Carrefour bez żywego karpia

Carrefour ogłosił, że w tym roku nie będzie sprzedawać żywego karpia. Ale karp w ofercie sieci będzie, bo Polacy wciąż kupuję tę rybę na święta. Coraz rzadziej sięgają jednak po żywego karpia.

Zmiana sposobu sprzedaży tradycyjnej wigilijnej ryby dotyczy wszystkich sklepów sieci w całej Polsce.

W hipermarketach Carrefour klienci będą mogli zakupić karpia w postaci ryby całej, patroszonej, tuszy, dzwonka, płatów oraz filetów dostępnych na wagę. Z kolei w supermarketach klienci znajdą patroszone karpie na wagę.

Karpie, które trafiają do sprzedaży w sklepach Carrefour, pochodzą z polskich hodowli. Poza rybami na wagę w supermarketach i hipermarketach będą oferowane pakowane elementy karpia – tusze, filety i płaty. W wybranych lokalizacjach dostępne również będą zapakowane dzwonka, płaty i filety z karpia pochodzącego z ekologicznej hodowli Gospodarstwa Rybackiego Zawólcze.

Karp na święta: żywy czy nie?

Zwyczaj sprzedawania żywego karpia (rozpowszechniony w naszym kraju w II połowie XX wieku) traci swoją popularność. Według sondażu IBRiS z grudnia 2020 r. dla fundacji Compassion Polska, zakup żywego karpia planowało na święta tylko 26,6% Polaków.

- To zwyczaj, którego nie powinniśmy kultywować – uważa dr Krzysztof Wojtas, dyrektor Departamentu ds. Dobrostanu Ryb w Compassion Polska - Już na etapie transportu, żywe karpie są często wiezione do sklepów w nieodpowiadających ich potrzebom zbiornikach. Następnie, trzymane w ogromnym stłoczeniu w basenach handlowych, otrzymują niedostateczną ilość tlenu i okaleczają się nawzajem. Wreszcie, już po zakupie, duszą się w pozbawionych wody reklamówkach, by zostać potem zabitymi przez niewykwalifikowanych do tego ludzi.

Z kolei w tym roku, 17 listopada, działacze fundacji Viva! złożyli wniosek do Rady Miasta Poznania o wprowadzenie zakazu sprzedaży żywych karpi na miejskich targowiskach. – Większość marketów, dzięki licznym interwencjom, już wycofała się ze sprzedaży żywych ryb. Uważamy, że kolejnym krokiem powinno być to, żeby zakazać tego właśnie na miejskich targowiskach. Uważamy, że Poznań, który jest miastem w miarę nowoczesnym, postępowym, ekologicznym – i tak też stara się kreować – powinien jako jedno z pierwszych miast w Polsce pójść w tę stronę, dać przykład i wprowadzić taki zakaz – tłumaczyła PAP powód wniosku Malwina Malinowska z Fundacji „Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt Viva!”.

CZYTAJ TAKŻE: HODOWCY KARPI: DAJCIE NAM GODNIE ŻYĆ I PRACOWAĆ

 

 

Ilona Mrozowska 4377 Artykuły

W „Handlu” od 2005 r. Blisko tematyki przemysłowej i producenckiej. Właścicielka białej kulki, czyli szynszyli o imieniu Tula.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.