Handel w niedziele: franczyzobiorcy walczą i apelują

Jako stowarzyszenie skupiające małe rodzinne sklepy popieramy poprawki pozwalające przedsiębiorcom zatrudniać osoby najbliższe oraz studentów w niedziele. To ostatnia szansa na uratowanie polskiego handlu przed zniszczeniem go przez dyskonty - czytamy w liście, który wpłynął do marszałka Sejmu.

Pismo wysłał Paweł Tracz, prezes zarządu Polskiego Stowarzyszenia Mikroprzedsiębiorców i Franczyzobiorców (na zdjęciu). Jest to apel części środowiska handlowego w reakcji na zapowiedź dzisiejszej (14.10) debaty posłów nad nowelizacją ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele. Zaplanowana jest ona na dzisiejsze popołudnie. Na plenum Sejmu przedstawione zostanie sprawozdanie sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny. We wtorek poparła ona 3 z 7 poprawek, jakie do noweli o handlu w niedzielę zaproponował Senat.

Zmiany przewidują uszczelnienie zakazu handlu w niedziele tak, by nie omijały go sklepy świadczące usługi pocztowe. Zgodnie z ustawą funkcjonować w niedziele będą mogły tylko te placówki, które wykażą, że rzeczywiście zajmują się przede wszystkim usługami pocztowymi a nie handlem detalicznym. Komisja poparła obniżenie z 50 do 40% progu z działalności pocztowej w pozostałych przychodach ze sprzedaży danego sklepu.

Poparcia nie znalazła jednak propozycja Senatu dotycząca rozszerzenia katalog osób uprawnionych, z których nieodpłatnej pomocy w niehandlowe niedziele będzie mógł korzystać przedsiębiorca, o osoby we wspólnym pożyciu. Nowela wskazuje w tym punkcie na osoby małżonka, dzieci, rodziców, macochy lub ojczyma, jak również rodzeństwa, wnuków i dziadków.

Komisja nie zgodziła się również, żeby oprócz członków rodziny właściciela w niedziele w sklepie mogli pracować uczniowie i studenci do 26. roku życia czy emeryci i renciści.

Na to nie zgadza się Polskie Stowarzyszenie Mikroprzedsiębiorców i Franczyzobiorców, które w liście do posłanek i posłów, złożonym do marszałka Sejmu Ryszarda Terleckiego, pisze w imieniu „dziesiątek tysięcy Polaków, którzy codziennie ciężko pracują, aby utrzymać swoje rodziny”.

- Od lat stawiamy czoła zagranicznym gigantom, walcząc o klientów odpływających właśnie do dużych sklepów. Jeżeli nie będziemy mogli skorzystać z dodatkowej pomocy członków rodziny czy np. studentów w prowadzeniu naszych sklepów w niedziele, to stracimy szansę na wyrównanie strat powstałych w tygodniu. Obawiam się, że w konsekwencji doprowadzi to do kolejnych upadłości małych sklepów w Polsce – argumentuje w piśmie Paweł Tracz.

I dalej czytamy: „Rozumiemy, że obecna nowelizacja ustawy jest związana z działaniem marketów i dyskontów, które zaczęły się zmieniać w placówki pocztowe, dlatego popieramy działania dążące do uszczelnienia ustawy. Stanowczo nie zgadzamy się jednak na pomijanie potrzeb polskich handlowców!”.

Prezes stowarzyszenia apeluje więc do posłów i posłanek: - Pozwólmy mikroprzedsiębiorcom prowadzącym małe polskie sklepy na zatrudnianie osób najbliższych i studentów, którzy mogą nam pomóc w prowadzeniu rodzinnego biznesu w niedziele. Wierzymy, że dzięki przyjęciu tych zmian polski rodzinny handel zyska istotne ułatwienie zwiększające nasze szanse na przetrwanie w nierównej walce z dużymi sklepami – uważa Paweł Tracz.

O tym, czy jego głos zostanie wzięty pod uwagę, przekonamy się jeszcze dziś po godz. 17, kiedy to zaplanowano debatę nad ustawą uszczelniająca handle w niedziele.

Przypomnijmy, ustawa wprowadzająca stopniowo zakaz handlu w niedziele weszła w życie 1 marca 2018 r. Od 2020 r. zakaz handlu nie obowiązuje jedynie w siedem niedziel w roku. Przewidziano także katalog 32 wyłączeń. Zakaz nie obejmuje m.in. działalności pocztowej, a ponadto nie obowiązuje w: cukierniach, lodziarniach, na stacjach paliw płynnych, w kwiaciarniach, w sklepach z prasą ani w kawiarniach. Za złamanie zakazu handlu w niedziele grozi od 1000 zł do 100 tys. zł kary, a przy uporczywym łamaniu ustawy – kara ograniczenia wolności.

 

Katarzyna Pierzchała 4730 Artykuły

W „Handlu” od 2004 r. Europę przemierza dla przyjemności, Polskę w poszukiwaniu sklepów wartych uwagi. Zgłębia handel od podszewki. Puzzlomaniaczka.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.