Yope: chcemy stworzyć 200 stacji refill Yope [WYWIAD]

- Przeniesienie sprzedaży do internetu to oczywistość, jednocześnie nie maleje popularność stacjonarnych drogerii, bo konsumenci mają potrzebę bezpośredniego kontaktu z produktem - mówi w rozmowie z HandelExtra.pl Łukasz Jaślarz, dyrektor sprzedaży Yope.

HandelExtra: Yope to już dobrze rozpoznawalna marka na rynku zarówno w Polsce, jak i za granicą. Ale marka przecierała granicę.

ŁUKASZ JAŚLARZ: Pierwsze kosmetyki Yope pojawiły się na półkach drogerii w czasach, kiedy o ekologii mówiło się niewiele, a naturalne produkty były traktowane jak nisza. Dzięki bezkompromisowemu podejściu do produktów, pełnej koncentracji na składach i oryginalnym designie, w krótkim czasie Yope zyskało popularność i lojalność świadomych konsumentów. Takich, którzy są skłonni zapłacić za mydło w płynie powyżej 15 zł. Przez te kilka lat od debiutu, bardzo mocno rósł w siłę trend wege, eko i zero waste i ta zmiana zachowań konsumentów i ich potrzeb niewątpliwie nam sprzyjała.

Szybko okazało się, że dla coraz większej liczby kupujących na znaczeniu zyskują naturalne receptury i opakowania, które nadają się do recyklingu. Ważne są też działania przyjazne środowisku na poziomie produktu, oraz zaangażowanie marki w sprawy ochrony środowiska i na rzecz społeczności.

Stąd pomysł, aby klienci zwracali puste opakowania po kosmetykach lub wykorzystywali je ponownie?

Jako pierwsi w Polsce zaoferowaliśmy klientom opcję ponownego napełniania opakowań w naszym warszawskim butiku w 2018 r. W 2020 r. wspólnie ze startupem Swapp uruchomiliśmy nowoczesny proekologiczny koncept - automaty do ponownego uzupełniania produktów w płynie. Teraz dzięki automatom Swapp klienci Carrefour Bio w Warszawie i Wrocławiu mogą ponownie napełnić puste butelki produktami Yope, podczas codziennych zakupów.

Kolejnym konceptem, który stworzyliśmy z myślą o detalistach są „analogowe” stacje refill Yope. Od września br. wdrażamy projekt, którego efektem ma być ponad 200 takich stacji w całej Polsce. Każda stacja to możliwość uzupełniania żeli, mydeł czy środków czystości bez konieczności zakupu nowych opakowań. Obecnie można uzupełniać nasze produkty w 13 stacjach. Są między innymi w drogeriach w Krakowie, Warszawie, Wrocławiu, Poznaniu i Toruniu. Wierzymy, że dostępność tego rozwiązania sprawi, że będzie ono coraz częściej wybierane przez konsumentów.

Jak obecnie wygląda rynek beauty w Polsce i jakie są jego perspektywy rozwoju na najbliższe lata?

Pandemia COVID-19 znacząco przyczyniła się do zmian w życiu codziennym, w tym też zakupów, a kosmetyków w szczególności. Przeniesienie sprzedaży do internetu to oczywistość, jednocześnie nie maleje popularność stacjonarnych drogerii, bo konsumenci mają potrzebę bezpośredniego kontaktu z produktem. Szukają przy tym okazji cenowych, wyczekują promocji lub porównują ceny w różnych sieciach lub w internecie. Wykazują przy tym coraz większą wiedzę i zainteresowanie składem produktów. To sprawia, że masowy rynek beauty musi stawiać na wiarygodność, naturalność i elastyczność.

Doskonałe receptury, przystępne ceny oraz prawdziwie etyczne działania stają się bazą dla wiodących graczy rynkowych. W tej kwestii nie przewiduję w najbliższych latach zmian. Rynek polskich kosmetyków rozwija się bardzo dynamicznie.

Jaką pozycję na tym rynku zajmuje marka Yope?

Pozycjonujemy się jako marka produktów premium skierowanych do świadomego konsumenta. Chcemy jednocześnie wprowadzić tę jakość do jak największej liczby gospodarstw domowych, oferując ją w przystępnej cenie. Poprzez nasze działania marketingowe i sprzedażowe dbamy o to, by rosnąć intensywnie jako marka w świadomości Polaków. Efekty tej pracy widać już w badaniach, w których nawet 40% konsumentów deklaruje znajomość Yope. Uznajemy, że to jest duży sukces biorąc pod uwagę, że jesteśmy nadal niewielką rodzinną firmą. Ale nie spoczywamy na laurach. Mamy ambicje, aby w kluczowych dla nas kategoriach być w top 10 marek w Polsce.

Czym więc firma jeszcze zaskoczy rynek?

Chcemy być blisko użytkowników, dlatego ostanie dwa lata to był czas bardzo intensywnej pracy nad dostępnością produktów. Dziś jesteśmy właściwie na wyciągnięcie ręki: mamy sprawnie działający sklep internetowy, Yope jest obecny w tradycyjnych drogeriach i w dużych sieciach jak Rossmann, Hebe czy Superpharm.

2021 rok to czas, kiedy pojawiliśmy się jako marka w nowych kategoriach i jednocześnie rozwijaliśmy istniejące serie – dziś widzimy, że uzupełniliśmy ofertę o produkty, na które czekali konsumenci, a jednocześnie pozyskaliśmy nowych użytkowników. W 2022 r. wejdą na rynek kolejne nowości, planujemy umocnić naszą obecność w istniejących już kategoriach oraz pojawić się w nowych. Ale gdzie, tego jeszcze nie mogę zdradzić.

Skoro mowa o nowościach. Cały czas ich przybywa.

Na wiosnę na rynku zadebiutowała seria naturalnych kosmetyków do twarzy Yope, na którą składa się 9 produktów o dopracowanych recepturach, eleganckim designie i przystępnych cenach. Dzięki tej serii zaistnieliśmy w wymagającej i mocno już wypełnionej kategorii face care.

Jesienią natomiast zrobiliśmy ukłon w stronę męskiej grupy naszych użytkowników. Wiemy, że już wcześniej panowie chętnie sięgali po wybrane warianty zapachowe żeli, balsamów i mydeł, ale tym razem zaoferowaliśmy im serię Wood o wytrawnych, drzewnych aromatach. Inspiracją dla dwóch nowych szamponów i trzech żeli pod prysznic była naturalna siła lasu i moc drzew. Wprowadzeniu tej linii towarzyszy akcja na rzecz ochrony przyrody #lasYOPE, do której włączyliśmy wszystkich kupujących produkty Wood. Efektem będzie 10 000 m2 lasu, który zasadzimy już na wiosnę 2022.

Koniec roku to kolejne nowości – właśnie na półkach pojawiła się seria Yope Soul - kremy do rąk i balsamy do rąk i ciała w trzech wariantach zapachowych: Wind, Earth i Aqua.

Natomiast tegoroczne zestawy prezentowe Yope będą pachnieć jak: Zimowe bakalie, Zimowy muffin i Zimowe choco bowl. Każdy wariant zapachowy to trzy naturalne kosmetyki pielęgnacyjne: żel pod prysznic, mydło do rąk oraz balsam do ciała, które są do nabycia osobno lub w postaci dwu i trójpaków. Dodatkowo do kupienia są także świece sojowe dostępne w wersji zapachowej Zimowe bakalie i Zimowy choco bowl.

Joanna Hamdan 13050 Artykuły

Z redakcją „Handlu” związana od 1996 r. Na rynku FMCG nie umknie jej żadna nowość produktowa, kampania reklamowa ani akcja promocyjna. Pasjonatka podróży stopem.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.