Biedronka idzie pod prąd i podwyższa ceny przed 1 lutym

Od poniedziałku 24 stycznia ceny w sklepach Biedronka poszły w górę, co ujawnił ekonomista Rafał Mundry. Czy to wybieg przed koniecznością ich "obniżenia" od 1 lutego?

Na sklepowych półkach robi się naprawdę gorąco. Wielkimi krokami zbliża się 1 luty, a to oznacza, że wejdzie w życie ustawa w praktyce nakazująca detalistom obniżenie cen wybranych produktów spożywczych (czyli tych w przypadku których skarb państwa zrezygnował z VAT-u).

UOKiK zapowiedział kontrole dużych sieci handlowych, przy czym część z nich pokornie poinformowało już o planowanych obniżkach. Są wśród nich tacy giganci jak Lidl, Kaufland, Stokrotka, Aldi, Auchan i Carrefour. - Łącznie blisko 20 000 różnych produktów będą mogli kupić taniej klienci hiper- i supermarketów Carrefour w całej Polsce. Sieć wychodząc naprzeciw zmianom ustawowym, obniżyła ceny produktów objętych 5-procentową stawką VAT, a także podjęła decyzję o dołączeniu do nich prawie 1000 kolejnych. Klienci sklepów własnych tej marki odczują zmianę już od 1 lutego - podkreśla Carrefour.

- Mamy świadomość tego, że podwyżki opłat po nowym roku oraz zmiany inflacyjne są w dalszym ciągu odczuwalne. Zmiany w stawkach VAT są więc kolejnym krokiem w kierunku wzmocnienia domowych budżetów naszych klientów - informuje z kolei Wojciech Grohn, członek zarządu ds. zakupów, Lidl Polska.

Zgoła inaczej jest w przypadku Biedronki, która nie dość, że nie zadeklarowała niższych cen, to jeszcze je podwyższyła, co ujawnił ekonomista Rafał Mundry w mediach społecznościowych. Powołał się przy tym na informacje, jakie otrzymał z aplikacji Glovo chcąc z jej pomocą zrobić zdalnie zakupy w Biedronce i otrzymać je w dostawie do domu. "Fala podwyżek w Biedronce" - napisał. Mięso, drób, chleb tostowy, ser żółty, serek wiejski, mleko, jogurt, musli, makaron, a więc ceny podstawowych produktów spożywczych - jak wskazał - poszły od poniedziałku 24 stycznia w górę średnio o 10-15 groszy.

Grzegorz Pytko, dyrektor handlowy w sieci Biedronka, tłumaczy mediom, że to realia rynkowe zmusiły ich do takiej decyzji, w tym rosnący koszt surowców, energii, transportu oraz akcyzy. To wszystko prawda, ale ceny produktów spożywczych, także tych o których mowa w poście ekonomisty, rosną od miesięcy w całej Polsce, o czym świadczy m.in. Koszyk cen HandluExtra.pl.

W sytuacji jednak, gdy od 1 lutego ceny w sklepach powinny ustawowo iść w dół a nie w górę, decyzja Biedronki wydaje się ryzykowna - już pojawiły się głosy, że to wybieg, który ma uchronić sieć przed realnymi, narzuconymi z góry obniżkami.

Łączny spadek dochodów budżetu państwa z tytułu obniżenia VAT oszacowano na ok. 11,6 mld zł, z czego zerowy VAT na żywność i napoje ma się przełożyć na spadek w wysokości o ok. 2,92 mld zł.

Ilona Mrozowska 4593 Artykuły

W „Handlu” od 2005 r. Blisko tematyki przemysłowej i producenckiej. Właścicielka białej kulki, czyli szynszyli o imieniu Tula.