Pokazywane w serwisie treści mają charakter informacji o produktach dostępnych na rynku a nie ich reklamy w rozumieniu Ustawy o wychowaniu w trzeźwości (Dz. U. 2012 poz. 1356). Oświadczam, że mam ukończone 18 lat i chcę zobaczyć pełną wersję artykułu.
Tak, pokaż artykuł Nie wyrażam zgody

Hendrick’s Gin Orbium

Gin w wydaniu Hendrick’s jest zakropiony ekstraktami z chininy, piołunu i tajemniczego kwiatu niebieskiego lotosu - ma nietypowy wykwintny smak, który długo krąży na podniebieniu.

Orbium to nowy pomysł Hendrick’s, wprowadzony w życie przez mistrzynię destylacji, Lesley Gracie. Lesley posiada wrodzoną ciekawość i niezwykłą umiejętność tworzenia nowych i ekspansywnych smaków oraz aromatów przy użyciu najróżniejszych składników roślinnych, takich jak m.in. rumianek, jałowiec, korzeń irysa, nasiona kolendry czy kminku. Orbium to owoc tej naturalnej ciekawości i kreatywności, stanowiący jednocześnie kontynuację wcześniejszych osiągnięć i innowacji w świecie trunków.

Gin zawiera te same destylaty co Hendrick’s, jednak niezwykły umysł, który złamał konwencję poprzez dodanie do ginu esencji z ogórka i róży, teraz skierował aromat w zupełnie nową stronę. Smaki tradycyjnie kojarzone z klasycznym ginem, czyli chinina, znaleziona w toniku (G&T), i piołun z kojarzony z wermutem tworzą wytrawny mariaż. To jeszcze jednak nie jest do końca Orbium. Dodatek niebieskiego kwiatu lotosu znakomicie równoważy smaki, a wszystkie trzy aromaty łączą się, tworząc gin o zaskakującej jasności i niezwykle długim finiszu. Rezultatem jest nietypowy, lecz dziwnie znajomy smak, stworzony, by otworzyć niezbadane wcześniej odsłony ginu; momenty, gdy smak przechodzi jak spirala od kwiatowego do głębszego i urzekająco gorzkiego miejsca.

Orbium wywodzi się od „orb” – „kula” i łacińskiego „orbis”, oznaczającego koło. Nazwa ta jest zainspirowana słowami samej twórczyni smaku. Lesley, opisując styl Hendrick’s, określa go jako okrągły i kulisty. Słowo (a nawet jego brzmienie) nawiązuje do kuli ziemskiej, do orbity, do rewolucji. Orbium pięknie prezentuje się w tej samej kultowej butelce w aptekarskim stylu, która stała się symbolem marki. Od pozostałych butelek różni się wspaniałym granatowym kolorem, inspirowanym niebieskim kwiatem lotosu stanowiącym esencję jego smaku. Na etykiecie dostrzec można „wszystkowidzące oko” w formie nieprzerwanego okręgu, symbolizujące okrągły charakteru ginu.

W 1999 roku Hendrick’s Gin ruszył z misją polegającą na celebrowaniu zachwycających osobliwości. Dziwaczne metody stosowane w produkcji oraz zaskakujące napary z róży i ogórka używane do konsumpcji tego najbardziej niezwykłego ginu są najlepszym odzwierciedleniem idei celebracji oryginalności i niecodzienności. Receptura
i sposób podania początkowo spotkał się z niedowierzaniem („Barman, w moim ginie jest ogórek!”), jednak
gin Hendrick’s został ostatecznie przyjęty i pokochany przez niewielką wówczas garstkę osób na całym świecie. Do dzisiaj grono koneserów znacznie się powiększyło i „garstka” to stanowczo za małe słowo. Hendrick’s z przyjemnością trzyma się tezy, że dzięki temu eksperymentowi świat stał się miejscem o wiele bardziej niezwykłym (nie wspominając o tym, że także smaczniejszym).

Kreatywność zawsze stanowiła fundament pracy twórców ginu, a Lesley nieustannie odkrywa innowacyjne sposoby na pobudzenie świata barmanów niezwykłymi kombinacjami smaków. Hendrick's z dodatkami kultowego już ogórka i róży był pierwszym produktem Battersea i Quinetum, który trafił wyłącznie do społeczności barmanów. W 2014 roku Lesley wyruszyła na wyprawę do wenezuelskiego lasu deszczowego w poszukiwaniu nowych egzotycznych roślin i aromatów. Limitowana edycja Kanaracuni Gin (325L) to ostatni z wprowadzonych na rynek ekskluzywnych trunków, jednak po raz pierwszy udostępniono go barmanom w ilościach większych niż próbki.

Joanna Hamdan 13051 Artykuły

Z redakcją „Handlu” związana od 1996 r. Na rynku FMCG nie umknie jej żadna nowość produktowa, kampania reklamowa ani akcja promocyjna. Pasjonatka podróży stopem.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.