Bella-Bot w Pizza Hut robi robotę. Szkoda tylko, że nie sprząta

W HandelExtra.pl sprawdzamy, jak robot-kelner BellaBot radzi sobie z obsługą gości w Pizza Hut, co potrafi a czego nie i czy wzbudza zainteresowanie klientów.

Od maja 2022 r. goście dwóch restauracji sieci Pizza Hut - warszawskiego Zodiaka przy ul. Widok 26 oraz lokalu Wrocław Rynek, mogą zostać obsłużeni przez BellęBot, robota-kelnera.

BellaBot to maszyna, w którą wmontowane są podświetlane tace o łącznej ładowności 40 kg, dlatego na pierwszy rzut oka trudno dostrzec w niej coś więcej niż nowoczesny system dostarczania gotowych dań do stolika.

Zacznijmy jednak od tego, co komunikowała Pizza Hut, czyli, że "robot może przywitać gości, zaprowadzić do dowolnego stolika, a po dotarciu do celu powiadomić o tym głosowym przypomnieniem numeru stołu".

Zatem być może Bella może nas przywitać, ale tego nie robi. Potulnie stoi za to tuż przy ladzie, skąd kelnerzy odbierają zamówione dania z kuchni i czeka na swoje przysłowiowe pięć minut. A pojawia się ono za każdym razem, gdy kelnerzy załadują na nią tace wypełnione jedzeniem i zaznaczą numer stolika, do którego Bella-Bot ma dostarczyć zamówienie. Wówczas robot-kelner rusza i - co trzeba przyznać - cicho, sprawnie oraz szybko dociera do odpowiedniego stolika, w tym przypadku nr 28. Sami wyciągamy tace z jedzeniem i już możemy cieszyć się smakiem ulubionej pizzy.

NIE CHCĘ SIĘ Z TOBĄ BAWIĆ

Pizza Hut: BellaBot nie tylko wygląda jak kot, ale nawet miauczy. Mimiką i głosem reaguje na drapanie za uchem, czy głaskanie. Nowy kelner potrafi również śpiewać "Sto lat!" . 

Uściślając: podczas naszej wizyty BellaBot nie śpiewała "Sto lat", ale przyczyna była zapewne bardzo prozaiczna - nikt nie obchodził urodzin. Co do "głowy" BelliBot - rzeczywiście ma ona kształt kociej, ale przez większość czasu pełni rolę tradycyjnego wyświetlacza ekranu. Koci wygląd przybiera wówczas, gdy zainteresowane robotem dzieci zaczynają głaskać Bellę za uchem. Wtedy też pojawia się mimika i głosowa reakcja na pieszczony. Jest śmiech, miauczenie czy drobne komplementy typu "jej, ale masz ciepłe ręce".

BellaBot dość szybko traci jednak cierpliwość, bo gdy drapanie za uchem trwa dłużej niż minutę-dwie, pojawiają się komunikaty typu: "nie chcę się z tobą bawić", "trzymaj ręce z daleka", "to swędzi" czy "nie dotykaj moich uszu". Co ciekawe, dzieci puszczają te komentarze ... mimo uszu.

OBIECUJĄCE TESTY

Pizza Hut: Choć obecność robotów na razie jest etapie testów, widzimy, że wywołują one uśmiech na twarzach gości, którzy chętnie robią sobie z nimi zdjęcia, czy nagrywają filmy. Robot-kelner to dobre rozwiązanie w branży gastronomicznej i hotelarskiej, zapewniające sprawną dostawę posiłków oraz odbiór brudnych naczyń. Sam robot przyciąga również uwagę klientów i wzbudza ich sympatię. Jednocześnie realnie skraca czas obsługi klienta.

To prawda. Klienci, nawet ci dorośli, z uśmiechem reagowali na dostarczenie im posiłku przez nową technologię. Czy realnie skraca czas obsługi klienta? Tak. Zwłaszcza przy dużym ruchu, z którym akurat my mieliśmy do czynienia w niedzielne popołudnie.

Osobiście jestem jednak zdania, że zamiast robotów-kelnerów w wymagającej odświeżenia sali restauracji Pizzy Hut przy ul. Widok w Warszawie bardziej przydałyby się roboty samodzielnie sprzątające i wycierające stoliki po klientach. Niedaleko nas straszyły resztkami jedzenia i sosów pozostawionych na talerzach niemal godzinę, a po uprzątnięciu brudnej zastawy nie zostały nawet przetarte. Z tego samego powodu, jak sądzę, czystość stolika, który trafił się nam, również pozostawiał wiele do życzenia. O kilkukrotnym upominaniu się o rachunek nie będę już się rozpisywać.

Reasumując, mimo "obecności" BelliBot, która rozbawiła mojego syna i bądź co bądź dobrej pizzy, nieprędko (jeśli w ogóle) wrócę z rodziną do tego miejsca. Lubię świeżość i czystość. Cenię szybką (choć oczywiście dostosowaną do liczby osób w lokalu) i sprawną obsługę. A tego w Zodiaku zabrakło mi najbardziej.

Shell też ma własne roboty - czytaj o nich tutaj.

O robotach w Polsce czytaj więcej TUTAJ.

Ilona Mrozowska 4642 Artykuły

W „Handlu” od 2005 r. Blisko tematyki przemysłowej i producenckiej. Właścicielka białej kulki, czyli szynszyli o imieniu Tula.