Bojkot Auchan w Olszynie: protestują najemcy

W ramach bojkotu klienci omijają Auchan w Olsztynie, a co za tym idzie sklepy najemców pasażu, które z Rosją nie mają nic wspólnego. - Sytuacja jest dramatyczna - twierdzą lokalni przedsiębiorcy.

Po wybuchu wojny w Ukrainie większość zagranicznych firm wycofała się z Rosji. Są jednak wyjątki, a wśród nich francuska sieć handlowa Auchan, za co spotyka ją teraz bojkot ze strony polskich klientów. Co więcej, decyzja francuskiego koncernu zaczęła już rzutować na lokalnych przedsiębiorców działających wokół sklepów tej sieci. Widać to m.in. w Auchan w Olsztynie, o czym poinformowali media przedsiębiorcy wynajmujący lokale w pasażu przylegającym do hipermarketu.

- To, co się dzieje w olsztyńskim Auchan po wybuchu wojny w Ukrainie, to po prostu tragedia - przyznaje w „Gazecie Olsztyńskiej” pan Mariusz, jeden z najemców pasażu przy Auchan. - Ludzie nie chcą przychodzić do sklepu przez politykę firmy, a na tym cierpią nasze biznesy. Utargi lecą na łeb na szyję a my nie możemy z tym nic zrobić – ubolewa.

Tłumaczy przy tym, że klienci w ramach bojkotu omijają Auchan, a co za tym idzie również sklepy, które z Rosją nie mają nic wspólnego. To oznacza, że pasaż - niegdyś wypełniony klientami - dziś świeci pustkami. Lokalni przedsiębiorcy postanowili więc napisać list otwarty do dyrekcji Auchan w Warszawie.

„ Mieszkańcy Polski, a w naszym przypadku Olsztyna, solidaryzują się z narodem ukraińskim i omijają sklepy Auchan z daleka, co w konsekwencji doprowadza do drastycznego spadku obrotów, ponieważ (MY) najemcy lokali w pasażu Auchan jesteśmy uzależnieni od klientów waszej sieci, które na dzień dzisiejszy świecą pustkami” – czytamy w piśmie.

I dalej: „W związku z powyższym, nie mając możliwości prowadzenia naszych działalności, które stają się nierentowne z winy naszego "PRACODAWCY", prosimy o rozwiązanie umów za porozumieniem stron, bądź drastyczne obniżenie czynszów”.

Według „Gazety Olsztyńskiej” list podpisali niemal wszyscy najemcy lokali mieszczących się w pasażu handlowym w olsztyńskim Auchan. - Inaczej się po prostu nie da. Zwijam interes i szukam innego lokalu - mówi gazecie pan Mariusz. - Bez względu na wszystko, nie chcę aby moja firma była utożsamiana z Auchan. Klienci omijają sklep i doskonale to rozumiem, nasze utargi i poglądy nie pozwalają nam tu zostać - uważa.

Auchan podkreśla, że mimo tego, iż francuska sieć nie wycofała się z Rosji po rozpoczęciu wojny w Ukrainie, to polski oddział sklepu prowadzi akcje wspierające uchodźców. Np. w sklepach Auchan na ścianie wschodniej - w Krasnem pod Rzeszowem oraz dwóch sklepach w Lublinie - zespoły zorganizowały Punkt Dziennego Wypoczynku dla uchodźców z Ukrainy. W miejscach tych uchodźcy mogą odpocząć oraz otrzymać posiłek i ciepłe napoje oraz doładować telefony. Gerard Gallet, dyrektor generalny Auchan Retail Polska, podkreśla również, że firma wspiera ukraińskich pracowników Auchan Ukraina, którzy przybywają wraz z rodzinami do Polski.

Zapytaliśmy firmę Auchan Retail Polska o to, czy i na ile ruch w ich sklepach faktycznie jest zmniejszony oraz poprosiliśmy o komentarz w sprawie sytuacji przedsiębiorców z Olsztyna. Czekamy na odpowiedź.

 

 

Katarzyna Pierzchała 5229 Artykuły

W „Handlu” od 2004 r. Europę przemierza dla przyjemności, Polskę w poszukiwaniu sklepów wartych uwagi. Zgłębia handel od podszewki. Puzzlomaniaczka.