nawyki żywieniowe.

Ile aktualnie produktów jest w ofercie North Coast, pod jakimi markami i od jakich producentów?

Nasza oferta jest bardzo szeroka. Aktualnie mamy blisko 1,5 tys. indeksów od ponad 100 dostawców. Naszym partnerami są m.in.: Agnesi, Cirio, Lotus, St. Dalfour, Sacla, Pasqua, Bindi, Roberto, Cellini i wiele innych lubianych przez klientów i znanych na całym świecie marek włoskich oraz z rejonu basenu Morza Śródziemnego. W portfolio mamy zarówno produkty suche, chłodzone, jak i mrożone. Możemy zaproponować klientom produkty z każdej kategorii.

Które produkty z portfolio firmy cieszą się największą popularnością i jak ewoluowały potrzeby, świadomość konsumentów, jeśli chodzi o ten asortyment?

Obecnie największą popularnością cieszą się produkty świeże i ultraświeże, czyli te z krótkim terminem ważności. Naszą największą kategorią w ofercie jest nabiał, czyli włoskie sery, które stanowią ok. 40% obrotów North Coast. I tutaj najchętniej kupowana jest mozzarella. Rocznie sprzedajemy ponad 72 mln kulek mozzarelli. Przez 30 lat naszego istnienia na rynku ser ten stał się wręcz produktem podstawowym. Trzy dekady temu był właściwie nieznany Polakom, a dziś można go kupić nie tylko w każdej sieci, ale także w mniejszych, lokalnych sklepach. W kategorii włoskiego nabiału systematycznie rośnie także sprzedaż tradycyjnych twardych serów dojrzewających, tj. Grana Padano czy Parmigiano Reggiano (parmezan), oraz sera mascarpone, niezbędnego składnika deseru tiramisu. Oczywiście niesłabnącym powodzeniem wśród naszych klientów cieszą się również włoskie klasyki, czyli makarony, sosy, pomidory, oliwy, wina czy mąki. We wszystkich tych kategoriach mamy produkty od najlepszych producentów i systematycznie rozszerzamy ofertę.

Czy w ofercie North Coast pojawiły się jakieś kategorie produktów, które dotąd nie były znane polskiemu konsumentowi? Jeżeli tak, to jakie?

Na przestrzeni 30 lat istnienia wprowadziliśmy bardzo dużo produktów, które wcześniej nie były znane polskiemu klientowi. Zależy nam na unikatowości naszej oferty, dlatego stawiamy na produkty regionalne, niszowe, które nie są powszechne w Polsce, i budujemy dla nich tutaj rynek. W ten sposób właśnie wiele lat temu spopularyzowaliśmy mozzarellę, a teraz od kilku lat promujemy burratę, czyli ser, który jest połączeniem mozzarelli i śmietanki. Aktualnie nowymi produktami w naszej ofercie są włoskie sery pochodzące z Lombardii, jak stracchino czy robbiola, oraz ser tomino z Piemontu. Oprócz tego mamy nowe, dotychczas nieznane w Polsce rodzaje wędlin, np. nduja to bardzo ostra włoska kiełbasa o miękkiej konsystencji, dzięki czemu nadaje się także do smarowania pieczywa, guanciale, czyli dojrzewająca wędlina, która przez Włochów jest używana jako zamiennik boczku, ale jest znacznie bardziej wykwintna w smaku, czy salsiccia fresca, czyli kiełbasa w cienkiej naturalnej osłonce wyrabiana na bazie świeżego mięsa mielonego oraz naturalnych przypraw. Nowe rodzaje produktów mamy także w naszym projekcie skierowanym do gastronomii – Italian Bar, dzięki któremu rozszerzamy dostęp do włoskich alkoholi. Jako jedni z pierwszych wprowadziliśmy do Polski mocne alkohole niezwykle popularne we Włoszech, tj. likiery ziołowo-korzenne Strega, bergamotka czy sambuco. Jesteśmy także prekursorem w Polsce w temacie oryginalnych włoskich lemoniad.

Kto jest państwa klientem? Czy są to także małe, lokalne sklepy?

North Coast obsługuje wszystkie formaty dystrybucji – zarówno duże sieci handlowe, kanał HoReCa, jak i małe niezależne punkty handlowe. Nasi przedstawiciele operują w całej Polsce, mamy doskonale rozwiniętą logistykę, dlatego docieramy do wszystkich klientów. Naszym głównym kanałem dystrybucji jest handel nowoczesny, który stanowi blisko połowę naszych obrotów (49%). Duży udział jest także gastronomii (restauracje, pizzerie, drinkbary, kawiarnie, kafejki etc.) Rozwijamy także naszą ofertę w Europie Środkowej. Dystrybuujemy produkty w Czechach, na Węgrzech i Słowacji.

Czy zauważa pan wzrost cen importowanych produktów i jak na to reagują konsumenci?

Niestety tak. Podobnie jak w Polsce nasi partnerzy z Włoch, Grecji, Hiszpanii i Francji odczuwają wzrost kosztów surowców, ale też energii, opakowań czy transportu. Przekłada się to na wzrost cen sprzedawanych przez nas produktów. Powoli wszyscy przyzwyczajamy się do wyższych cen w sklepach. Jednak to, co istotne – na razie wzrost kosztów produkcji nie jest w całości przekładany na finalnego konsumenta, bo część kosztów rozkładana jest w łańcuchu dostaw. Biorą je na siebie producenci, dystrybutorzy i punkty sprzedaży. Inflacja producencka jest na poziomie dwudziestu kilku procent, podczas gdy ta konsumencka sięga 15%.

W jakim miejscu widzi pan firmę za kilka lat?

North Coast stale ewoluuje. Jeszcze kilka lat temu byliśmy jedynie włoscy. Dziś stajemy się coraz bardziej śródziemnomorscy. W naszej ofercie pojawiają się nowi partnerzy z Grecji, Hiszpanii czy Francji. I tym kierunku nadal będziemy się rozwijać. Rozszerzamy także ofertę o kolejne kategorie produktów. Przykładem są wędliny w ofercie detalicznej, ale również kategoria alkoholowa. Italian Bar jest przez nas traktowany dość szeroko. W ofercie mamy już nie tylko wina, ale także alkohole mocne, piwa czy drinki. Będziemy także intensywnie rozwijać naszą dystrybucję na rynkach Europy Środkowej.

Joanna Hamdan 13995 Artykuły

Z redakcją „Handlu” związana od 1996 r. Na rynku FMCG nie umknie jej żadna nowość produktowa, kampania reklamowa ani akcja promocyjna. Pasjonatka podróży stopem.