Koniec "roślinnych" steków i kiełbasek. Mięso to mięso

Od 1 października 2022 r. we Francji nie będzie możliwe używanie nazw odnoszących się do mięsa na roślinnych produktach białkowych. To pierwszy kraj w Unii Europejskiej, który nałożył takie ograniczenie.

Rozporządzenie dotyczy tylko produktów wytwarzanych we Francji, a największe lobby rolnicze w kraju, FNSEA, stwierdziło, że nie posunęło się wystarczająco daleko, ponieważ pozostawiło otwarte drzwi dla importu.

Z kolei francuskie stowarzyszenie przemysłu mięsnego Interbev z zadowoleniem przyjęło wdrożenie ustawy pierwotnie przyjętej w 2020 r., tuż po zakończeniu pandemii.

- Jednak słowo burger używane przez wiele marek, w tym amerykańskie firmy Beyond Meat, Impossible Foods i Burger King z Restaurant Brands International w celu przyciągnięcia konsumentów, nadal będzie dozwolone, ponieważ nie odnosi się konkretnie do mięsa - powiedział rzecznik Interbev.

Przypomnijmy, że czerwcu 2017 r. Europejski Trybunał Sprawiedliwości uznał, że w kategorii nabiału w odniesieniu do zamienników roślinnych nie można używać terminologii mleczarskiej. Polska odwołała się od tej decyzji, choć nieskutecznie. Cała sprawa zaczęła się od firmy TofuTown oferującej produkty dla wegan i wegetarian (w tym wypadku chodziło o „masło tofu” i veggie – ser). Niemieckie stowarzyszenie mleczarskie zaskarżyło TofuTown do Sądu Rejonowego w Trewirze, który z kolei zwrócił się o pomoc do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Ten orzekł jak wyżej, a na początku 2018 r. potwierdził swoją decyzję – nie można nazywać mlekiem wyrobów roślinnych, a więc z kokosów, migdałów czy orzechów.

Joanna Hamdan 13995 Artykuły

Z redakcją „Handlu” związana od 1996 r. Na rynku FMCG nie umknie jej żadna nowość produktowa, kampania reklamowa ani akcja promocyjna. Pasjonatka podróży stopem.