“Podziel na 3" - nowa usługa z ratami 0% od PayPo

Płatności odroczone już na stałe weszły do portfeli Polaków - co drugi o nich słyszał, a co trzeci z nich korzysta lub ma to w planach. Tuż przed startem najgorętszego okresu zakupowego w roku, PayPo zapowiada uruchomienie nowej usługi “Podziel na 3".

Za wciąż rosnącą popularnością płatności odroczonych w Polsce stoi nie tylko dynamiczny rozwój e-commerce, który przyniosła pandemia, ale przede wszystkim zmieniające się zwyczaje zakupowe klientów. Współczesny konsument jest coraz bardziej świadomy, nie tylko rozwiązań obecnych na rynku, ale przede wszystkim swoich własnych potrzeb i w związku z tym często wymaga od sprzedawców wartości dodanej.

Takim elementem są właśnie płatności odroczone i nowa usługa PayPo - "Podziel na 3”. Klient za jej pośrednictwem może kupić produkty teraz, a zapłacić za nie później - rozkładając płatność na 3 nieoprocentowane raty, z których pierwszą z nich opłaci dopiero za 30 dni od zakupu. Na spłatę kolejnych rat ma kolejno 60 i 90 dni.

- To duża różnica w stosunku do konkurencyjnych rozwiązań, gdzie pierwszą część należy uiścić podczas zakupu, co ma niebagatelny wpływ na konwersję sprzedaży w sklepie - mówi Radosław Nawrocki, CEO w PayPo.

Dodaje, że do firmy od dłuższego czasu napływały głosy klientów, którzy prosili o wprowadzenie na stałe usługi, która nie tylko pozwoli im odroczyć płatność bez dodatkowych kosztów, ale także podzielić ją na raty 0%. - Dlatego postanowiliśmy im to zapewnić - wyjaśnia.

Usługa “Podziel na 3” uruchomiona zostanie w pierwszych sklepach już w grudniu. Jak na razie firma nie ujawnia w których. Wiadomo jedynie, że będzie ona dostępna zarówno online, jak i w stacjonarnych. PayPo zapowiada również, że pojawi się ona także na rynkach zagranicznych, na które już w przyszłym roku wejdzie PayPo. W podstawowej wersji usługa “Podziel na 3” będzie automatycznie rozkładać płatność na 3 części 0%, jednak w niektórych sklepach może pojawić się inna liczba rat.

- Stworzyliśmy bardzo uniwersalny produkt, który można łatwo modyfikować. Końcowy kształt usługi będziemy ustalać indywidualnie z każdym sklepem partnerskim i może się on różnić, np. liczbą rat u danego sprzedawcy, uwzględniając specyfikę branży i potrzeby klienta – tłumaczy CEO w PayPo. - Dzięki temu powstało rozwiązanie pozwalające na dogodne rozciągnięcie możliwości zakupowych konsumentów w czasie i można go łatwo dostosować do rodzaju asortymentu tak, aby płatność była dla klienta jak najbardziej optymalna – uważa Nawrocki.

Takie założenia wpasowują się w potrzeby współczesnych konsumentów, którzy odchodzą od takich rozwiązań jak, np. karty kredytowe, bo uważają je za niemodne, niewygodne i nieopłacalne. W zamian za to poszukują nowoczesnych usług, które pozwolą im na bezkosztowe rozciągnięcie płatności w czasie.

Jak podaje PayPo, płatności odroczone znacząco wpływają na zwiększenie sprzedaży w sklepach. Wartość koszyka zakupowego opłacanego za pośrednictwem PayPo jest średnio aż o 20-40% wyższa w stosunku do innych metod płatności. Dodatkowo w sklepach, w których pojawia się opcja “PayPo Raty 0%” liczba transakcji realizowanych z PayPo wzrasta średnio o 50%. Płatności odroczone zmniejszają też odsetek porzuconych koszyków, gdyż klienci widząc tę opcję płatności w sklepie, łatwiej i szybciej decydują się na zakup, nawet droższych produktów. Potwierdzają to dane - aż 69% millenialsów deklaruje, że decyduje się chętniej na zakup, jeśli widzi w sklepie dostępną metodę BNPL.

Ciekawym aspektem jest także lojalizacja klientów - z badania KRD i firmy Easy Check wynika, że 57% spośród tych, którzy płacą za pośrednictwem płatności odroczonych, robi zakupy w internecie o wiele częściej niż wcześniej. 

- Klienci, którzy korzystają z płatności odroczonych PayPo, kupują nie tylko więcej produktów, ale też robią zakupy nawet dwa razy częściej, co przekłada się bezpośrednio na wzrost wartości zamówień we współpracujących z nami sklepach – komentuje Radosław Nawrocki.

Jednak to nie wszystko. - Zauważamy, że wielu z naszych klientów zaczyna zakupy od naszej strony internetowej i sprawdzenia, w jakich sklepach dostępne jest PayPo. Dzięki temu sklepy zyskują nie tylko proste i bezpieczne rozwiązanie płatnicze, przynoszące wiele benefitów, ale także bazę prawie 600 tys. lojalnych klientów - podkreśla.

I dodaje, że rynek płatności odroczonych wciąż jest w fazie dynamicznego rozwoju.  Prognozy pokazują, że w 2021 r. konsumenci zrobią zakupy w modelu BNPL o wartości około 100 miliardów dolarów (24 miliardy dolarów w 2020 r.), a do 2025 r. rynek urośnie aż 15-krotnie.

PayPo to fintech działający na rynku od 2016 r. Obecnie jest on liderem na rynku odroczonych płatności w internecie w Polsce - nawiązał współpracę z ponad 20 tys. sklepów i zapewnił finansowanie dla blisko 600 tys. kupujących.

Katarzyna Pierzchała 4802 Artykuły

W „Handlu” od 2004 r. Europę przemierza dla przyjemności, Polskę w poszukiwaniu sklepów wartych uwagi. Zgłębia handel od podszewki. Puzzlomaniaczka.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.