Rząd luzuje obostrzenia i zapowiada początek końca pandemii

Na środowej konferencji (9 lutego) minister zdrowia Adam Niedzielski oraz minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek ogłosili zmiany w obowiązujących obecnie restrykcjach epidemicznych.

- W lutym wyczerpie się poważne zagrożenie dla systemu opieki zdrowotnej i mam nadzieję, że w marcu będziemy mogli podejmować już odważne decyzje dotyczące znoszenia restrykcji i wprowadzania bardziej łagodnych regulacji tak, abyśmy w wiosnę weszli w normalnym trybie funkcjonowania - powiedział na środowej konferencji Adam Niedzielski.

I dodał, że tak naprawdę mamy do czynienia z początkiem końca pandemii.    

- Jest to oczywiście bardzo odważna deklaracja, ale patrząc na charakterystykę przebiegu pandemii w innych krajach widzimy, że już inne kraje, które przed nami odczuwały apogeum tej piątej fali, znoszą w tej chwili restrykcje i to jest ten scenariusz, który nas czeka – powiedział szef MZ.

Minister zdrowia zaznaczył, że oczywiście najważniejsza jest teraz wydolność służby opieki zdrowotnej. I oprócz obserwowania danych dotyczących liczby zakażeń w tej chwili resort monitoruje i analizuje sytuację w szpitalnictwie. - I tutaj z całą pewnością mogę też powiedzieć, że piąta fala i dynamiczna liczba zakażeń nie mają przełożenia na liczbę hospitalizacji. Oczywiście, w ostatnich tygodniach widzimy niewielki przyrost, który jest odzwierciedleniem wzrostu zakażeń, ale w bardzo małym stopniu. Natomiast widzimy wyraźnie, że ta liczba hospitalizacji jest stosunkowo mała. A wczoraj był pierwszy dzień, kiedy w skali ogólnopolskiej mieliśmy do czynienia w tej piątej fali ze spadkiem liczby hospitalizacji - poinformował.

Zdaniem Adama Niedzielskiego przebiegi choroby COVID-19 w piątej fali są łagodniejsze. -  Analizowaliśmy to na podstawie dwóch wskaźników, przede wszystkim średniego czasu hospitalizacji. I tutaj zaobserwowaliśmy, że jeżeli spojrzymy na porównanie tego, co się działo podczas czwartej fali, z tym, co się dzieje teraz, kiedy mamy większą liczbę zakażeń, to widać bardzo wyraźnie, że ten czas hospitalizacji spada do tygodnia, a w czwartej fali wynosił 10 lub więcej dni - wyjaśniał.

I dodał, że razem z premierem i ministrem edukacji podjęto klika bardzo ważnych decyzji. Pierwsza dotyczy szpitalnictwa. W tej chwili na walkę z COVID-em jest przeznaczonych 30 tys. łóżek i obecnie są one zajęte w 2/3. W związku z malejącą liczbą hospitalizacji rząd zdecydował się przywrócić ok. 5 tys. łóżek do zwyczajnego leczenia w innych zakresach, zmniejszając tym samym "ilość struktury COVID-owej" do ok. 25 tys. - I to taki pierwszy krok do powrotu do normalności - mówił minister.

Druga zmiana dotyczy zasad związanych z izolacją i kwarantanną. I tak od 15 lutego będzie stosowana 7-dniowa izolacja zamiast dotychczasowych 10 dni. Ponadto od tego dnia kwarantanna dla współdomowników będzie naliczana wyłącznie w okresie izolacji członka rodziny. Czyli kwarantanna i izolacja będą liczone równolegle. Zlikwidowana zostaje tzw. "kwarantanna z kontaktu". Ponadto od 11 lutego zniesiona zostaje także kwarantanna przyjazdowa.

Minister podkreślił też, że jednym z obostrzeń jest noszenie maseczek w przestrzeniach zamkniętych, co dotyczy w szczególności transportu publicznego, ale również innych przestrzeni publicznych.

- Na tę chwilę to element, który zapewnia bezpieczeństwo epidemiczne. Stosowanie reguły DDM jest fundamentalną regułą pozwalającą na walkę z epidemią - podkreślił.

I dodał, że jeżeli chodzi o luzowanie restrykcji dotyczących maseczek, to "można myśleć, że w pewnej perspektywie takie decyzje będą podejmowane". - Ale wyraźnie chcę zaznaczyć, że rekomendacja noszenia maseczek – szczególnie w przestrzeniach publicznych – będzie ze strony ministra zdrowia i ekspertów – zawsze formułowana - podkreślił.

Na środowej konferencji poinformowano także o zmianach w edukacji. - Analizując optymistyczne informacje, podjęliśmy decyzję o przyspieszeniu powrotu do nauki stacjonarnej w klasach V-VIII i w szkołach ponadpodstawowych o tydzień, a zatem nauka zdalna nie będzie trwała tak, jak zakładaliśmy wcześniej do 27 lutego, czyli wszystkie szkoły, które nie będą na feriach, wrócą do nauki stacjonarnej od 21 lutego - powiedział minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek.

- Nie przewidujemy na ten moment żadnych perturbacji. Gdyby się zdarzyły, jeżeli mamy jakiś nowy wariant, jakąś nową odmianę, jakąś nową falę - zawsze to mówiliśmy, że będziemy brać pod uwagę sytuację pandemiczną przy podejmowaniu decyzji z priorytetem nauki stacjonarnej - powiedział szef MEiN.

Joanna Hamdan 13995 Artykuły

Z redakcją „Handlu” związana od 1996 r. Na rynku FMCG nie umknie jej żadna nowość produktowa, kampania reklamowa ani akcja promocyjna. Pasjonatka podróży stopem.