Konfederacja Lewiatan: sprzedaż detaliczną zjada inflacja

Za dobre wyniki sprzedaży detalicznej w grudniu 2021 r. odpowiadała niesłabnąca konsumpcja, ale pochłania ją rosnąca inflacja - wskazuje w komentarzu organizacja polskich przedsiębiorców. Konsumenci odchodzą też od dóbr takich jak elektronika czy wycieczki.

Na zdjęciu: Mariusz Zielonka, ekspert ekonomiczny Konfederacji Lewiatan

Główny Urząd Statystyczny podał, że sprzedaż detaliczna w cenach stałych w grudniu 2021 r. wzrosła o 8% w ujęciu rocznym, a w ujęciu miesięcznym wzrosła o 14,9%. Sprzedaż detaliczna w cenach bieżących wzrosła w ubiegłym miesiącu o 16,9% rdr. Według PKO BP dynamika sprzedaży detalicznej w styczniu powinna być wysoka, wspierana przez niską aktywność w gospodarce na początku 2021, która była związana z ograniczeniami pandemicznymi.

– Średnioterminowe perspektywy konsumpcji są jednak podgryzane przez silne wzrosty cen, które ograniczają realny wzrost dochodów, pomimo imponujących dynamik nominalnych (+11,2% rdr. wzrostu wynagrodzeń w grudniu). Tezę tę potwierdza obserwowane od kilku miesięcy pogorszenie nastrojów konsumentów – przyznali eksperci banku. Analitycy banku dodali, że podtrzymują prognozę, iż w czwartym kwartale 2021 r. polskie PKB urosło o 6,5% rdr., a cały rok zamknął się wzrostem gospodarczym na poziomie 5,5% rdr.

Ekspert ekonomiczny Konfederacji Lewiatan Mariusz Zielonka zwrócił uwagę, że GUS kończy rok publikacji istotnych danych makroekonomicznych za cały 2021 r. bardzo dobrymi, choć gorszymi niż w listopadzie wynikami sprzedaży detalicznej. – Sprzedaży detalicznej pomaga efekt niskiej bazy – przed rokiem spadła o 0,8% rdr. Dane Google o mobilności Polek i Polaków również potwierdzają relatywnie większą aktywność gospodarczą. Cały rok w sprzedaży detalicznej kończymy również na wyraźnym plusie – 8,1% – komentuje ekspert.

Zielonka zauważył, że niezmiennie grudzień był kolejnym miesiącem, w którym widoczny jest rozdźwięk między sprzedażą detaliczną w cenach stałych a w cenach bieżących (wzrost o 16,9% rdr). – Oznacza to, że część wartości sprzedaży detalicznej jest pochłaniana przez inflację. Dodatkowo, w okresie słabnących nastrojów konsumentów widać odejście od dóbr dyskrecjonalnych, jak np. elektronika czy wycieczki – wyjaśnił.

Ekspert, odnosząc się do składowych, podkreślił, że podobnie jak przed miesiącem największe wzrosty dotyczyły sprzedaży tekstyliów, odzieży i obuwia (wzrost o 31,1%). – Wyższą sprzedaż niż sprzedaż ogółem zaobserwowano również w grupach: pozostałe (o 20,3%; farmaceutyki, kosmetyki, sprzęt ortopedyczny  – o 18,8%). Zgodnie z przewidywaniami w grudniu spadek sprzedaży detalicznej miał miejsce w kategorii pojazdów, motocykli i części – podsumował.

Źródło: PAP/MH