PPL Koral o lodowym sezonie 2022: nie ma jednego klienta, musi być wybór

Jak skutecznie sprzedawać lody w sezonie? Parafrazując słowa popularnej młodzieżowej piosenki, można by powiedzieć przecież, że "To takie proste". Czy aby na pewno? Największy producent lodów w Polsce, PPL Koral, podpowiada, jak nie popełnić błędu w tym kluczowym okresie sprzedażowym.

PPL Koral to największy producent lodów w Polsce i jeden z największych w Europie. Firma powstała w 1979 r. w Limanowej, założyli ją bracia Marian i Józef Koral. Produkuje rocznie ponad 450 różnego rodzaju lodów, włączając w to lody gałkowe dla sektora gastronomicznego.

Firma słynie nie tylko z flagowych, znanych od lat marek jak lody Grand, które w tym roku świętują 25-lecie istnienia, ale i z nowości, zawsze aktywnie wspieranych reklamowo. W ubiegłym roku hitem okazały się młodzieżowe lody Koral-Ekipa, które od momentu ich wprowadzenia na rynek stały się kultowe, a tym samym deficytowe. Jednocześnie przełamały barierę pogodową, okazując się na nią odporne. Ich sprzedaż wciąż rosła, nawet poza sezonem. Dlatego właśnie z firmą PPL Koral podpowiadamy, jak w sezonie sprzedawać lody impulsowe i o czym w tym szczególnym okresie należy pamiętać.

JAK KUPUJĄ KONSUMENCI?

Oczami i pod wpływem impulsu. A to oznacza, że w sezonie wiosenno-letnim, zwłaszcza gdy dopisuje pogoda, zamrażarka powinna był wypełniona lodami impulsowymi, w urozmaiconych formach podania: na patyku, w wariancie sandwich, w kubku. Nie powinno zabraknąć lodów wodnych i sorbetów, które najwyższą sprzedaż notują w upalne dni. Upodobały je sobie zwłaszcza kobiety i dzieci. – Spośród wszystkich lodów impulsowych sorbety i lody wodne to te najbardziej wrażliwe na temperaturę. To zrozumiałe, bo są orzeźwiające, lekkie, gaszą pragnienie i schładzają – mówi Piotr Gąsiorowski, dyrektor marketingu w PPL Koral.

W czasie pandemii i obostrzeń lody impulsowe były kupowane na zapas, co objawiało się większą liczbą sztuk na paragonach podczas jednorazowych zakupów. Obecnie zakupy lodów powinny wrócić do stanu sprzed pandemii. Konsumenci będą więc szukać znanych i lubianych już smaków oraz nowości. Przykładem kultowych lodów z portfolio marki Koral są m.in.: Rożek, Świderek, Oskar, Kostka Śnieżna, Koktajlowe czy Grand.

– Nie wolno jednak zapominać o nowościach, ponieważ klient jest bardzo wymagający. Co prawda wraca do klasyki. Tego, co już zna i lubi, ale jednocześnie oczekuje od sprzedawcy nowych propozycji, które dodatkowo są mocno wspierane marketingowo – tłumaczy Piotr Gąsiorowski. I dodaje, że w sezonie 2022 firma Koral zaprezentuje na przykład zupełnie nową propozycję lodów na patyku o dźwięcznej nazwie – Slick. Linia tych lodów skierowana jest przede wszystkim do młodzieży, ale równocześnie dojrzali konsumenci odnajdą w nich smaki oraz kształty znane im sprzed lat.

Ważna jest też różnorodność cenowa. – Zamrażarka nie jest z gumy, ale w sklepie nie ma jednego klienta. Wybór musi być – podkreśla Piotr Gąsiorowski. Zwłaszcza że lody impulsowe kupowane są, jak sama nazwa mówi, pod wpływem chwili, dlatego nie cena odgrywa tu decydującą rolę. Może co najwyżej w przypadku dzieci. – Trzeba obserwować specyfikę swoich klientów i pod tym względem modyfikować ofertę – zaznacza.

JAK SPRZEDAWAĆ?

W sezonie zamrażarka powinna być umieszczona w centralnym punkcie sklepu, np. przy kasie. Ponieważ, jak tłumaczy Piotr Gąsiorowski, impuls nachodzi nas często w ostatniej chwili, a w ostatniej chwili to znaczy właśnie przy kasie. Lody w zamrażarce należy posegregować, usystematyzować, układać „z głową”. Estetyka ekspozycji jest bowiem bardzo ważna dla klienta. W weekendy, zwłaszcza gdy wiemy, że czeka nas upalna aura, warto zainwestować w dodatkową, zapasową zamrażarkę, którą umieścimy na zapleczu. – W weekendy dostawy lodów nie są płynne, a czasem wręcz niemożliwe, dlatego bez takiego zapasu może się okazać, że lody w sklepie skończą się już w sobotę rano, albo nawet w piątek wieczorem. A szkoda tracić klientów i zarobki – wyjaśnia Piotr Gąsiorowski. Przypomina także, że trzeba zadbać o szerokie spektrum materiałów POS: cenniki, plansze, ulotki, naklejki na zamrażarki.

Ważne jest również samo przechowywanie lodów. – Apeluję do detalistów, aby systematycznie kontrolowali temperaturę zamrażarki, która powinna wzorcowo wynosić minus 18 stopni. Zdarzają się reklamacje od konsumentów, którzy zakupili lody w punktach handlowych i skarżą się, że produkt ewidentnie był rozmrożony i zamrożony powtórnie – przyznaje Piotr Gąsiorowski. Podstawą jest więc zachowanie odpowiedniego ciągu chłodniczego, zwłaszcza gdy wiadomo, że klienci otwierają zamrażarkę, zamykają ponownie i często przy tym nie domykają. Tymczasem lody rozmrożone (nawet częściowo) i zamrożone ponownie tracą walory estetyczne – kształt, kolorystykę, zdobienia etc. – Jeśli raz czy dwa klient kupi produkt, który nie jest „pierwszej świeżości”, po prostu się zrazi i więcej do takiego punktu nie wróci – podkreśla Piotr Gąsiorowski.

CO SPRZEDAWAĆ?

Jak co roku PPL Koral pracuje nad tym, aby maksymalnie wspierać sprzedaż, wprowadzać nowości produktowe i innowacje nie tylko na poziomie udoskonalania smaku, ale też ergonomii opakowań. Ważnym celem na ten rok jest utrzymanie cen produktów na odpowiednio atrakcyjnym poziomie pomimo wszechobecnych podwyżek surowców wykorzystywanych do produkcji lodów oraz walka o ich dostępność.

 

 

Ilona Mrozowska 4589 Artykuły

W „Handlu” od 2005 r. Blisko tematyki przemysłowej i producenckiej. Właścicielka białej kulki, czyli szynszyli o imieniu Tula.