Wedel: nie wykluczamy przejęcia innej firmy

Lotte Wedel jest w trakcie realizacji inwestycji wartej 200 mln zł, która pozwoli firmie na zwiększenie jej mocy produkcyjnej na kolejne pięć lat. Co dalej? - Może przejęcie - zapowiada Maciej Herman, dyrektor zarządzający Lotte Wedel.

- Jesteśmy w trakcie bardzo dużej inwestycji w Wedlu - powiedział podczas czwartkowego spotkania z dziennikarzami Maciej Herman, dyrektor zarządzający w Wedlu. Jej koszt to 200 mln zł.

W ramach inwestycji powstaje nowy budynek, który pozwoli na zwiększenie mocy produkcyjnych w firmie - Wedel będzie mógł produkować więcej tabliczek czekoladowych, Ptasiego Mleczka i mas czekoladowych.

- Finalnie nowy budynek powinien być oddany do użytku na początku 2023 r. Te dodatkowe moce, jak zakładamy, wystarczą nam do 2027 r. Po tym czasie nie będzie odwrotu, i albo Wedel znajdzie nową lokalizację na kolejną fabrykę w Polsce, albo - co bardziej prawdopodobne - przejmie innego gracza - mówi Maciej Herman.

Firmy do przejęcia Wedel zacznie szukać najwcześniej w 2025 r. Musi to być producent z produktami komplementarnymi do Wedla, niekoniecznie z Polski. Prawdopodobnie z bloku wschodniego.

Jak wynika z danych agencji NielsenIQ, na które powołuje się Lotte Wedel wartość rynku wyrobów czekoladowych w Polsce według stanu na czerwiec 2021 r. wynosi 7,65 mld zł, co oznacza 0,5-proc. wzrost rdr. Produkcja w pierwszym półroczu br. utrzymała się na poziomie zbliżonym do analogicznego okresu minionego roku i sięgnęła 189 tys. ton

Wedel zajmuje pierwsze miejsce w segmencie pralin w Polsce z udziałem w wysokości 21,2%, jest także numerem jeden sprzedaży w kategorii pianek w czekoladzie - Ptasie Mleczko - w której ma prawie 60-proc. udział w sprzedaży. Czekolada E.Wedel gorzka 90 g to z kolei lider w segmencie tabliczek gorzkich twardych do 149 g. Firma rozwija też sprzedaż eksportową - wedlowskie produkty dostępne są w ponad 60 krajach na całym świecie – zarówno tych licznie zamieszkiwanych przez Polonię, jak i w mniej oczywistych regionach, w których zespół eksportowy dostrzega potencjał wzrostu. Np. W Rosji i w Rumunii hitem eksportowym Wedla są Baryłki (produkty z alkoholem).

Jak podaje Lotte Wedel, światowy i rodzimy rynek słodyczy czekoladowych nadal się rozwija, pomimo wyzwań wynikających z pandemii. Mniejsza niż w poprzednich latach, choć wciąż dodatnia dynamika wzrostu wskazuje na stabilność polskiej branży, która jednocześnie rozpoczyna sezon w obliczu wyzwań surowcowych, logistycznych oraz zmian zachowań konsumenckich wywołanych przez COVID-19. Pomimo pesymistycznych prognoz na początku pandemii, w całkiem dobrej kondycji pozostaje czekoladowy eksport, w którym w 2020 roku Polska odnotowała najszybszy wzrost. Obecnie jesteśmy czwartym co do wielkości eksporterem wyrobów czekoladowych na świecie.

Ilona Mrozowska 4318 Artykuły

W „Handlu” od 2005 r. Blisko tematyki przemysłowej i producenckiej. Właścicielka białej kulki, czyli szynszyli o imieniu Tula.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.