Carrefour się odbija, również w Polsce

Francuska grupa zyskała na otwarciu galerii i znoszeniu kolejnych restrykcji. Największy wzrost sprzedaży like-for-like odnotowała w Rumunii i u nas.

W pierwszym półroczu przychody francuskiego detalisty sięgnęły prawie 38,2 mld euro wobec 38 mld euro rok wcześniej, przy czym drugi kwartał odpowiadał za niemal 19,7 mld euro z tej sumy. Sprzedaż w Polsce wyniosła w tym czasie 505 mln euro.

Ciekawie wygląda sytuacja ze sprzedażą like-for-like (a więc porównywalną w tych samych miejscach) – tu liderem wzrostu była Rumunia i Polska, gdzie wskaźnik ten w drugim kwartale wynosił odpowiednio 8,4% i 7,1 %.

Dla porównania – Carrefour sprzedał wówczas w Belgii 6,7 % mniej, a we Włoszech 3,2 % mniej (w tych krajach sprzedaje jednak na dwukrotnie większą skalę niż u nas). Na rodzimym, francuskim rynku zwiększył wówczas sprzedaż LfL o 4,7 % i to on odpowiadał za 9,65 mld euro przychodów grupy.

Spółka w komentarzu do wyników pisze sporo o korzyściach wynikających ze zniesienia restrykcji i otwarcia galerii handlowych (w których ma sklepy).

- (…) cały czas ulepszamy poziom obsługi klienta i zyskujemy udziały na najważniejszych dla nas rynkach (…) Zaczyna być widać również efekty wdrożonych oszczędności. Chociaż sytuacja epidemiologiczna i makroekonomiczna pozostaje niepewna, rozwijamy się (…) i 2021 r. będzie kolejnym rekordowym rokiem (…) – mówi cytowany w informacji prasowej Alexandre Bompard, prezes Carrefoura.

W pierwszym półroczu spółka wypracowała 689 mln euro zysku operacyjnego wobec 485 mln euro w tym samym czasie w 2020 r. i skonsolidowany zysk netto w wysokości 392 mln euro w porównaniu do 67 mln euro rok wcześniej.

 

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.