Hiszpania mówi "nie" marnowaniu żywności

Będą za to kary.

Lewicowy rząd zatwierdził na wtorkowym posiedzeniu gabinetu projekt ustawy, który nakładałby kary pieniężne w wysokości od 2 tys. do 60 tys. euro na wszystkie firmy w łańcuchu produkcji i dystrybucji, które nie będą informować konsumentów o możliwości uniknięcia marnowania żywności - informuje "Lebensmittel Zeitung".

Ustawa w najbliższych dniach ma zostać zaprezentowana w parlamencie w Madrycie i wejść w życie już na początku 2023 r. - zapowiada rząd premiera Pedro Sáncheza.

Minister rolnictwa, rybołówstwa i żywności Luis Planas zwrócił uwagę na pionierskie w UE podejście Hiszpanii do tematu marnowania żywności.  Podobne zasady obowiązują tylko we Francji i Włoszech. Według ministerstwa każdego roku w Hiszpanii wyrzuca się dobre 1,36 mln ton żywności. To około 30 kg na obywatela - donosi "LZ".

Zgodnie z prawem restauracje i puby powinny oferować gościom darmowe torby, aby mogli zabrać do domu jedzenie, którego nie zjedli. Z kolei większe firmy spożywcze powinny opracować plany ograniczenia odpadów. W tym celu supermarkety są zachęcane do obniżania cen produktów w miarę zbliżania się ich daty przydatności do spożycia. Darowizny żywnościowe dla banków żywności i innych grup wsparcia również powinny być lepiej zorganizowane.

A jak to wygląda w Polsce?

Jeżeli chodzi o nasz kraj, to znajduje się on w niechlubnej czołówce – do marnowania żywności przyznaje się aż 42% społeczeństwa. Ponad 1/3 tej grupy deklaruje, że wyrzuca produkty spożywcze nawet kilka razy w miesiącu. A przecież marnowanie żywności to także marnotrawienie cennych zasobów, m.in. wody i energii.

Aby temu przeciwdziałać, już wiele firm na naszym rynku walczy z tym procederem. I tak na przykład w 55 poznańskich sklepach sieci Żabka ruszyła pilotażowa akcja "Dobra Paczka", w ramach której klienci mogą zamówić zestaw dwóch produktów z krótkim terminem przydatności do spożycia za połowę ceny. Zamówienie należy złożyć w ramach usługi "Zamów i odbierz".

Z kolei sieć Lidl prowadzi autorski projekt "Kupuję nie Marnuję", w ramach którego przecenia nawet do -70% żywność o zbliżającym się terminie przydatności do spożycia, ale w pełni wartościową, oraz prowadzi działania doraźne i edukacyjne.

Także w marketach Kaufland prowadzony jest system przecen, dzięki któremu klient może zakupić pełnowartościowe artykuły w konkurencyjnej cenie przed upływem daty ważności. Dodatkowo sieć oferuje produkty na wagę, dzięki czemu klienci mają możliwość kupna ilości odpowiadającej ich potrzebom.
 
Natomiast w specjalnych strefach podzielonych na sektory dedykowane produktom suchym oraz świeżym klienci sklepów Carrefour mogą znaleźć w pełni wartościowe towary mające krótki termin, w cenach obniżonych nawet o 90%.
 
Jeżeli chodzi o Biedronkę, to sieć ta opracowała system ograniczania marnotrawienia żywności. Już od 2016 r. rozwija program przekazywania produktów spożywczych na zasadzie darowizny, bezpośrednio ze sklepów do organizacji pożytku publicznego zajmujących się pomocą w tym zakresie. Są to przede wszystkim: świeże mięso, wędliny, nabiał, ryby, warzywa i owoce. Obecnie Biedronka współpracuje już z ponad 100 Organizacjami Pożytku Publicznego, aby przeciwdziałać marnowaniu żywności.
 
W walce z niemarnowaniem żywności wspierają aplikacje, które oferują posiłki z dużymi rabatami z restauracji. Jest to na przykład aplikacja Too Good To Go, która wywodzi się z Danii. W Polsce zadebiutowała w 2019 r. w Warszawie.

W aplikacji Too Good To Go dostępne są paczki niespodzianki z niesprzedanym danego dnia jedzeniem z restauracji, kawiarni, sklepów i cukierni, które w innym przypadku musiałoby wylądować w koszu. Dzięki niej użytkownicy mają szanse uratować przed wyrzuceniem pełnowartościowe produkty czy posiłki, kupując je w niższej cenie (jedzenie zamawiane przez aplikację Too Good To Go kosztuje średnio jedną trzecią standardowej ceny).

O tym, że apka zyskuje na popularności, świadczyć mogą liczby. Na początku 2020 r. miała zaledwie 300 partnerów, a dziś jest ich już ponad 2000. Są wśród nich takie firmy jak: A.Blikle, Aryzta, bp, Lindt, Grycan, Costa Coffee, Etno Cafe, Gorąco Polecam, Piekarnia Gruzińska, Piekarnia Grochola, Green Caffee Nero, Moxo Bakery, Tłusty Kotek, Z Domu Specjały, Krzesak, Owoce & Warzywa, Hotel Wawel Queen, Novotel, Massoli Books & Cafe, Głodny Niedźwiedź, Handelek, Dobro & Dobro, Firdygałki, Tu Piekarnik Toruńska, Avocado Shop, Bimbeer Sklep, Cukiernia Karpicko i wiele innych.
 
Zamiast wyrzucić, można się również podzielić. Foodsharing - bo o nim mowa - to idea, która narodziła się w Niemczech w 2012 r. W naszym kraju realizowana jest poprzez Jadłodzielnie. To punkty służące do nieodpłatnej wymiany żywności pomiędzy użytkownikami właśnie w ramach foodsharingu. W Polsce pierwsza Jadłodzielnia powstała w 2016 r. w Warszawie. Obecnie tego typu punkty działają m.in. w: Toruniu, Krakowie, Poznaniu, Bielsku-Białej, Czechowicach-Dziedzicach, Rzeszowie, Opolu, Jastrzębiu-Zdroju, Zielonej Górze, Szczecinie, Grudziądzu, Bydgoszczy i Wrocławiu. Cały czas powstają kolejne.

Do Jadłodzielni można przynieść praktycznie każdy produkt (wyjątkiem są surowe mięso, jaja, niepasteryzowane mleko oraz alkohol) i każdy, bez względu na sytuację, może przyjść i wziąć z półek lub lodówek żywność, której potrzebuje.

Uratować żywność przed zmarnowaniem można także poprzez Banki Żywności. Przyjmują one każdy rodzaj artykułów spożywczych – również te z krótkim terminem przydatności do spożycia (dostarczone minimum dwa dni przed terminem przydatności). Można im przekazać: produkty świeże i sezonowe jak pieczywo, owoce, warzywa; produkty nietrwałe lub wymagające warunków chłodniczych, np. jogurty, sery, masło, mięso czy wędliny, oraz produkty trwałe np. makarony, ryże, kasze i oleje.
Joanna Hamdan 13827 Artykuły

Z redakcją „Handlu” związana od 1996 r. Na rynku FMCG nie umknie jej żadna nowość produktowa, kampania reklamowa ani akcja promocyjna. Pasjonatka podróży stopem.