Pepco i Dealz: wzrosła sprzedaż i liczba sklepów

Pepco Group, sieć dyskontowych sklepów wielobranżowych, właściciel marek Pepco i Dealz w Europie oraz Poundland w Wielkiej Brytanii, podsumowało I kwartał roku obrotowego zakończony 31 grudnia 2021 r. Otwarto 161 nowych placówek i zanotowano mimo pandemii zwyżkę sprzedaży na poziomie 0,7%.

Przychody Grupy wzrosły o 12% rok do roku (r/r), głównie za sprawą sieci Pepco, które z kolei odnotowało wzrost o 20%. Tempa nabrała rozbudowa sieci sklepów na wszystkich rynkach i w markach grupy. Pepco otworzyło 146 nowych punktów w I kwartale (a rok wcześniej: 87), w tym 55 we Włoszech, Austrii i Hiszpanii, gdzie wyniki handlowe przewyższyły oczekiwania zarządu.

W Polsce przyspiesza rozwój sieci Dealz: powstało 15 nowych sklepów w I kwartale (rok wcześniej: 18), program rozbudowy sieci sklepów przyspiesza, zwłaszcza w Polsce.

Przerwy w łańcuchach dostaw i restrykcje koronawirusowe ograniczyły możliwości dokonywania zakupów przez klientów w Pepco, a jednak nie wpłynęło na sprzedaż LFL w I kwartale (wzrost przychodów w ujęciu rok do roku dla sklepów otwartych dłużej niż od roku; jest wykazywany przy założeniu stałego kursu walutowego).

Mowa tu o limitach liczby klientów przebywających jednocześnie w sklepie, czy też ograniczeń dotyczących możliwości wejścia do sklepów tylko osób zaszczepionych, co dotyczyło 50% tygodni handlu w tym kwartale. W Europie Centralnej w pełni zaszczepione jest średnio 54% populacji,– skutkowało to ubytkiem rzędu 14% tygodni handlu. Pojawiły się też inne restrykcje, o mniejszej wadze, ale również mające wpływ na Grupę, takie jak restrykcje dotyczące sprzedaży konkretnych produktów oraz ograniczone godziny otwarcia sklepów.

Liczba sklepów, które musiały zostać czasowo zamknięte spadła w porównaniu z tym samym okresem poprzedniego roku obrotowego – Grupa straciła ok. 1% (w roku obrotowym 2021: ok. 9%) tygodni handlu.

Obniżenie kosztów

Liczba produktów, których ceny obniżane są na stałe w związku z zakończeniem ich sprzedaży, zmniejszyła się w Pepco o 0,8 pkt proc., do poziomu 0,4% wartości sprzedaży. Jest to pierwszy z efektów wdrożenia nowych procesów w łańcuchu dostaw.
          
Zmniejszenie liczby produktów, których ceny obniżane są na stałe w związku z zakończeniem ich sprzedaży oraz ograniczenie transportu towarów w ramach sieci przyczyniło się również do zmniejszenia całkowitych kosztów pracy na poziomie sklepu.
          
Zniwelowano koszty związane z najmem, które z kolei wynikają z rozwoju sieci sklepów Grupy w I kwartale, zakończonym z dużą liczbą nowych placówek.

Jednak, jak podkreśla Andy Bond, dyrektor generalny (CEO) Pepco Group, COVID-19, presja w łańcuchu dostaw stanowią nadal ryzyko, zarówno jeśli chodzi o popyt i podaż produktów. Jeśli chodzi o inflację, która dotyka klientów, Grupa zamierza utrzymać większość cen i swoją przewagę cenową na rynku.

– W I kwartale osiągaliśmy znaczne postępy w realizacji naszych planów strategicznych, otwierając 161 nowych sklepów, głównie przyspieszając otwarcia w sieci Pepco w Europie Zachodniej, gdzie uruchomiono 55 placówek. Zmodernizowaliśmy 362 sklepy Pepco, wprowadzając do nich najnowszy asortyment i zmieniając wystrój – poinformował Andy Bond.

Grupa Pepco istnieje od 2015 r. a w jej skład wchodzą dwie dyskontowe sieci detaliczne – Pepco i Poundland. Ta druga marka prowadzi działalność na arenie międzynarodowej pod marką Dealz. Wszystkie te sieci detaliczne zaopatrywane są w towar przez globalną firmę PGS, również należącą do Grupy Pepco. Koncern posiada obecnie około 3400 sklepów w 16 krajach, w tym w Wielkiej Brytanii, Republice Irlandii, Hiszpanii oraz w regionie Europy Środkowo-Wschodniej, zatrudniając około 35 tys. pracowników.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.