PIH: podniesienie progu jest zachętą do kradzieży

Podwyższenie progu przestępstwa przy kradzieży z 500 zł na 800 zł jest absolutnie niedopuszczalne - uważa Maciej Ptaszyński, wiceprezes Polskiej Izby Handlu.

9 czerwca br. sejmowa Komisja Nadzwyczajna ds. Zmian w Kodyfikacjach pozytywnie zaopiniowała rządowy projekt dotyczący zmiany Kodeksu karnego oraz innych ustaw (druk 2339) i zaleciła parlamentarzystom jego przyjęcie. Nowelizacja zakłada podniesienie progu kradzieży do 800 zł.

Oznacza to, że granica wartości skradzionego mienia, od której zależy, czy dany czyn stanowi wykroczenie, czy już przestępstwo, zostałaby przesunięta aż o 300 zł. Jest to na tyle istotna różnica, że za kradzież przedmiotu o wartości 500 zł obecnie kara wynosi 30 dni aresztu. Jeśli kwota ta zostanie przekroczona, grozi nawet do 5 lat pozbawienia wolności.

Skąd taki pomysł rządu? W mediach politycy partii rządzącej tłumaczą, że zmiana jest konieczna z uwagi na podwyższenie płacy minimalnej przy utrzymywanej od czterech lat granicy przestępstwa na poziomie właśnie 500 zł oraz galopującą inflację. Podobno projekt zyskał już poparcie Ministerstwa Sprawiedliwości.

– Nie przypuszczałem, że ten temat wróci po 10 latach. W 2012 r. był pomysł 1000 zł, potem stanęło na 1/4 minimalnego wynagrodzenia. Potem w 2018 r. do 500 zł i teraz od początku. Ech, wierzyć się nie chce – skomentował ten pomysł w mediach społecznościowych Maciej Ptaszyński, wiceprezes Polskiej Izby Handlu.

Jego zdaniem podniesienie progu przestępstwa przy kradzieży z 500 zł na 800 zł jest niedopuszczalne. – Już wielokrotnie jako organizacja branżowa mówiliśmy, że podwyższenie tego progu uderza w uczciwych przedsiębiorców. Zmiana na 800 zł jest przyzwoleniem i zachętą do dokonywania kradzieży – uważa.

I dodaje, że w ogóle w ocenie PIH konstrukcja czynów przepołowionych w przypadku kradzieży naraża uczciwych przedsiębiorców na ryzyko notorycznych kradzieży oraz budzi wątpliwości co do właściwego interpretowania konstytucyjnej zasady ochrony własności.

– Już obecna kwota 500 zł jest uznawana przez branżę za rażąco wysoką. Mamy pełną świadomość, iż wprowadzono rejestr sprawców kradzieży, jednak kategorycznie sprzeciwiamy się wprowadzeniu takiej zmiany, ponieważ sam rejestr wszystkiego nie rozwiąże. Nie ma żadnego uzasadnienia, aby w ten sposób relatywizować kradzież – tłumaczy wiceprezes Polskiej Izby Handlu i podkreśla, że PIH jako najszersza reprezentacja handlu detalicznego w Polsce z całą stanowczością sprzeciwia się takim zmianom w kodeksie wykroczeń.

Jak na razie nie wiadomo, kiedy projekt trafi pod obrady Sejmu.

 

 

Katarzyna Pierzchała 5179 Artykuły

W „Handlu” od 2004 r. Europę przemierza dla przyjemności, Polskę w poszukiwaniu sklepów wartych uwagi. Zgłębia handel od podszewki. Puzzlomaniaczka.