Sklep rodem z Ukrainy, ale z ambicjami w Polsce [WYWIAD]

Adrii Pazynich, współzałożyciel firmy Foodex24, która od pandemii w internecie i w sklepie stacjonarnym w Bydgoszczy sprzedaje spożywcze artykuły wschodnie, chce powalczyć o palmę pierwszeństwa z takimi markami jak Matrioszka, Best-Market.pl czy Ukrainoczka.

HE: Dlaczego założyliście sklep stacjonarny i internetowy z artykułami spożywczymi właśnie w Polsce?

ANDRII PAZYNICH, współzałożyciel firmy Foodex24: Podczas pierwszego wybuchu pandemii COVID-19 w marcu 2020 r. razem z moim wspólnikiem Maksymem zaobserwowaliśmy nagły wzrost zainteresowania zakupami online. Stwierdziliśmy, że skoro wszystko można kupić przez internet, to dlaczego nie można by spróbować sprzedaży produktów spożywczych.

Nietrudno zauważyć, że nie są to typowe artykuły, które można dostać w każdym supermarkecie, ale wyjątkowe i trudno dostępne produkty ze Wschodu. Prowadzimy działalność internetową od niespełna czterech miesięcy.

Zaczynaliśmy tylko i wyłącznie od sprzedaży online, a na dzień dzisiejszy możemy pochwalić się otwarciem w Bydgoszczy (od trzech tygodni) pierwszego sklepu stacjonarnego w Europie.

Do jakiej grupy konsumentów skierowana jest Państwa oferta: do osób zza wschodniej granicy, które żyją i pracują w kraju nad Wisłą? Polacy też są zainteresowani żywnością, kosmetykami czy słodyczami ukraińskimi, rosyjskimi lub białoruskimi?

Naszym celem jest dotarcie do jak największej grupy społeczeństwa. Oczywiście, że łatwiej jest nam nawiązać relacje z obcokrajowcami, którzy zamieszkują tereny Polski, i zachęcić ich do zakupów w naszym sklepie. Jednak najważniejszym celem jest pozyskiwanie nowych, otwartych na poznawanie smaków i kultury wschodniej Polaków. Jesteśmy już trzy tygodnie po otwarciu i z naszych obserwacji możemy powiedzieć, że ciekawość polskiej nacji jest ogromna. Codziennie spotykamy się z wieloma zapytaniami dotyczących wschodnich produktów takich, jak: słonina, kawior czy suszone ryby i owoce morza. Z tymi przysmakami Polacy nie mają często do czynienia i dostęp do nich również jest ograniczony, a pomimo wszystko wiedza, którą posiadają, jest dość duża.

Pojawiło się u nas sporo sklepów z artykułami wschodnimi (stacjonarnych i internetowych). Jak Państwo to oceniają – jest to trend w dużych polskich miastach (Warszawie, Krakowie). Czy dociera on także do mniejszych?

Trendem bym tego nie nazwał, a bardziej wyjściem naprzeciw oczekiwaniom społeczeństwa zamieszkującego Polskę. Jesteście krajem wyjątkowo otwartym na obcokrajowców, którzy w coraz większej liczbie się przeprowadzają i układają tu sobie życie. Stąd decyzja o takim, a nie innym charakterze sklepu została dosyć szybko podjęta. W większych miastach na pewno jest większa liczba sklepów tego rodzaju, z czym wiąże się spora konkurencja. Ciężko w dzisiejszych czasach być pewnym swojego biznesu i mieć przeświadczenie o jego powodzeniu. Wszystko jest kwestią prób i błędów, na których my jako biznesmeni od wielu lat nadal się uczymy. Z dnia na dzień obserwujemy wzrost świadomości osób zamieszkujących mniejsze miasta, małe miasteczka, a nawet wsie. Po codziennym przeglądzie zamówień wiemy, dokąd dotrą nasze produkty, dzięki czemu mamy stałą wiedzę na temat tego, jakie zainteresowanie jest w poszczególnych regionach Polski.

Jak bardzo konkurencyjną ofertę macie na tle już istniejących i bardziej znanych w naszym kraju sklepów, jak Matrioszka, Best-Market.pl czy Ukrainoczka?

W Polsce istnieją sklepy z tej samej wschodniej branży, jednak wychodzimy z założenia, że każdy znajdzie swoich zwolenników, jak tylko zadba odpowiednio o ich potrzeby. Dlatego dokładamy wszelkich starań, aby umożliwić bydgoszczanom robienie zakupów o każdej porze. Docelowo sklep będzie otwarty 24 h/7, umożliwiając zakup wszystkich towarów, którymi interesują się klienci. Dodatkowo nadal staramy się nieustannie poszerzać ofertę oraz listę współpracujących z nami kontrahentów.

Mamy świadomość, że wymienione w pytaniu markety są dłużej na rynku i wiodą prym na rynku towarów wschodnich, ale myślę, że to kwestia czasu, by dorównać im w swoich poczynaniach, a nawet pokusić się o to, aby być top 1 w Polsce i Europie.

Prowadzicie na razie e-sprzedaż i sklep stacjonarny. Czy i jakie inne kanały dystrybucji chcecie rozwijać?

Od czterech miesięcy prowadzimy sklep online Foodex24, którego magazyn znajduje się w Bydgoszczy. Dziennie przygotowujemy około 100 paczek, które trafiają do klientów z całej Polski. Na chwilę obecną nie planujemy wejścia z naszymi produktami do innych supermarketów czy mniejszych sklepów ze względów marketingowych. Skupiamy się przede wszystkim na tym, aby z dnia na dzień poszerzać bazę klientów i rozwijać sprzedaż w jeszcze szybszym tempie. Celujemy w to, aby nasze wysyłki nie ograniczały się tylko do Polski, ale objęły też Europę.

Topowe produkty w ofercie firmy, to?

Jako że jesteśmy sklepem rodem z Ukrainy, w ofercie mamy najpopularniejsze w tamtych rejonach mleko skondensowane z różnego rodzaju dodatkami, np. karmelem. Do najczęstszych wyborów klientów należą również nasiona słonecznika lub zrobione z piure jabłkowego zefiry (rosyjskie owocowe pianki). Dla klientów gustujących w owocach morza i rybach oferujemy największy wybór suszonych przekąsek. W sprzedaży mamy ukraińskie przysmaki: słynną słoninę, kawior, wina ze Wschodu, sosy, zaprawy do barszczu, kwasy chlebowe czy domowe makarony. W asortymencie jest też cała paleta przekąsek i słodyczy, np. orzeszków, chrupek, grzanek i czipsów rodem z Ukrainy. No i oczywiście chałwa słonecznikowa Zajwir i smakołyki firmy Roshen.

Szczycicie się szybkim i bezproblemowym dla klientów systemem obsługi i płatności w swoim e-sklepie – na czym polega jego wyjątkowość?

Zyskaliśmy swoich klientów dzięki rzetelności i terminowości. Przyjęliśmy zasadę, że zamówienia dostarczane są w 48 godzin do klienta. Strona Foodex24 została stworzona również w 3 językach, co zdecydowanie ułatwia zakupy klientom. Dodatkowo pracownicy odpowiedzialni za dział zakupów i sprzedaży posługują się wieloma językami, co upraszcza kontakt z klientem i daje mu komfort rozmowy z naszą infolinią.

O jakie nowe produkty, kategorie chcieliby Państwo rozszerzyć swój asortyment? Jakie macie plany na przyszłość?

Planów i wyznaczonych celów mamy sporo, też nie chcemy o wszystkim mówić, aby nie zapeszać.
W najbliższym czasie planujemy na pewno poszerzyć swój asortyment kawioru. Chcemy dać możliwość klientom największego wyboru tego produktu. Ludzie są ciekawi tego smaku, a my zrobimy wszystko, aby tę ciekawość zaspokoić.

Co do dalszej przyszłości, myślimy poważnie o tym, by poszerzać liczbę sklepów stacjonarnych na terenie Polski i stać się liderem na rynku, jeżeli chodzi o artykuły ze Wschodu.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.