Prezes I.D.C. Polonia: nie ma słodyczy bez kalorii [WYWIAD]

O tym, jak w trendzie wege i zdrowego żywienia odnajdują się słodycze, czy będzie jesienna fala pandemii oraz o rynku słodyczy w ogóle - opowiada w rozmowie z Rastislav Čavojsky, prezes I.D.C. Polonia, producenta m.in. znanych w Polsce wafelków Góralki.

„HANDEL”: IDC Polonia jest polskim oddziałem oraz wyłącznym dystrybutorem na polski rynek największego słowackiego producenta słodyczy i pieczywa cukierniczego – I.D.C. Holding. Czym rynki słowacki i nasz różnią się od siebie?

RASTISLAV ČAVOJSKY: Jeżeli chodzi o słowacki lub czeski rynek są one zupełnie inne. Jest to spowodowane wielkością tych państw. Oba są małe, szczególnie Słowacja, gdzie żyje 4,8 mln mieszkańców. Wprost proporcjonalna do tego jest liczba sklepów. Co ważne, praktycznie nie ma już sklepów prywatnych, które nie byłyby zrzeszone w jakiejś franczyzie. Preferencje zakupowe podczas pandemii COVID zmieniły się podobnie jak w Polsce, gdzie tak samo dyskonty zwiększają udziały kosztem hipermarketów, supermarketów oraz małych i średnich sklepów.
W najbliższym czasie dojdzie na rynku do konsolidacji handlu i niestety wiele mniejszych sklepów zostanie wchłoniętych przez większe sieci lub zamkniętych.

Czy i w Polsce rynek słodyczy zmieniła pandemia?

Tak, pandemia miała i ma duży wpływ na rynek słodyczy, a głównie na impulsy. Jest dużo informacji o rynku, również w waszej gazecie, gdzie widać, jak zwiększają swój udział dyskonty.
W ostatnim roku było to powyżej 10% kosztem hipermarketów, supermarketów, głównie cash & carry i małych osiedlowych sklepików. Klienci nauczyli się robić zakupy rzadziej. Ponadto częściej kupowali rodzinne opakowania słodyczy. Szkoły i uniwersytety były długo zamknięte (pracowano i uczono się zdalnie), co także miało wpływ na spadek sprzedaży w tym segmencie.

Jeśli uda nam się uniknąć jesiennej fali zakażeń, co to oznacza dla rynku słodyczy?

Jaka będzie jesień, tego nikt nie wie, ale z powodu niechęci społeczeństwa do szczepień niestety czeka nas, jak sądzę, nowa fala pandemii. Tak może być i w innych krajach Unii Europejskiej.
Sprzedaż będzie więc uzależniona od wielkości restrykcji w handlu. Jeśli chodzi o słodycze, to najlepiej sprzedają się właśnie jesienią, co jest spowodowane końcem wakacji oraz powrotem do szkoły i pracy. Niestety żyjemy w niepewnych czasach pandemii i nie pozwolę sobie prognozować, co wydarzy się wówczas w handlu.

Dużo mówi się ostatnio o trendzie roślinnego jedzenia, zdrowej żywności i przekąsek. Jak w tym odnajduje siękategoria słodyczy?

Tak, panuje obecnie trend na zdrowe jedzenie i powstaje dużo nowych firm ze „zdrową żywnością”. I.D.C. Polonia ma w ofercie produkty z dobrym składem. Jednak jesteśmy firmą produkującą słodycze. Moda na jedzenie często się zmienia, a składy wegetariańskich, wegańskich lub określanych jako zdrowe produktów, które są ostatnio bardzo modne i oferowane w sklepach, budzą niejednokrotnie moje wątpliwości.
To, że na opakowaniu jest napisane „wege”, nie znaczy, że jest zdrowe albo dietetyczne.
Jeżeli ktoś zdrowo się odżywia i – co ważne – rusza się (uprawia sport, spaceruje, biega itd.), to może sobie pozwolić czasami na baton, czekoladę, lody lub inne słodycze. Myślę, że każdy konsument powinien sobie zdawać sprawę z tego, że słodycze są zrobione z cukru i innych składników, w zależności od produktu. Nikt jeszcze nie wymyślił słodyczy bez kalorii. Reguła równowagi energii wydatkowanej do tej przyjmowanej jest tu jak najbardziej na
miejscu i nie istnieje inny przepis ani lekarstwo na dobrą sylwetkę.

Jakie znaczenie dla słodyczowej oferty ma jej ekspozycja na sklepowej półce?

Ekspozycja słodyczy w sklepie, szczególnie w strefie przykasowej i na półkach, jest bardzo ważna. Kupujący ma mało czasu, szybko wybiera wzrokiem i decyduje się na zakup. Szuka „swojego” batona lub czekolady i wychodzi ze sklepu. Jeśli nasz produkt nie jest obecny w kategorii z dobrą ekspozycją, to klient wybiera produkt konkurencyjny, lepiej ustawiony. Są różne teorie i software do category management, ale to już jest temat na dłuższą dyskusję.

Kusi państwa współpraca z influencerami?

Przykład lodów Ekipa w tym sezonie pokazuje, jak olbrzymi mają oni wpływ na młodych ludzi. I.D.C. Polonia jest obecne we wszystkich kanałach współczesnego marketingu. Od reklamy w TV, internecie po influencerów i youtuberów. Lody Ekipa to dobry przykład przeprowadzenia kampanii. W marketingu cały czas coś się zmienia. Obecnie, a szczególnie podczas pandemii, digital marketing i social media marketing są coraz ważniejsze, gdyż przed komputerem spędzamy większość dnia. Ponadto wiele firm przeszło na zdalny tryb pracy, co wymusza digitalizację naszych działań.

Których produktów z portfolio I.D.C. nie powinno zabraknąć na sklepowych półkach? Czy jesienią planowane są nowości?

Podobnie jak wiele firm mamy podzielone portfolio według wielkości sklepów. Na pewno w żadnej placówce nie powinno zabraknąć naszych wafli pod marką Góralki, które są jednymi z najlepiej sprzedających się w kategorii batonów i wafli na rynku. Ich dystrybucja jest na bardzo szeroka. Oprócz tego mamy w portfolio biszkopty Andante, które są jako jedyne produkowane tylko z trzech składników: jajek, mąki i cukru, bez spulchniaczy. Mamy również ziołowe cukierki pod marką Verbena, które są na polskim rynku już 18 lat.

Ilona Mrozowska 4263 Artykuły

W „Handlu” od 2005 r. Blisko tematyki przemysłowej i producenckiej. Właścicielka białej kulki, czyli szynszyli o imieniu Tula.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.