Służby na nogach, wąż w markecie!

26 lipca bydgoskie służby kryzysowe zostały postawione na nogi zgłoszeniem z jednego ze sklepów w dzielnicy Fordon. Pracownicy poinformowali, że na bananach jest ... kobra. Jak skończyła się ta historia?

W poniedziałkowe przedpołudnie pracownicy bydgoskiego centrum zarządzania kryzysowego odebrali zgłoszenie, że w jednym ze sklepów wielkopowierzchniowych w Fordonie, do którego właśnie dojechała dostawa owoców, jest wąż. Jak podaje portal metropoliabydgoska.pl, miała to być niebezpieczna kobra.

Na miejsce przyjechały odpowiednie służby oraz weterynarze zaopatrzeni w specjalistyczny sprzęt i odzież ochronną. Takie działania były konieczne, ponieważ neurotoksyczne działanie jadu może okazać się śmiertelne dla człowieka. Jak się jednak okazało, niebezpieczny gad to… plastikowa zabawka.

Bydgoskie Centrum Zarządzania Kryzysowego w tym roku przyjęło dziewięć zgłoszeń dotyczących gadów – dotyczyły one jednak gatunków rodzimych. 7 sytuacji to interwencje związane z wężami: zaskrońcami i żmijami zygzakowatymi a dwie – z jaszczurkami.

Pomyłki się zdarzają, o czym pisaliśmy w kwietniu br., gdy media obiegła historia tajemniczego "stwora" z Krakowa. Wtedy to mieszkanka jednego z osiedli, na bzie rosnącym między innymi pod oknami jej bloku zauważyła - jej zdaniem - dziwne stworzenie, które miało tam tkwić już od dwóch dni. Zaniepokojona tym faktem postanowiła zaalarmować Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami. Przybyli na miejsce inspektorzy po dokonaniu oględzin stwierdzili, że rzekomy "lagun" to w rzeczywistości croissant! Wieść szybko stała się hitem polskich, ale także światowych mediów. Czy plastikowa kobra przebije popularnością krakowskiego "laguna"?

Zdjęcie: Shutterstock

 

 

Katarzyna Pierzchała 4661 Artykuły

W „Handlu” od 2004 r. Europę przemierza dla przyjemności, Polskę w poszukiwaniu sklepów wartych uwagi. Zgłębia handel od podszewki. Puzzlomaniaczka.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.