Właściciel lokalu tylko dla zaszczepionych: hejt jest, ale decyzja słuszna

Artur Jarczyński, właściciel restauracji Der Elefant, która jako pierwsza w Polsce od 1 października przyjmuje jedynie gości zaszczepionych zdradza w rozmowie z HandelExtra.pl, czy żałuje swojej decyzji, czy wciąż ma klientów i jak radzi sobie z hejtem.

Artur Jarczyński (na zdjęciu), restaurator i właściciel warszawskiego lokalu Der Elefant, ogłosił we wrześniu, że w obliczu zagrożenia kolejną falą pandemii, podjął "trudną, ale ważną decyzję". - Od 1 października w restauracji będziemy przyjmowali jedynie gości zaszczepionych, ozdrowieńców lub osoby z negatywnym, nie starszym niż 48 h, testem Covid. To wszystko, aby zagwarantować jak największe możliwe bezpieczeństwo pracownikom i odwiedzającym nas gościom. Pandemię i związane z nią zagrożenia traktujemy poważnie i czujemy się odpowiedzialni za naszych gości (...) - tłumaczył Artur Jarczyński.

Czy i jak ta decyzja wpłynęła na działalność lokalu?

Pytanie zasadne, bo jak widać po wciąż pojawiających się komentarzach na profilu społecznościowych lokalu, wielu internautów otwarcie i bezpardonowo krytykuje decyzję właściciela. Przy poście o dowozie lunchu do domu, internauci szydzą: "A do niezaszczepionych też dowozicie?", "Segregacja ludzi widać u was kwitnie". I kolejny komentarz: "Faszystowskie metody przyjmowania gości. Dzielą ludzi na lepszych i gorszych. Szczepionych i nieszczepionych. Nie polecam".

Zapytany przez HandelExtra.pl Artur Jarczyński zapewnia jednak, że niczego nie żałuje, choć rzeczywiście bywa trudno. - Jesteśmy zadowoleni z naszej decyzji. Praktycznie cała Europa wprowadziła już obostrzenia dla osób niezaszczepionych. W Polsce niestety jest inaczej - dodaje.

Liczba gości i obroty restauracji są podobne, jak przed wprowadzeniem obowiązku posiadania paszportu covidowego. - A goście, którzy odwiedzają Der Elefant bardzo nam dziękują za to, że przychodząc, mają świadomość, że wewnątrz znajdują się wyłącznie osoby uodpornione, czują się bezpieczniej i swobodniej. Nie było narzekań czy incydentów polegających na tym, że ktoś bez certyfikatu chciał wedrzeć się do lokalu - mówi właściciel.

Jednocześnie przyznaje, że lokal dostał "bardzo solidną ochronę policji, która zapewniła absolutne bezpieczeństwo". - Mieliśmy telefony od różnych niezadowolonych osób. Cóż ... dla niektórych jedyną formą zaistnienia jest hejt, który wylał się m.in. w tym przypadku. Nie mam zamiaru z tym dyskutować. Szczepienia, testy, maseczki niczego nie ograniczają, a wręcz przeciwnie, są dla naszego dobra. Dopóki tego sobie nie uświadomimy, wielu z nas będzie odbierało to jako coś „kontra mnie”. Pamiętajmy, że nie żyjemy tylko sami ze sobą czy swoją rodziną, ale w społeczeństwie - dodaje Artur Jarczyński.

Zaszczepieni i nie, w Europie

Polski rząd nie zdecydował się na wprowadzenie jakichkolwiek obostrzeń mimo, że liczba zakażeń i zgonów rośnie. - Rozpatrujemy wszystkie pomysły. Restrykcje nie są jedyną metodą walki z pandemią – powiedział dziś (25.11) na antenie RMF FM szef resortu zdrowia Adam Niedzielski. Jego zdaniem są "bardziej skuteczne instrumenty reagowania".

Tymczasem wiele rządów państw UE, nie zważając na protesty różnych grup społecznych, wprowadza rozwiązania, które mają zahamować rozprzestrzenianie się koronawirusa. Austria ogłosiła kilkutygodniowy lockdown i zapowiedziała wprowadzenie obowiązkowych szczepień. W Niemczech ustalono, że tylko osoby w pełni zaszczepione i ozdrowieńcy będą miały dostęp do punktów rekreacji, wydarzeń kulturalnych i sportowych, gastronomii, hoteli i usług. To samo obowiązywać będzie w miejscach pracy we wszystkich miejscach publicznych. Szwecja wprowadza certyfikaty covidowe na wydarzenia w miejscach zamkniętych, na których jest więcej niż 100 osób. Częściowy lockdown ma obowiązywać w Holandii. Bary i restauracje będą się zamykać o godzinie 20.00, sklepy o 18.00, wydarzenia sportowe zostaną zamknięte dla widzów.

Dania zdecydowała się na ponowne wprowadzenie paszportów covidowych. W Irlandii wracają restrykcje i zalecenie pracy z domu. Na Łotwie nowe przepisy pozwalają pracodawcy zwolnić osobę niezaszczepioną. Słowacja uruchamia lockdown dla niezaszczepionych i nie będą mieli oni wstępu do miejsc publicznych. W Czechach tylko osoby zaszczepione i ozdrowieńcy będą mogli wejść do restauracji, fryzjera, hotelu i na imprezę masową. Na Ukrainie wprowadzono premię za zaszczepienie wynoszącą 1 tys. hrywien (ok. 160 zł). We Francji obowiązują poważne utrudnienia dla niezaszczepionych, co doprowadziło do tego, że Francuzi masowo ruszyli do punktów szczepień. We Włoszech paszporty covidowe są wnikliwie sprawdzane i wymagane, aby np. zjeść obiad w restauracji.

- W Polsce również konieczne są rozwiązania, które powstrzymają rozprzestrzenianie się pandemii koronawirusa. Jeśli szybko ich nie wprowadzimy, to skutki zaniechania boleśnie odczują wszyscy: gospodarka, przedsiębiorcy i pracownicy - apeluje do polskiego rządu Rada Przedsiębiorczości w liście otwartym.

Ilona Mrozowska 4377 Artykuły

W „Handlu” od 2005 r. Blisko tematyki przemysłowej i producenckiej. Właścicielka białej kulki, czyli szynszyli o imieniu Tula.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.