Co z tym cukrem? Jest w lokalnych placówkach

Czy faktycznie na rynku brakuje cukru? To pytanie rozgrzewa do czerwoności rynek bardziej niż aura. Nie, nie brakuje. Można go bez trudu kupić między innymi w lokalnych placówkach.

Na zdjęciu: w niektórych sklepach Biedronka cukru, jak nie było tak nie ma.

W ostatnich dniach w internecie zawrzało, że w Polsce brakuje cukru i jak się okazało rzeczywiście niektóre duże sieci handlowe wprowadziła limity na cukier, choć tak naprawdę tylko w jednej z nich - Biedronce - realnie na półkach nie można było kupić cukru (i nadal tak jest). Pozostałe sieci odnotowały natomiast "wzmożone zainteresowanie" cukrem, a ograniczenia w zakupie tego produktu były bardziej zapobiegawcze.

To w końcu jest ten cukier czy go nie ma? Producenci uspokajają - tak, cukier jest. Krajowa Grupa Spożywcza, największy dostawca cukru w kraju, który kontroluje 40% tego rynku i oferuje go pod marką Polski Cukier, przekonuje, że ewentualne problemy z zaopatrzeniem w cukier sklepów to problemy logistyczne i wewnętrzne sieci [szczegóły tutaj].

Z kolei CMR, które monitoruje paragony pochodzące ze sklepów w całym kraju, przeanalizowało sprzedaż cukru w mniejszych niż dyskonty sklepach. Okazało się, że ani w sklepach małoformatowych ani w supermarketach w ostatnich tygodniach nie widać niestandardowych braków cukru. Są natomiast wyraźne wzrosty wolumenu sprzedaży cukru i to w obu kanałach. - Powodów zwiększenia popytu może być kilka: przygotowujemy więcej przetworów albo "słodyczy" we własnym zakresie, więcej słodzimy, sprzedaż przesunęła się z innych kanałów albo po prostu słysząc o potencjalnych brakach cukru w sklepach wielu z nas "na wszelki wpadek" sięga po dodatkową paczkę cukru - analizują eksperci CMR.

Gazeta Wyborcza cytuje natomiast jednego z lokalnych detalistów, który dołożył się do cukrowej bańki w dyskontach.

W wywiadzie ze stołecznym wydaniem gazety Mariusz Bielak, właściciel sklepu spożywczego Dzień Dobry na Ochocie, tłumaczy, że to właśnie właściciele mniejszych sklepów wykupują cukier z tych największych placówek. "Skoro miesiąc temu najtańszy cukier w hurcie mogłem kupić po 4,3 zł za kilogram, a teraz w popularnym dyskoncie jest za 3,29 zł, nic dziwnego, że wybrałem dyskont. To nie jest panika cukrowa, tylko okazja, a w zasadzie konieczność " - mówił w rozmowie z dziennikarzem detalista, który miał nabyć w ten sposób 300 kg cukru i odsprzedaje go w swoim sklepie.

- Informacje z artykułu, które wskazują na to, że ze względu na wysokie ceny w hurcie właściciele mniejszych sklepów kupują duże ilości cukru w dyskontach (w niższej cenie niż w hurcie), a potem sprzedają je w swoich sklepach z odpowiednią marżą znajdują swoje odzwierciedlenie w danych tygodniowych - potwierdza CMR w swojej analizie z 25 lipca br.

Również sieć Netto, która już 12 lipca wprowadziła limit zakupowy wynoszący do 10 kg cukru na jeden paragon [podobnie jest w Biedronce - przyp. red.] i obowiązuje on do odwołania, odnotowała hurtowe zakupy cukru w swoich sklepach. - Mamy sygnały, że cukiernicy przestawili się na cukier z rynku zamiast z hurtowni, z uwagi na niższe ceny detaliczne - mówiła w ubiegłym tygodniu HandelExtra.pl przedstawicielka biura prasowego Netto.

W weekend 22 i 23 lipca (piątek i sobota) HandelExtra.pl odwiedził kilkanaście sklepów w Warszawie i podwarszwskim Legionowie. Cukru - ewentualnie poza cukrem pudrem - rzeczywiście nie ma w Biedronkach.
 
Bez problemu można go natomiast nabyć m.in. w Lidlu, a także Abc, Lewiatanie i innych mniejszych placówkach.
- Problemów z cukrem nie mamy i nie mieliśmy. Szkoda, że klienci tracili czas na szukanie go w Biedronkach. Wystarczyłoby przyjść do nas - ucina właściciel niedużego sklepu franczyzowego pod Warszawą, choć z imienia i nazwiska wypowiadać się nie chce. Podobnie jak odpowiedzieć na pytanie, gdzie kupił cukier do sklepu: w hurtowni czy np. w Biedronce?
 

 

Ilona Mrozowska 4642 Artykuły

W „Handlu” od 2005 r. Blisko tematyki przemysłowej i producenckiej. Właścicielka białej kulki, czyli szynszyli o imieniu Tula.