Niedziele w Senacie: dwa wykluczające się projekty

Kwestia handlu w niedziele znów dzieli. Tym razem polityków, do których trafiły sprzeczne ze sobą propozycje. Wyjaśniamy, o co chodzi.

Pierwszy jest projektem poselskim, który przeszedł już część drogi legislacyjnej i ma dużą szansę na wcielenie go w życie w zaproponowanej postaci. Sejm uchwalił go postaci ustawy 17 września br. i został przekazany przez marszałek Elżbietę Witek do Senatu już 20 września.

Regulaminowy termin rozpatrzenia jej przez Izbę Wyższą upływa 20 października 2021 r. Parlamentarzyści postanowili nie czekać z tym do ostatniej chwili i już na najbliższym posiedzeniu – w czwartek 7 października - będą debatować nad propozycją zaostrzającą regulację handlu w niedziele.

Dzień wcześniej o godz. 16.00 nad nowelizacją debatować mają dwie senackie komisje: Rodziny, Polityki Senioralnej i Społecznej oraz Gospodarki Narodowej i Innowacyjności, do których marszałek Senatu skierował ustawę kilka dni temu. Ich opinie zostaną przedstawione na najbliższym posiedzeniu plenarnym Senatu – ustawa jak na razie jest wpisana jako dziewiąty punkt obrad, które rozpoczynają się o godz. 11.00.

Jak czytamy na stronach Senatu, nowelizacja „ma na celu ograniczenie nadużywania zawartych w ustawie wyłączeń pozwalających na ominięcie ograniczenia handlu w niedziele i święta. W tym celu przewiduje się m.in. ustalenie, że z wyłączenia takiego mogą skorzystać jedynie te placówki pocztowe, których przeważająca działalność polega na świadczeniu usług pocztowych czy wskazanie zamkniętego katalogu członków rodziny przedsiębiorcy, z których pomocy mógłby on korzystać w dni objęte zakazem handlu”. Uszczelniający ustawę projekt zezwala więc na otwarcie w niehandlowe niedziele sklepów świadczących usługi pocztowe, jeśli przychody z tej działalności przekroczą 50% przychodów danej placówki.

Ustawa ma wejść w życie w pierwszym dniu miesiąca następującym w trzy miesiące po ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw. Jeśli senatorowie przyjmą ją w kształcie przyjętym przez Sejm, zacznie obowiązywać już na przełomie stycznia i lutego 2022 r. Jeśli natomiast opozycji, która w Senacie ma niewielką przewagę liczebną, uda się wprowadzić zmiany, termin ten może się znacząco wydłużyć.

Na tym nie koniec walki o pracę sklepów w niedziele. Do Izby Wyższej parlamentu wpłynął 29 września konkurencyjny projekt, całkowicie znoszący ograniczenia handlu w ostatnim dniu tygodnia. W inicjatywę zaangażowany jest wicemarszałek Senatu Michał Kamiński (Koalicja Polska – PSL), który w ubiegłym tygodniu ogłosił, że rozpoczyna się zbieranie podpisów poparcia pod projektem ustawy "uchylającej ustawę o ograniczeniu handlu w niedziele i święta oraz w niektóre inne dni", a szef senackiej Komisji Ustawodawczej Krzysztof Kwiatkowski (niezależny) zapewnił, że projekt będzie potraktowany priorytetowo.

Wicemarszałek Senatu podkreślił na zwołanej z tej okazji konferencji prasowej, że zakaz handlu w niedziele „nie podoba się Polakom” i blokuje „szybszy powrót do normalności” handlu i przedsiębiorczości. Utrudnia też - jego zdaniem - „wychodzenie z pandemii” koronawirusa. W spotkaniu dla prasy uczestniczyli także Ryszard Petru - prezes Instytutu Myśli Liberalnej, który przygotował projekt oraz Marek Tatała - dyrektor Fundacji Wolności Gospodarczej, która tę inicjatywę popiera.

Kwiatkowski ocenił, że „tak dobrze przygotowany” projekt ustawy w najbliższych tygodniach będzie przyjęty jako inicjatywa ustawodawcza przez Komisję Ustawodawczą i „przez cały Senat”. - Każdy ma prawo robić zakupy, kiedy chce, a nie wtedy, kiedy chce władza. (...) Róbmy wszystko, żeby polską przedsiębiorczość wzmacniać i nie osłabiać - oświadczył Kwiatkowski.

Według szefa senackiej komisji ustawodawczej, jedną z zalet projektu jest „walka z absurdami”, jak np. sklepy udające placówki pocztowe. - Dzisiaj na siłę próbuje się uszczelniać durne przepisy, likwidując możliwość otwierania punktów pocztowych w placówkach handlowych. A co będzie za chwilę? Wolność gospodarcza i tak znajdzie swoje ujście. Czy za chwilę będziemy oglądać sklepy spożywcze, które jednocześnie będą aptekami, albo fikcyjne dystrybutory przed sklepami spożywczymi z paliwami, żeby z tej furtki skorzystać? Nie idźmy w tym kierunku – argumentował ostro.

Z kolei Ryszard Petru, który przekazał projekt ustawy wicemarszałkowi Senatu, przekonywał, że zakaz handlu w niedziele „nie osiągnął żadnego z zakładanych celów”, a kolejne sieci handlowe omijają ten zakaz „poprzez różne sztuczki prawne”. - Każdego miesiąca dwa miliardy złotych wycieka z obrotu. Padają polskie sklepy, rozwijają się dyskonty. A nie o to chodziło - podkreślił były poseł i były lider "Nowoczesnej".

Odnosząc się do procedowanego uszczelnienia ustawy Petru ocenił, że „związek zawodowy „Solidarność” broni związkowców, a nie pracowników i nie dba o interesy Polaków. "Czas dać odpór tym chorym, socjalistycznym przepisom” - przekonywał.

Marek Tatała ocenił zaś, że w ostatnich latach rankingach wolności gospodarczej Polska zajmuje bardzo odległe miejsca. Według niego, nie ma sensu wciąż poprawiać obecnej ustawy, a trzeba znieść zakaz handlu w niedziele, jednocześnie lepiej egzekwując przepisy dotyczące dobrowolności pracy w niedziele.

Zgodnie z regulaminem Senatu, projekt ustawy musi być zgłoszony przez grupę 10 senatorów lub komisję senacką.

Wygląda więc na to, że z rozterkami na temat handlu w niedziele będziemy słyszeć jeszcze długo. Najpierw zapewne ograniczenie zakazu handlu zostanie zaostrzone, by za chwilę znów wzbudzić niepewność wywołaną debatą nad projektem całkowicie znoszącym zakaz wśród pracowników i pracodawców, popierających niedziele wolne od handlu.

I taka karuzela niepewności kręci się już od ponad trzech lat. Ustawa wprowadzająca stopniowo zakaz handlu w niedziele weszła w życie 1 marca 2018 r. Od 2020 r. ograniczenie nie obowiązuje jedynie w siedem niedziel w roku. Ustawa przewiduje katalog 32 wyłączeń. Zakaz nie obejmuje m.in. działalności pocztowej, a ponadto nie obowiązuje m.in. w cukierniach, lodziarniach, na stacjach paliw płynnych, w kwiaciarniach, w sklepach z prasą ani w kawiarniach.

 

Katarzyna Pierzchała 4732 Artykuły

W „Handlu” od 2004 r. Europę przemierza dla przyjemności, Polskę w poszukiwaniu sklepów wartych uwagi. Zgłębia handel od podszewki. Puzzlomaniaczka.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.