Walka na promocje hipermarketów z dyskontami [ANALIZA RYNKU]

Wobec rosnących cen i nakręcającej się spirali inflacyjnej w handlu rozpoczęła się rywalizacja o portfele konsumentów. W sklepach jest więcej promocji niż rok temu. W niektórych formatach widać wzrost nawet o 40%.

Jak wynika z analizy UCE RESEARCH i Hiper-Com Poland, wykonanej dla dziennika „Rzeczpospolita” (na podstawie monitoringu ponad 747 tys. akcji rabatowych publikowanych w 8 formatach blisko 100 sieci handlowych w Polsce), akcji promocyjnych w handlu w I kwartale 2022 roku przybyło o ponad 22% w stosunku do analogicznego okresu ub.r. Liderem są hipermarkety. Wzrost rabatów w tych placówkach przekroczył 42% rdr. Na początku 2021 roku takich działań było o przeszło 14% mniej niż rok wcześniej. Eksperci komentujący wyniki zapowiadają, że kolejne kwartały również mogą być rekordowe. Jak komentuje MondayNews.pl, hipermarkety przystąpiły do poważnego szturmu, bo widzą szansę na odbudowanie utraconej pozycji. Po wynikach widać również, że przybyło im prawie 2 razy więcej promocji niż dyskontom. To może świadczyć o tym, że to walka długotrwała. A na tym najbardziej zyskają polscy konsumenci.

Przyspieszenie z promocjami

– Widać mocne przyspieszenie po pandemii w zakresie organizowania promocji. Powodów mamy kilka. Jednak, w mojej ocenie, najważniejszym jest ten, że sieci handlowe zaczęły mocno konkurować w zakresie cen, szczególnie teraz, kiedy inflacja szybko rośnie. Próbują jeszcze bardziej przyciągać konsumentów do swoich placówek. A do tego są potrzebne dobre i na każdym kroku wszechobecne akcje promocyjne, zwłaszcza pokazujące, że akurat tutaj, a nie gdzie indziej jest najtaniej – komentuje Julita Pryzmont z Hiper-Com Poland.

Z kolei dr Urszula Kłosiewicz-Górecka z Polskiego Instytutu Ekonomicznego zwraca uwagę na zróżnicowaną sytuację w analizowanych okresach. W I kwartale 2020 roku były cięcia kosztów w obawie przed pogorszeniem się płynności finansowej przedsiębiorstw. Rok później miał miejsce silny wzrost zachorowań na COVID-19 i wprowadzono surowe restrykcje wobec biznesu. Konsumenci chętniej korzystali z możliwości zakupów w e-handlu, a ograniczali wizyty w placówkach stacjonarnych. Skutkowało to mniej licznymi promocjami w gazetkach. Natomiast jak dodaje dr Krzysztof Łuczak z Grupy BLIX, w tym roku zanotowano wyraźny wzrost liczby takich działań. To, w ocenie eksperta, jest konsekwencją zniwelowania większości restrykcji COVID-owych, co pozwoliło na powrót klientów do sklepów wielkopowierzchniowych.

– Promocje w sytuacji inflacyjnej są głównym instrumentem konkurencyjnym. Sieci więc pokazują, że ceny na rynku rosną, a u nich nie trzeba wydawać więcej, co, oczywiście, nie jest do końca prawdą – analizuje dr Andrzej Maria Faliński, wiceprezes Stowarzyszenia Forum Dialogu Gospodarczego.

Ofensywa hipermarketów, więcej konsumentów

Ekspert z Grupy BLIX zwraca też uwagę na jeszcze jedną ciekawą kwestię wynikającą z analizy. Otóż w I kwartale br. najwięcej promocji, względem początku ubiegłego roku, przybyło hipermarketom – wzrost o 42,1%. Dalej mamy sieci convenience – skok o 27%, dyskonty – 22,1%,  supermarkety – 15,5%, drogerie i apteki – 13,1%, a także RTV/AGD – 6,2%.

– Silny wzrost liczby promocji w tym formacie to skutek likwidacji ograniczeń dla biznesu związanych z COVID-19 oraz napływu klientów do dużych placówek handlowych. Powróciły atuty tych sklepów jako miejsc zakupu, tj. szerokość asortymentu zapewniająca konsumentowi zdecydowanie większy wybór niż oferta dyskontów. Wobec szybko narastającej inflacji, wzrosło zainteresowanie zakupem tańszych produktów, zarówno wśród Polaków kupujących większe ilości FMCG, w tym z przeznaczeniem jako pomoc dla uchodźców, jak i samych Ukraińców, którzy zwiększyli populację konsumentów w Polsce – dodaje dr Kłosiewicz-Górecka.

Jak zaznacza dr Faliński, hipermarkety w ostatnich latach straciły najwięcej rynku, przede wszystkim na rzecz dyskontów i segmentu convenience. Próbują więc odzyskać pozycję i odbudować asortyment. Natomiast inne formaty również zwiększają liczbę promocji, choć nie na tak dużą skalę, bo w pandemii nie poniosły aż takich strat.

– Hipermarkety przystąpiły do poważnego szturmu i widzą szansę na odbudowanie swojej pozycji na rynku. W analizowanym okresie przybyło im prawie 2 razy więcej promocji niż dyskontom. To może świadczyć o tym, że walka o konsumentów rozpoczęła się na dłuższym dystansie czasowym. Na tym oczywiście najbardziej zyskają Polacy, bo będą mieli szerszy wybór artykułów w lepszych cenach – podkreśla ekspert z Hiper-Com Poland.

– II kwartał br. również może zakończyć się dwucyfrowym wzrostem w stosunku do analogicznego okresu ub.r. I tak będzie do momentu, aż skończy się walka o klientów bądź w dużej mierze zostanie zatrzymany wzrost inflacji. Ale na to na razie nie liczyłabym, a przynajmniej nie do końca tego roku – podsumowuje Julita Pryzmont z Hiper-Com Poland.

Źródło i zdjęcie: MondayNews.pl/MH