Sadecki: widzę ogromne perspektywy przed spółdzielczością

Jeśli Społem utrzyma dynamikę zmian i wysoki poziom otwartości na nowe rozwiązania, to w perspektywie 5 lat może powstać ogólnopolska sieć detaliczna stanowiąca realną przeciwwagę dla liderów rynkowych - mówi HandelExtra.pl Michał Sadecki, pełnomocnik zarządu ds. strategii handlowej Społem.

HandelExtra.pl: Mija właśnie rok od czasu, kiedy ogłosił Pan decyzję o rezygnacji z funkcji prezesa Polskiej Grupy Supermarketów. W tym czasie założył Pan firmę konsultingową i został pełnomocnikiem zarządu ds. strategii handlowej w Społem. Jak po 12 miesiącach ocenia Pan te zmiany?

Michał Sadecki, pełnomocnik zarządu ds. strategii handlowej Społem: Jeśli miałbym je podsumować jednym zdaniem to było 12 bardzo intensywnych miesięcy, podczas których na nowo odkryłem znaczenie terminu „zarządzanie zmianą”.

Obiektywnie zmiany, które zaszły w PGS były nieuniknione; po 18 latach w sposób naturalny poziom energii we współpracy był niższy niż w pierwszych latach organizowania sieci. Dodatkowo po tylu latach można popaść w rutynę, co w świetle dynamicznie zmieniającego się rynku może być groźne dla firmy. Z drugiej strony zdecydowanie wolę tworzyć, podejmować się nowych wyzwań i odpowiedzią na te potrzeby jest MSL Consulting – spółka, o której marzyłem wiele lat, założona wspólnie z moim tatą.

Czemu akurat zdecydował się Pan na Społem?

Nie ukrywam, że miałem do wyboru kilka opcji, trochę jak w przypadku transferu Roberta Lewandowskiego. Wybierając Społem kierowałem się bardziej sercem niż ekonomią. Społem to 150 lat historii, mój dziadek pracował w PSS Pruszków, więc niejako kontynuuję jego spuściznę.

Biorąc pod uwagę wymiar zawodowy to według mnie na polskim rynku detalicznym Społem jest największym wyzwaniem. Z jednej strony ilościowo to jedna z największych sieci, a z drugiej - dużo pracy związanej z konsolidacją niezależnie działających spółdzielni w ramach jednej organizacji. Duży wpływ na moją decyzję miały osoby zarządzające KZRSS, jak i poszczególnymi spółdzielniami – nie musimy uczyć się siebie, bo znamy się od wielu lat - zawodowo i prywatnie.

Porozmawiajmy zatem chwilę o Społem – jaka tu jest Pana rola, jakie stawia sobie Pan cele i czy ma już tu jakieś osiągnięcia?

Cel nadrzędny jest ogólnie znany – to budowa sieci ogólnopolskiej Społem-COOP. Moją rolą jest wsparcie KPH Społem w tym procesie i wykorzystanie mojego doświadczenia w procesie budowy tego typu organizacji. Dostrzegam bardzo wiele podobieństw pomiędzy KPH Społem a PGS. W sposób naturalny staramy się uniknąć błędów i pułapek w procesie konsolidacji, które były nieuniknione w przypadku PGS.

Pytanie dotyczące osiągnięć zaadresowałbym raczej do osób sprawczych, czyli prezes Iwony Sargi (prezes zarządu Krajowej Platformy Handlowej Społem – przyp. red.) i prezesa Ryszarda Jaśkowskiego (prezes zarządu Związku Rewizyjnego Spółdzielni Spożywców Społem – przyp. red.). Nie jestem może do końca obiektywny, ale według mnie KPH Społem we współpracy KZRSS dokonało bardzo wielu istotnych i przełomowych zmian w ostatnich miesiącach - pozytywne rezultaty już możemy zaobserwować w sklepach. Ich symbolicznym ukoronowaniem jest przystąpienie polskiego Społem do struktur EURO-COOP, o czym już pani pisała.

Gdzie Pan widzi Społem np. za 5 lat?

Jeśli Społem utrzyma dynamikę zmian i wysoki poziom otwartości na nowe rozwiązania, to w perspektywie 5 lat może powstać ogólnopolska sieć detaliczna stanowiąca realną przeciwwagę dla liderów rynkowych. Oczywiście jest długa lista wyzwań i ograniczeń, które należy wcześniej przełamać, ale decyzje które zapadały w KZRSS i KPH przez ostatnie 6 miesięcy dowodzą, że zarządy obu organizacji są bardzo mocno zdeterminowane, aby marka Społem - COOP była alternatywą dla sieci handlowych z tzw. Wielkiej Piątki.

Widać, że w Społem dużo się dzieje. To samo można powiedzieć o rynku handlowym, który w ciągu ostatnich dwóch lat borykał się z pandemią a teraz z galopującą inflacją. Jak Pan może ocenić ostatnie 12 miesięcy na rynku handlowym?

Na szczęście polski rząd oficjalnie zakończył pandemię COVID-19, inflacja to niestety chyba nieco trudniejszy temat. Bez satysfakcji przypomnę, że w styczniu 2022 r. na Państwa łamach wyraziłem obawy i zastrzeżenia do prognoz przedstawianych przez analityków i prezesa NBP, niestety zdecydowanie dokładniej oszacowałem stopę inflacji w 2022 r. Wydaje się, że NBP zlekceważył lub pominął istotne sygnały z rynków finansowych, ale też zignorował echo COVID-19 i jego trwały wpływ na kondycję polskiej gospodarki. Konflikt na Ukrainie dla każdego, kto choć trochę interesuje się polityką wschodnioeuropejską, był nieunikniony i tylko przypieczętował złe prognozy.

Spadająca siła nabywcza konsumentów, w połączeniu z rosnącymi kosztami energii i rosnącymi stopami procentowymi, co za tym idzie - rosnącymi ratami z tytułu kredytów, nie napawa optymizmem. Wiele wskazuje na to, że najgorsze przed nami. Analitycy przewidują gwałtowne załamanie gospodarcze na jesieni br. Detaliści świadomi zagrożeń przygotowują się na czarny scenariusz, m.in. dyskonty rozpoczęły bardzo agresywnie walczyć ceną o portfele klientów. My również nie odpuszczamy. W pierwszym półroczu 2022 r. Społem zintensyfikowało prace związane z rozszerzeniem gamy produktów pod marką własną, ze szczególnym naciskiem na markę ekonomiczną.

A co się jeszcze może wydarzyć na rynku w ciągu najbliższego roku?

Pogłębią się problemy związane z rosnącymi kosztami zarówno po stronie gospodarstw domowych oraz przedsiębiorców. Dziś nie widzę pozytywnych przesłanek świadczących o zbliżającym się zakończeniu konfliktu za naszą wschodnią granicą, co może wywołać kolejną falę uchodźców. Dodatkowo w mediach pojawiają się doniesienia o potencjalnym zainteresowaniu Chin aneksją Tajwanu – co może pogłębić problemy w łańcuchach dostaw z Dalekiego Wschodu.

Dużą niewiadomą są również pomysły rządu Mateusza Morawieckiego, począwszy od polityki fiskalnej na kolejne lata, jak i w zakresie tworzenia alternatyw dla prywatnych podmiotów operujących na polskim rynku. Obok idei holdingu spożywczego pojawiły się ostatnio doniesienia o powołaniu podobnego podmiotu związanego z przemysłem ciężkim.

Lata 2023-2025 będą okresem dynamicznej konsolidacji w sektorze spożywczym (detalu stacjonarnego i produkcji), równolegle e-commerce będzie powiększał zasięgi i udziały rynkowe kosztem sklepów stacjonarnych.

Jakie ma Pan plany na kolejne 12 miesięcy?

Chcę dalej czerpać satysfakcję z pracy na rzecz spółdzielni Społem, ale też realizować się w innych projektach w ramach MSL Consulting m.in. e-commerce-owych. Prywatnie intensywnie przygotowuję się do rejsu żaglówką przez Atlantyk.

Katarzyna Pierzchała 5264 Artykuły

W „Handlu” od 2004 r. Europę przemierza dla przyjemności, Polskę w poszukiwaniu sklepów wartych uwagi. Zgłębia handel od podszewki. Puzzlomaniaczka.