Nie ma podstaw do opłat od e-commerce [stanowisko]

Centra handlowe usiłują wprowadzić do umów zapisy dotyczące rozliczenia sprzedaży realizowanej w kanale e-commerce przez korzystających z przestrzeni handlowej w galeriach. Związek Polskich Pracodawców Handlu i Usług sprzeciwia się takim praktykom.

Do Związku Polskich Pracodawców Handlu i Usług (ZPPHiU) napływają informacje, że mniejsze firmy coraz częściej zmuszane są do podpisywania umów z klauzulami dotyczącymi opłat za e-commerce, co według ZPPHiU jest prawnie nieuzasadnione.

- Nie możemy zgodzić się z roszczeniami centrów handlowych dotyczącymi przychodów uzyskiwanych przez nasze firmy w kanale e-commerce – głosi twarde stanowisko zarządu ZPPHiU.

Podkreśla on, że pandemia wymusiła ogromną mobilizację i nakłady w rozwój handlu w sieci po stronie firm handlowych. - Oprócz finansowania infrastruktury sprzedażowej, ponosimy wysokie koszty logistyczne, transakcyjne oraz nadal inwestujemy w marketing, promocje, prezentację produktów online. To są nakłady, z którymi centra handlowe nie mają nic wspólnego – wymienia Związek.

Zdaniem jego przedstawicieli samoistnym benefitem dla centrów handlowych tej sytuacji jest zwiększenie odwiedzalności, która nadal pozostaje niższa w porównaniu do okresu sprzed pandemii. – To klient pozyskany przez nas przychodzi po odbiór towaru do centrum, gdyż zapewne rozważa skorzystanie z pozostałej oferty galerii handlowej, inaczej wybrałby dostawę do domu czy paczkomatu – tłumaczy ZPPHiU.

I dalej w stanowisku Związku czytamy, że rozwój kanałów e-commerce był możliwy wyłącznie dzięki inwestycjom firm handlowych i odbywał się bez jakiegokolwiek udziału centrów handlowych.

„Handel w sieci nadal wymaga dużych nakładów finansowych i operacyjnych w rozwój i podtrzymanie efektywności tego kanału. Przychody obciążone są wysokimi kosztami transakcyjnymi, które ponoszą firmy handlowe. Kosztowne są też operacje logistyczne, które nie ograniczają się jedynie do firm kurierskich (a te wraz z cenami transportu na całym świecie gwałtownie rosną). Istotny jest proces obsługi zwrotów oraz pakowania. Ponadto sprzedaż online podlega takim samym obciążeniom fiskalnym jak sprzedaż tradycyjna” – argumentuje w piśmie rozesłanym do mediów ZPPHiU.

Wskutek pandemii i zamknięcia handlu stacjonarnego nastąpił gwałtowny rozwój kanałów e-commerce – zainteresowanie transakcjami w sieci wzrosło w czasie lockdownów i pozostało na wysokim poziomie. Jednak, jak ustaliliśmy, e-commerce ma wciąż mniejszościowy udział w handlu realizowanym przez firmy zrzeszone w ZPPHiU. Handel stacjonarny to nadal ok. 80% przychodów firm obecnych w centrach handlowych. Z tego tytułu odprowadzane są stosowne czynsze i inne opłaty określone w umowach.

ZPPHiU, który zrzesza ponad 150 firm, w których zatrudnienie znajduje ponad 200 tysięcy pracowników, stoi więc na stanowisku, że nie ma w tym momencie podstaw do wprowadzania nowych opłat na rzecz centrów.

 

 

Katarzyna Pierzchała 4799 Artykuły

W „Handlu” od 2004 r. Europę przemierza dla przyjemności, Polskę w poszukiwaniu sklepów wartych uwagi. Zgłębia handel od podszewki. Puzzlomaniaczka.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.