Jokr znika z kolejnego rynku

Aplikacja mobilna do zakupów online z błyskawiczną dostawą zrezygnowała z prowadzenia działalności także w USA.

Jokr, który na amerykańskim rynku zadebiutował w Nowym Jorku dwa lata temu, chce zrezygnować z działalności w USA. Ostatnie dostawy zostały zrealizowane w Bostonie i Nowym Jorku w weekend, poinformowała firma w poście na Instagramie. Jako powód zamknięcia podaje się obecną "globalną niepewność gospodarczą" - informuje "Lebensmittel Zeitung".

Teraz Jokr chce skupić się na rozszerzeniu swojej obecności w Ameryce Łacińskiej, przede wszystkim w Brazylii, Meksyku, Kolumbii, Peru i Chile. W ramach restrukturyzacji 50 z 950 pracowników na całym świecie ma zostać zwolnionych, donosi LZ za agencją informacyjną Bloomberg.

W oświadczeniu przekazanym amerykańskim mediom dyrektor generalny Ralf Wenzel informuje, że region Ameryki Łacińskiej jest "szczególnie słabo rozwinięty i niedostatecznie obsługiwany", dodając, że Stany Zjednoczone stanowią tylko około 5% działalności Jokr. Według Bloomberga, Jokr zastanawia się również, czy sprzedać, czy zamknąć swoje dziewięć amerykańskich centrów mikrorealizacji. Firma posiada 200 takich centrów na całym świecie.

To kolejny po Polsce i Austrii rynek na którym Jokr zakończył działalność. Przypomnijmy: Jokr zadebiutował w Polsce w czerwcu ub.r. Oferował codzienne zakupy z dostawą w 15 minut. Firma działała w Warszawie (na Woli, Mokotowie, Służewcu, Bielanach, Ursynowie oraz w Wilanowie i Śródmieściu) i dynamicznie się rozwijała. Aplikacja oferowała szeroki wachlarz produktów dostarczanych bezpośrednio z położonych w danej dzielnicy mikromagazynów. Jednak po niespełna roku działalności w naszym kraju firma postanowiła się zamknąć (pisaliśmy o tym na handelextra.pl TUTAJ).

Joanna Hamdan 13827 Artykuły

Z redakcją „Handlu” związana od 1996 r. Na rynku FMCG nie umknie jej żadna nowość produktowa, kampania reklamowa ani akcja promocyjna. Pasjonatka podróży stopem.