Ciemne chmury zbierają się nad dark store'ami

W Amsterdamie mieszkańcy chcą, aby zostały zamknięte te, które zlokalizowane są w centrum miasta.

Firmy oferujące usługi szybkiej dostawy, takie jak Flink i Gorillas, czeka trudniejszy okres w stolicy Holandii. Amsterdam w odpowiedzi na skargi mieszkańców - według medialnych doniesień - zamierza zamykać dark stores w centrum miasta. Powód? Mieszkańcy czuli się zaniepokojeni, narzekali m.in. na hałas, a także rowery i dostawy towarów na chodnikach - informuje "Lebensmittel Zeitung" powołując się na belgijsko-holenderską specjalistyczną gazetę „Retail Detail”.

Obecnie w Amsterdamie działa około trzydziestu takich lokalizacji.

Jak donosi "Retail Detail" pierwszy operator już otrzymał powiadomienie o tym, że działalność dark stores narusza plan rozwoju chociaż w Holandii obecnie nie ma ram prawnych dla tego typu placówek. Tymczasem skargi na mikrocentra, które zlokalizowane są w centrach miast pojawiają się również w innych miejscowościach w kraju oraz poza granicami między innymi w Niemczech i Wielkiej Brytanii.

Czy na naszym rynku też może się to zdarzyć? Czas pokaże.

Przypomnijmy. Quick commerce, czyli segment ekspresowych dostaw podstawowych produktów spożywczych, napojów, słodyczy, chemii gospodarczej czy kosmetyków do klientów to format, robi teraz karierę, zarówno w naszym kraju, jak i na całym świecie. Dark stores, czyli inaczej mikrocentra dystrybucyjne służące wyłącznie do obsługi zamówień składanych online, funkcjonują już w siedmiu największych miastach w naszym kraju. Oferują je między innymi: Glovo, BIEK, Żabka Jush, Bolt, Lisek.app czy Jokr.

Zdjęcie: Shutterstock

Joanna Hamdan 13675 Artykuły

Z redakcją „Handlu” związana od 1996 r. Na rynku FMCG nie umknie jej żadna nowość produktowa, kampania reklamowa ani akcja promocyjna. Pasjonatka podróży stopem.