Rosyjska spóła zależna PepsiCo zmienia właściciela

Wimm-Bill-Dann Beverages - bo niej mowa - przechodzi w ręce producenta sera Multipro.

Mówi się, że amerykański gigant napojowy podjął tę decyzję już w zeszłym roku, czyli jeszcze przed rozpoczęciem rosyjskiej agresji na Ukrainę. Jak donosi agencja informacyjna Reuters, rosyjski urząd antymonopolowy FAS zatwierdził sprzedaż producenta napojów nazwanego na cześć turnieju tenisowego Wimbledonu rosyjskiemu producentowi sera Multipro - informuje "Lebensmittel Zeitung".

Wimm-Bill-Dann Beverages produkuje jogurty, mleko, mleko smakowe, soki owocowe i inne napoje bezalkoholowe. Według Inside Beer, filia PepsiCo ma 34% udziału w rynku produktów mlecznych w Rosji i 20% jeżeli chodzi o napoje owocowe.

Amerykański gigant napojowy kupił Wimm-Bill-Dann Beverages w ramach wieloetapowego procesu przejęcia w 2010/11, czyniąc go jednym z wiodących producentów napojów bezalkoholowych i produktów mlecznych w Rosji, zaraz po Danone - donosi LZ.

Przypomnijmy. Krótko po tym, jak Rosja dokonała inwazji na Ukrainę, PepsiCo ogłosiło, że poważnie ograniczy swoją działalność w Rosji i tymczasowo zawiesi produkcję i sprzedaż swoich bezalkoholowych marek napojowych takich jak: Pepsi, 7Up i Mirinda. Grupa ogłosiła również, że zaprzestanie wszelkich działań reklamowych i marketingowych w kraju. Jednak grupa nadal chce oferować artykuły codziennego użytku, takie jak produkty mleczne lub żywność dla niemowląt.

Ponadto latem ubiegłego roku amerykański gigant ogłosił, że sprzeda niektóre ze swoich marek soków, w tym Tropicana i Naked, francuskiej firmie private equity PAI Partners. Firma podkreśliła wówczas, że chce skupić się na zdrowszych przekąskach i napojach zero kalorii, a także zmniejszyć nacisk na napoje słodzone - informuje LZ.

Joanna Hamdan 13685 Artykuły

Z redakcją „Handlu” związana od 1996 r. Na rynku FMCG nie umknie jej żadna nowość produktowa, kampania reklamowa ani akcja promocyjna. Pasjonatka podróży stopem.