"Równi w Biznesie" i Grupa Eurocash murem za lokalnym handlem

Blisko dwie trzecie największych producentów i dostawców FMCG w Polsce czerpie część dochodów z produkcji artykułów wyłącznie dla sieci handlowych - wynika z rankingu "Równi w Biznesie" za drugi kwartał 2021 r. Wydaje się, że niezależne sklepy zaczynają mieć szansę w tej nierównej walce.

W okresie od lipca 2020 roku do czerwca 2021 roku 17 producentów (10,6% badanych) z 11 kategorii produktowych miało w sklepach niezależnych niższe ceny detaliczne niż w dyskontach i supermarketach. Oprócz tego ceny 39 innych producentów były takie same jak w dyskontach i supermarketach lub różnica nie przekraczała 5%.

Potwierdzeniem rynkowej skuteczności niezależnych sklepów mogą być dobre wyniki sprzedaży osiągane w nich przez wielu dostawców, czasami również przez tych, którzy faworyzują dyskonty i centralnie zarządzane sieci supermarketów.

Od lipca 2020 do czerwca 2021 r. lokalne sklepy znacząco zwiększyły m.in. sprzedaż serków homogenizowanych OSM Piątnica, płynów do mycia naczyń Frosch od firmy Werner & Mertz i ketchupów Roleski. Wzrosty sprzedaży w sklepach niezależnych odnotowała niemal jedna trzecia największych dostawców reprezentujących 31 z 35 analizowanych kategorii produktowych.

– Większość konsumentów w Polsce korzysta z różnych kanałów sprzedaży, a do lokalnych sklepów zwykle mają najbliżej. Nie wolno poprzez zawyżone ceny lub nieatrakcyjną ofertę asortymentową zniechęcać ich do zakupów, bo to uderzy w interesy wszystkich uczestników rynku. Lokalne, niezależne sklepy są dla kilkunastu milionów konsumentów jedynym miejscem, w którym robią zakupy w ciągu 5 minut i znajdują ofertę produktową znacznie szerszą niż w dyskoncie – mówi Dominik Kasperek, dyrektor Działu Zakupów Centralnych Grupy Eurocash.

Tymczasem duże sieci handlowe walczą o klientów produktami w wariantach na wyłączność (inna pojemność opakowania, inny smak lub nietypowy zestaw promocyjny). Pozornie z nieosiągalnej dla pozostałych uczestników rynku współpracy wielkich sieci z wielkimi producentami mogą cieszyć się obie strony i klienci „wyróżnionych” sklepów. Jednak w praktyce oznacza to faworyzowanie wybranych producentów kosztem pozostałych i odbieranie klientom swobody wyboru miejsca zakupu.

Według analiz prowadzonych w ramach rankingu „Równi w Biznesie” produkty na wyłączność dyskontów i supermarketów stanowią np. aż 43,8% sprzedaży producenta makaronów Barilla i i 32,7% – środków do prania koncernu Unilever.

– Należy to traktować jako przejaw dyskryminacji klientów lokalnych, niezależnych sklepów i ewidentnego wspierania przez największych producentów ekspansji centralnie zarządzanych sieci – uważa Dominik Kasperek, dyrektor działu zakupów centralnych Grupy Eurocash, największej polskiej firmy zajmującej się hurtową dystrybucją żywności i innych produktów szybko zbywalnych (FMCG).

Ranking „Równi w Biznesie” jest opracowywany od 2017 roku. Jego celem jest wyrównywanie szans sklepów niezależnych w konkurencji z centralnie zarządzanymi sieciami. Lokalny handel poprzez takich dystrybutorów jak Grupa Eurocash stara się zachęcać dostawców do traktowania go na równi z dyskontami.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.