Sieci handlowe windują ceny drobiu?

Jeszcze do niedawna drób w sklepach był najtańszym mięsem ‒ w żadnym innym unijnym tak się nie dzieje. Jest to związane z wymuszaniem przez sieci niskich cen. Tymczasem, jak donosi PAP, zaczynają one gwałtownie rosnąć głównie za sprawą wysokich marż naliczanych właśnie przez handel.

‒ Wzrost cen drobiu spowodowany jest różnymi czynnikami, m.in. rosnącymi kosztami produkcji, ale głównie wysokimi marżami naliczanymi głównie przez duże sieci handlowe ‒ powiedział PAP dyrektor generalny Krajowej Rady Drobiarstwa Dariusz Goszczyński.

Branża drobiarska jeszcze nie poradziła sobie z komplikacjami, jakie przyniosła tegoroczna fala grypy ptaków i pandemia COVID-19. Dodatkowo musi zmagać się z niską opłacalnością produkcji. Przyczyną tego jest brak umów kontraktacyjnych, co utrudnia planowanie – o czym pisaliśmy we wrześniu na Handelextra.pl

Wirus generuje straty zwierząt i dodatkowe koszty związane z restrykcjami obowiązującymi w strefach wyznaczonych przez Inspekcję Weterynaryjną. Efektem są przerwy w cyklu hodowli drobiu oraz wyższe koszty produkcji ‒ tłumaczy dyrektor KRD.

Szalejąca pandemia z kolei generuje koszty produkcji mięsa – mamy niespotykany od lat wzrost cen pasz na światowych rynkach. Pszenica podrożała na francuskiej giełdzie MATIF o ponad 40% w ciągu roku, kukurydza o niemal 28%.

Dodatkowo na koszty produkcji wpływają wzrosty cen energii elektrycznej i gazu. Na Towarowej Giełdzie Energii w ciągu 12 miesięcy cena hurtowa energii elektrycznej wzrosła aż o 68%, natomiast gaz na wspomnianej giełdzie urósł aż o kilkaset procent od początku roku. Jednocześnie branża drobiarska stoi w obliczu kolejnego wyzwania, jakim są oczekiwania pracowników wobec poziomu ich wynagrodzeń, wynikające z wysokiej inflacji.

Kto liczy zyski?

Według Dariusza Goszczyńskiego ogromne różnice cen wynikają z marży dużych sieci handlowych. Jednocześnie stawki, po jakich kupują one mięso, spadają. Widać to na przykładzie mięsa indyczego, którego cena była w bieżącym kwartale niższa o 20% w porównaniu z rokiem 2019. Tymczasem średnia marża sieci wzrosła z 8% w 2019 roku do 29% w 2021 roku. W rezultacie producenci mięsa indyczego ponoszą gigantyczne straty.

Wzrost zysków odczują handlowcy, którzy zabierają całą różnicę między ceną otrzymywaną przez dostawców a ceną płaconą przez konsumentów ‒ zaznaczył Goszczyński. Stratni będą hodowcy i producenci.

Krajowa Rada Drobiarstwa ‒ Izba Gospodarcza (KRD-IG) działa od blisko 30 lat i zrzesza ponad 100 członków reprezentujących hodowlę, reprodukcję i wylęgi, produkcję towarową drobiu i jaj, a także produkcję i sprzedaż mięsa drobiowego oraz jego przetworów i jaj konsumpcyjnych, produkcję pasz dla drobiu i produkcję towarzyszącą. Podmioty zrzeszone w KRD-IG posiadają łącznie blisko 70% udziału w rynku krajowym oraz około 90% udziału w eksporcie polskiego drobiu.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.