Kto ostatecznie ustala cenę papierosów w sklepie?

Trzy miesiące temu poruszyliśmy w "Handlu" kwestię bardzo małego zarobku na papierosach dla finalnych sprzedawców, czyli sklepów. Okazało się, że jest to temat, który porusza wielu naszych czytelników. Znajdujemy więc odpowiedzi na zadawane przez nich pytania.

Temat sprzedaży papierosów w sklepach, ich cen i marży, rozpalił przez wakacje łącza w naszej redakcji. A konkretnie dociekania, kto finalnie ustala ich cenę, która jest wydrukowana na opakowaniu. Padały m.in. takie pytania: „Czym jest cena wydrukowana na paczce papierosów?”, „Czy jest to cena detaliczna narzucona przez państwo w ramach ustawy?”, „Czy jest to cena wymuszona przez koncerny?”, „Czy właściciel sklepu może do wydrukowanej ceny dorzucić swoją marżę?” itp.

Z tymi pytaniami zwróciliśmy się do Krajowego Stowarzyszenia Przemysłu Tytoniowego, skupiającego największych producentów wyrobów tytoniowych w Polsce, którzy razem obejmują ponad 99% rynku. Niestety mimo wielokrotnych monitów przez ponad miesiąc Magdalena Włodarczyk, dyrektor tegoż stowarzyszenia, nie była w stanie na nie odpowiedzieć, tłumacząc się sezonem urlopowym i koniecznością zasięgnięcia języka u członków organizacji.

Zdecydowanie większą sprawczością wykazała się Polska Izba Handlu, zrzeszająca około 30 tys. sklepów, hurtowni spożywczych i drogeryjnych oraz firmy z otoczenia FMCG, a także firmy usługowe. Tam od jej wiceprezesa Macieja Ptaszyńskiego uzyskaliśmy przypomnienie, że ponad 80% ceny detalicznej paczki stanowią podatki. Jeśli więc jest np. cena detaliczna wynosząca 15 zł, to podatki stanowią w niej ponad 12 zł; zatem do podziału pomiędzy rolnika, producenta, hurt i detal pozostaje 3 zł. – Taka struktura wynika z polityki fiskalnej państwa – tłumaczy Ptaszyński.

Ale to już wiemy.

Kto więc decyduje, jaka jest finalna cena paczki papierosów, która jest wydrukowana na opakowaniu? – Na części produktów jest nadrukowana sugerowana cena. W przypadku papierosów jest inaczej – na paczce jest wskazana cena i brak jest dopisku, aby była to propozycja ceny sprzedaży. Czy mogę więc sprzedawać papierosy po cenie wyższej niż wskazana na paczce? – pyta jedna z naszych czytelniczek.

Okazuje się, że nie. „Producent, importer lub podmiot dokonujący nabycia wewnątrzwspólnotowego papierosów lub tytoniu do palenia przeznaczonych do sprzedaży na terytorium kraju sam wyznacza i drukuje na opakowaniu jednostkowym tych wyrobów maksymalną cenę detaliczną. Wydrukowana na paczce papierosów cena uwzględnia koszty wytworzenia, zysk, podatki nakładane przez państwo (podatek akcyzowy i podatek od towarów i usług) oraz marżę na poszczególnych etapach obrotu” – informuje nas Ministerstwo Finansów w odpowiedzi na nasze pytania.

W internecie można znaleźć zapytania kierowane w tej sprawie do Rzecznika Praw Konsumentów. Zajął on dość jednoznaczne stanowisko, iż cena na paczce jest ceną maksymalną i wszelkie próby jej podwyższenia powinny być traktowane jako obejście prawa.

Czy jednak należy zgodzić się w 100% procentach z jego opinią? W ocenie kilku prawników – nie. Co prawda z ustawy o podatku akcyzowym wprost wynika, iż za maksymalną cenę detaliczną przyjmuje się cenę wyznaczoną i wyprodukowaną przez producenta, ale według znawców prawa wcale nie oznacza to, że cena wskazana na paczce jest ostateczna i definitywnie nie może zostać podwyższona.

Od jednego z nich usłyszeliśmy, że owszem, może być. Jeśli jednak detalista sprzedaje papierosy po cenie z paczki, to od tej maksymalnej ceny określonej na pojedynczym opakowaniu akcyza odprowadzona zostaje przez producenta lub dystrybutora wyrobów tytoniowych, a właściciel sklepu – jeżeli nie zamierza podwyższać ceny ponad wskazaną na paczce, nie musi zawracać już sobie głowy podatkiem akcyzowym.

Jeżeli natomiast chce sprzedawać papierosy po cenie wyższej niż ta oznaczona na paczce, ustawodawca przewidział dla niego dodatkowy obowiązek zapłaty sankcyjnej stawki akcyzy.

W takiej sytuacji staje się też zobowiązany do rejestracji jako podatnik podatku akcyzowego. Dziś akcyza na papierosy to 228,10 zł za każde 1000 szt. i 32,05% maksymalnej ceny detalicznej.

Katarzyna Pierzchała 4732 Artykuły

W „Handlu” od 2004 r. Europę przemierza dla przyjemności, Polskę w poszukiwaniu sklepów wartych uwagi. Zgłębia handel od podszewki. Puzzlomaniaczka.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.