Stabilne łańcuchy dostaw: jak je utrzymać?

Kompania Piwowarska, producent takich piw, jak Tyskie, Lech czy Żubr, podpowiada, że receptą na uelastycznienie operacji logistycznych może być partnerstwo we współwynajmie nośników paletowych.

Wybuch pandemii w 2020 r. wpłynął na wiele obszarów rynku, wymuszając na jego uczestnikach dostosowanie się do nieprzewidzianych wydarzeń i szybko zmieniającej się rzeczywistości. Wzrost cen drewna, energii oraz zaskakujące wahania popytu jeszcze mocniej zwiększyły presję na bardzo złożone łańcuchy dostaw. Ta sytuacja pokazała, jak ważny w codziennym funkcjonowaniu wielu firm jest niezakłócony przepływ towarów, a ten nie jest możliwy bez pewnego dostępu do nośników. Często niedoceniany element zagadnień transportowych stał się jednym z kluczowych w utrzymaniu stabilności i efektywności biznesu. 

Razem łatwiej i bliżej środowiska

Na czym polegała współpraca dwóch firm w ramach logistyki, a więc właśnie współwynajmowanie? W modelu tym palety wielokrotnego użytku funkcjonują w obiegu zamkniętym i są współdzielone przez różnych uczestników łańcucha dostaw. Palety krążą więc między producentami (w tym przypadku jest to Kompania Piwowarska), dystrybutorami, przewoźnikami i sieciami handlowymi by, odnowione, wznowić swój cykl w zakładzie CHEP.

– Wynajem palet od firmy CHEP daje nam pewność stabilnych i terminowych dostaw nośników pod planowane rozlewy. Jest to ważne w kontekście ich niedoborów na rynku i związanych z tym wysokich cen zakupu – tłumaczy Ewa Rutkowska, menadżer ds. planowania operacyjnego w Kompanii Piwowarskiej. Wobec charakterystycznych dla branży sezonowych wzrostów zapotrzebowania na piwo, kupowanie palet na zapas wiąże się z mrożeniem kapitału i zwiększeniem wykorzystania przestrzeni magazynowej. Tryb najmu działa na zasadzie „pay as you use”,a więc korzysta się z nośników w takiej ilości, na jaką jest aktualnie zapotrzebowanie.

O ile łatwo zrozumieć korzyści środowiskowe płynące z wypożyczania palet o wydłużonym okresie przydatności, o tyle trudniej uzmysłowić sobie rentowność całego przedsięwzięcia.

– W CHEP sukcesywnie uświadamiamy środowisko biznesowe, ile kapitału corocznie topi się w tradycyjnym modelu posiadania palet na własność – mówi Łukasz Faltynowski, customer service manager, European Accounts w CHEP.  – Poza samym zakupem, najczęściej „na zapas”, palety trzeba przechowywać, naprawiać, serwisować, sortować, transportować i odbierać od klientów. Są to ogromne koszty i wysiłek ludzki – tłumaczy. Jak dodaje, znacznie efektywniej i bardziej ekonomicznie jest cały ten skomplikowany proces przekazać ekspertom z odpowiednim know-how i zapleczem, dzięki czemu firmy zmniejszają wydatki kapitałowe, odblokowują środki zamrożone w zakupie i zarządzaniu paletami i zyskują lepszą płynność finansową. 

*Estymacje dokonane na podstawie LCA (ocena cyklu zycia palet) przeprowadzonej przez firmę Intertek-RDC Environment i poddanej metodzie wzajemnej weryfikacji, zgodnie z miedzynarodowa normą ISO 14044.

Opr. Ilona Mrozowska
 

Ilona Mrozowska 4589 Artykuły

W „Handlu” od 2005 r. Blisko tematyki przemysłowej i producenckiej. Właścicielka białej kulki, czyli szynszyli o imieniu Tula.