Rosyjska sieć Mere nie trafiła na listę sankcyjną. Co na to MSWiA?

Gdy sportowa sieć Go Sport trafiła na listę sankcyjną, musiała natychmiast zamknąć wszystkie swoje sklepy i e-sklep. Żadnych konsekwencji wojny w Ukrainie nie ponosi natomiast rosyjska sieć harddyskontów Mere, która działa bez ograniczeń i na bieżąco komunikuje się z klientami.

W Biuletynie Informacji Publicznej MSWiA 26 kwietnia pojawiła się tzw. lista sankcyjna. Jej utworzenie umożliwiła specustawa, która 15 kwietnia została opublikowana w Dzienniku Ustaw. Obecnie znajduje się na niej 50 pozycji - są to nazwiska rosyjskich oligarchów i podmiotów gospodarczych, w tym m.in. sieć sklepów Go Sport, która zaraz po tym, jak trafiła na listę, musiała zamknąć swoje wszystkie sklepy w Polsce oraz e-sklep. Efekt? Zarząd Go Sport złożył w sądzie wniosek o upadłość, o czym informował w połowie maja Puls Biznesu. Z powodu zamrożonych pieniędzy firma nie wypłaciła 500 pracownikom pensji za kwiecień, została też odcięta od internetu i własnych serwerów. Dodatkowo, jak podaje "PB", wyłączenie prądu zapowiedziały E.ON i Polenergia, a PGNiG zamierza odciąć gaz.

Tymczasem żadnych konsekwencji wojny w Ukrainie nie ponosi rosyjska sieć harddyskontowów Mere, której pierwsza placówka w Polsce powstała pod koniec lipca 2020 r. w Częstochowie. Kolejne sklepy ruszyły w Ostrowcu Świętokrzyskim, dwa w Radomiu, Żyrardowie, Chełmie, Hrubieszowie, Bełchatowie i Jaworznie. Wszystkie otwarte placówki działają bez ograniczeń, a z klientami komunikują się za pośrednictwem aktywnych profili na Facebooku.

Jak to się stało, że Mere nie trafiło na listę sankcyjną i czy to się zmieni? HandelExtra.pl zapytał o to Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA).

Oto jaką odpowiedzieć otrzymaliśmy: - Zgodnie z art. 3 ust. 3 ustawy z 13 kwietnia 2022 r. o szczególnych rozwiązaniach w zakresie przeciwdziałania wspieraniu agresji na Ukrainę oraz służących ochronie bezpieczeństwa narodowego, minister spraw wewnętrznych i administracji  wydaje decyzje w sprawie wpisu na listę z urzędu lub na uzasadniony wniosek służb. Aktualnie opublikowana lista nie jest listą zamkniętą i będzie zmieniana w zależności od wydawanych przez ministra decyzji. Po wydaniu nowych decyzji będą one niezwłocznie opublikowane na stronie BIP MSWiA - informuje HandelExtra.pl MSWiA.

Oznacza to, jak zakładamy, że Mere może jeszcze trafić na listę sankcyjną. MSWiA nie precyzuje jednak, kiedy. Sprawę będziemy monitorować na bieżąco.

Właścicielem sieci Mere jest wywodząca się z Krasnojarska na Syberii firma Torgservis, która działa nie tyko w Rosji, ale także m.in. na Białorusi, w Kazachstanie, w Rumunii, Niemczech i Serbii. Ostatnio sieć zadebiutowała w Bośni i Hercegowinie (celem Mere jest posiadanie od 50 do 80 punktów sprzedaży w Bośni i Hercegowinie w miastach powyżej 50 000 mieszkańców.), przygląda się Macedonii.

Mere ma jednak kłopoty na innych rynkach. Na Ukrainie już jesienią 2021 r. Rada Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony nałożyła restrykcyjne sankcje na Mere, dlatego sieć nie może prowadzić tam żadnej działalności. Obecna sytuacja polityczna na Ukrainie utrudnia także dalsze prowadzenie biznesu Mere w Wielkiej Brytanii, w której już wstrzymano planowane otwarcia kolejnych sklepów. W sumie należący do grupy Torgservis harddyskont na Wyspach chciał otworzyć 300 oddziałów. W Hiszpanii już mówi się o wycofaniu sieci, z kolei w Niemczech nie wiadomo jeszcze, co stanie się z sześcioma oddziałami Mere. Poza Wielką Brytanią plany rozwoju Mere wiązało również z Belgią, Hiszpanią, Francją oraz oczywiście Polską [szczegóły europejskiej ekspansji Mere].

 

Ilona Mrozowska 4593 Artykuły

W „Handlu” od 2005 r. Blisko tematyki przemysłowej i producenckiej. Właścicielka białej kulki, czyli szynszyli o imieniu Tula.