NielsenIQ: tak wygląda teraz rynek detaliczny

Od czerwca 2020 r. do czerwca 2021 r. liczba sklepów spożywczych i kosmetyczno-chemicznych w Polsce spadła o 1,8 tys. i szacowana jest na 98 tys. - oto wyniki badania liczebności i struktury handlu według NielsenIQ.

Na zdjęciu: Konrad Wacławik, head of retailer services Poland, NielsenIQ

Liczba sklepów spożywczych i kosmetyczno-chemicznych w Polsce wciąż maleje, ale tempo spadku od ponad roku utrzymuje się na poziomie -2%, czyli niższym niż w latach ubiegłych. Trend spadkowy widoczny jest od ponad dekady.

- Mają na to wpływ zamknięcia przede wszystkim małych sklepów spożywczych (do 40 mkw.) i kiosków oraz - od kilku lat - niesieciowych sklepów drogeryjnych. To ważne, aby spadków nie uzasadniać tylko głośnymi wydarzeniami jak zakaz handlu w niedzielę, czy pandemią, ale widzieć w tych zmianach także szerszy kontekst – komentuje Konrad Wacławik, head of retailer services Poland.

Jednocześnie, w tym samym okresie przybyło ponad 500 średnich sklepów spożywczych, 300 supermarketów, 200 dużych sklepów spożywczych (101-300 mkw.) i ponad 130 dyskontów.

Analitycy z NielsenIQ wskazują, że główną przyczyną zmian w liczebności placówek w Polsce w ciągu ostatnich kilkunastu lat jest konsolidacja handlu. Duże i mocne sieci handlowe obecne są we wszystkich formatach sklepów, a ich placówki obecne w każdym zakątku kraju. Na rynku jest kilka marek sieci detalicznych o tak wielkiej sile, która plasuje je wśród najsilniejszych europejskich szyldów detalicznych (na podstawie badania NielsenIQ Shopper Trends).

- Wśród wszystkich graczy panuje duża konkurencja. Dodatkowo dochodzi także regionalizacja czy dostosowanie sieci do wielkości populacji. To wszystko tworzy barwny i wielowymiarowy krajobraz handlowy, w którym kupujący coraz łatwiej mogą wybierać pomiędzy różnymi placówkami - dodaje Konrad Wacławik.

Jak wskazuje raport NielsenIQ Shopper Trends 2021, polscy klienci nie są lojalni wobec jednej marki. Korzystają średnio z czterech sieci w miesiącu, porównując asortyment, poziom cen, jakość obsługi i decydując wciąż na nowo, gdzie dokonają zakupów. Jest to wynik plasujący nas w top 3 krajów europejskich pod względem liczby sieci, z których korzystamy (Shopper Trends 2021).

Duży format – sklepy o powierzchni ponad 300 mkw.

Według Nielsena w ramach placówek wielkoformatowych widać różne trendy. Kanał hipermarketów w ciągu ostatniego roku zmniejszył się o 13 placówek, z których większość to zamknięcia sieci Tesco. Najprawdopodobniej trend spadkowy utrzyma się co najmniej do końca roku, bo wciąż pozostaje kilkadziesiąt placówek, które mają ulec zamknięciu do końca października 2021 r.

- Warto jednak pamiętać, że w tym kanale wciąż powstają nowe placówki innych sieci, a tendencja spadkowa nie dotyczy wszystkich graczy w tym formacie – usłyszeliśmy w Nielsenie.

W miejscu Tesco, w większości lokalizacji pojawią się placówki Netto, co dodatkowo wzmocni i tak już bardzo silny segment dyskontów. To kanał, w którym od lat trwa silny rozwój. Jest to też format, który odnotował największy wzrost sprzedaży o 6,5% (okres styczeń-czerwiec 2021 vs. styczeń-czerwiec 2020).

- Dyskonty zyskują na liczebności i dynamice sprzedaży od lat i jest to spójne z wieloletnim trendem rozwoju tego kanału w Europie. Pandemia była dodatkowym katalizatorem wzrostu, szczególnie w czasie największych obaw o zdrowie, gdy ograniczaliśmy liczbę wizyt w placówkach, jednocześnie zwiększając koszyk zakupowy - tłumaczy Konrad Wacławik.

Wielkoformatowym kanałem, który odnotował największy przyrost placówek są supermarkety. W okresie rocznym przybyło ponad 300 nowych sklepów, z czego ponad 270 nowych należy do sieci Dino. Warto dodać, że mimo dużych wzrostów liczby placówek, cały kanał zanotował umiarkowane tempo wzrostu +0,6% (okres styczeń-czerwiec 2021 vs. styczeń-czerwiec 2020).

Mały format - placówki o powierzchni poniżej 300 mkw.

Na mapie Europy jesteśmy krajem o największym udziale sprzedaży w placówkach mniejszego formatu, czyli poniżej 300 mkw. Samych sklepów spożywczych poniżej 100 mkw. jest ponad 54 tys.

Właśnie wśród tych mniejszych placówek Konrad Wacławik nadal widzi optymalizację liczby sklepów w Polsce. - Do niedawna średnie sklepy spożywcze były także kanałem spadającym, w którym liczba zamykanych placówek niesieciowych przewyższała otwarcia nowych pod parasolem sieci. Obecnie to właśnie średnie sklepy spożywcze notują największy przyrost (ponad 500), przy jednoczesnym spadku najmniejszych placówek (prawie 1600 zamknięć) – zauważa ekspert.

W ciągu roku nastąpił 3% spadek liczebności placówek drogeryjnych. Wynika on z przewagi zamknięć placówek niesieciowych. Większość głównych detalistów w tym formacie otwiera nowe placówki. Mimo że pandemia osłabiła sprzedaże w tym formacie na rzecz dyskontów, to porównując pierwsze półrocze 2021 r. widać odbicie sprzedaży w drogeriach. To najważniejszy kanał dla sprzedaży produktów kosmetyczno-chemicznych, odpowiedzialny za 40% wartości sprzedaży.

W tendencji spadkowej od lat pozostają kioski. Ten charakterystyczny element polskiego krajobrazu handlowego ma najtrudniejszą rolę w transformacji - z jednej strony sprzedaż tradycyjnej prasy spada coraz bardziej, pandemia dodatkowo zmniejszyła ruch w ciągach komunikacyjnych, a do tego dochodzi szeroka sieć sklepów typu convenience, w których można kupić, to co w kioskach.

- Otwarte pozostaje pytanie, czy kioski znajdą nowy format, który będzie atrakcyjny dla kupujących - mówi Wacławik.

I zaznacza, że na mapie Europy Polska jest rynkiem o bardzo ciekawej strukturze i dynamice. Przed pandemią często mówiliśmy, że zakupy to sport narodowy Polaków, ze względu na dużą częstotliwość robienia zakupów, wysoką liczbę odwiedzanych sieci oraz jedną z najwyższych liczb placówek handlowych przypadających na mieszkańca.

- Pandemia osłabiła nasze treningi zakupowe, ale nie wywróciła wszystkiego do góry nogami. Sprawiła, że sieci jeszcze mocniej konkurują asortymentem, cenami i technologicznymi udogodnieniami w walce o względy kupującego. Dla konsumenta to dobra sytuacja, a jednocześnie bardzo trudna dla detalistów, szczególnie tych niezrzeszonych w sieciach i franczyzach - uważa Konrad Wacławik.

Cykliczne badanie liczby sklepów w Polsce przez NielsenIQ służy do ekspandowania danych sprzedażowych z próby sklepów. Aktualizacja odbywa się za pomocą dwóch metod: spisu placówek handlu wielkoformatowego oraz badania na podstawie próby establishment survey wykorzystywanego do zbierania informacji o sklepach handlu małoformatowego. Badanie pozwala ustalić liczbę sklepów oraz ich charakterystykę.

Wyniki badania są publikowane w konkretnym momencie w roku, w tym przypadku jest to stan na czerwiec 2021 r. Są kombinacją dwóch źródeł. Dla wszystkich głównych sieci handlowych NielsenIQ posiada pełne dane o liczbie placówek. Natomiast pozostała część rynku to wynik estymacji na podstawie spisu w terenie przeprowadzanego przez ankieterów w próbie obszarów w całej Polsce.

Kryteria i definicje różnych typów sklepów według NielsenIQ i GUS-u różnią się od siebie. Poza nielicznymi wyjątkami (sklepy monopolowe, tytoniowe), NielsenIQ nie monitoruje sprzedaży w sklepach specjalistycznych, dlatego nie są one objęte badaniem.

Katarzyna Pierzchała 4661 Artykuły

W „Handlu” od 2004 r. Europę przemierza dla przyjemności, Polskę w poszukiwaniu sklepów wartych uwagi. Zgłębia handel od podszewki. Puzzlomaniaczka.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.